Budowa i użytkowanie
TCL 10 Plus jak na reprezentowaną półkę cenową – wygląda dobrze. Swoim wyglądem trochę odbiega od aktualnych trendów (aparaty ustawione poziomo u góry, wycięcie na kamerę w ekranie). Został on wykonany z zaokrąglanych plecków z tworzywa sztucznego i zaokrąglonego szkła 2.5D na przodzie oraz plastikowych ramek w kolorze obudowy. Rozmiary telefonu wynoszą: 158.9 x 72.88 x ~8.95 mm, a jego waga to 172 g. Telefon świetnie leży w dłoni. Rozłożenie przycisków pozostaje standardowe. Sprzęt oficjalnie nie ma certyfikatów wodo- i pyłoszczelności, ani nie obsługuje ładowania bezprzewodowego.

W moje ręce trafiła wersja niebieska, która prezentuje się bardzo ładnie, a co więcej nie widać na nim zbyt mocno brudnych odcisków. Na tyle obudowy znajdziemy również standardowo aparaty. Tym razem jest to zestaw 4 obiektywów ułożonych poziomo u góry obudowy z podwójną diodą LED, po bokach. Co ważne aparaty nie wystają poza obudowę. Jedyny element, który minimalnie odstaje, to obwódka wokół aparatów. Więc tylko od użytkownika zależy, czy ten elegancki smartfon o wyląduje w etui. Z drugiej strony silikonowe etui sprawia, że chwyt staje się pewniejszy i istnieje mniejsze ryzyko, że wypadnie nam on z ręki.

Znad ekranu, w charakterystycznym wcięciu patrzy na nas oko kamerki 16 MP. Fani autoportretów mogą być zadowoleni. Autoportrety można wykonać nawet przy słabszym oświetleniu, czemu sprzyja lampa błyskowa emitująca miękkie światło. Dodatkowo pomaga technologia łączenia pikseli 4-in-1, która dostępna jest również we frontowym aparacie. Tryb portretu upiększa obiekt fotografowany w orientacji pionowej, dodając piękny efekt rozmycia w tle.
Idealnie by było jakby ekran był bez żadnych wcięć, ale mimo wszystko jest ono dosyć małe i można się do niego szybko przyzwyczaić. A jak bardzo nam przeszkadza, to możemy je ukryć pod czarnym paskiem (w opcjach telefonu). Ekran jest czytelny w słońcu, kolory są naturalne i dobrze nasycone (temperaturę i tryb kolorów można dopasować również do własnych preferencji w opcjach), a krawędzie czcionek są ostre.
Podstawowym elementem każdego smartfona jest oczywiście wyświetlacz. Producenci nieustannie pracują nie tylko nad jakością obrazu, ale też komfortem użytkowania. Dobrym przykładem może być marka TCL, znana polskim użytkownikom między innymi z telewizorów, która przekuwa bogate doświadczenie w obróbce obrazu na ogromną zaletę swoich urządzeń mobilnych.
Ekran okazuje się być jedną z najmocniejszych stron telefonu. TCL 10 Plus wyposażony jest w ekran AMOLED 6.47cala formatu 19,5:9 o rozdzielczości 1080 x 2340 pikseli (FHD+) prawie bez ramek (~93% screen-to-body ratio).
Podświetlenie TCL 10 jest równomierne na całej powierzchni ekranu. Gęstość ekranu wynosi 398 ppi, więc szczegółowość obrazu stoi na wysokim poziomie. Treści wyświetlane na ekranie testowanego smartfona obrabiane są w czasie rzeczywistym przez specjalnie do tego stworzony procesor obrazu Display Engine, który współdziała z oprogramowaniem NXTVISION.
Zarówno wideo jak i zdjęcia na takim wyświetlaczu wyglądają dobrze. Dodatkowo procesor ten pozwala na konwertowanie wideo SDR na HDR w czasie rzeczywistym, a także wspiera standard HDR10 dla usług streamingowych. Ponadto Display Engine, dzięki funkcji Adaptive Tone, dostosowuje intensywność wyświetlanych barw oraz ich nasycenie tak aby zawsze wydawały się jak najbardziej realistyczne. Wykorzystywane są do tego czujniki rozpoznające barwę oświetlenia.
Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfonu podczas przeglądania ulubionych stron internetowych. Bardzo praktycznym rozwiązaniem jest także tryb ochrony oczu oraz możliwość dostosowywania jasności ekranu do otoczenia. Kąty widzenia również są szerokie, a dotyk działa płynnie i bezproblemowo.
Dodam jeszcze, że w oprogramowaniu znajdziemy możliwość zmiany trybu kolorów: Żywy, Naturalny oraz opcje Zaawansowane, w którym znajdziemy takie opcje jak: Szeroka gama AMOLED, sRGB i Display P3 (z suwakiem). Co więcej mamy również do dyspozycji filtr światła niebeskiego (tryb nocny) czy tryb czytania. Zatem każdy powinien znaleźć swoją ulubioną konfigurację ekranu.
Na bocznych krawędziach znajdziemy również odpowiednio:
- Na dolnej krawędzi:
- szufladkę na kartę SIM (Dual SIM: Nano-SIM + Nano-SIM lub MicroSD do 512GB) – otwiera się ją pomocą dołączonego sztyftu, w ostateczności możemy zastąpić go np. spinaczem
- gniazdo USB typu C
- głośnik stereo
- mikrofon
- Na górnej krawędzi:
- gniazdo słuchawkowe Mini Jack 3,5 mm
- drugi mikrofon (odpowiada za redukcję szumów)
- Na lewej krawędzi
- przycisk Asystent Google
- Na prawej krawędzi:
- przyciski głośności
- przycisk włącz/wyłącz
Co najważniejsze są przyciski są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia, nawet w etui.
Warto tutaj nadmienić jeszcze, że telefon nie posiada diody powiadomień. Mamy tutaj do czynienia z trybem Always on display. Znajdziemy w nim zegar, datę oraz powiadomienia. Informacje te wyświetlają się po wzięciu telefonu do ręki lub dotknięciu ekranu. Również głośniki, to tylko wersja mono, które mimo wszystko oferują bardzo przyzwoitą jakość. Usłyszymy z niego dosyć głośną i czystą muzykę.
TCL SOCL 500 TWS – słuchawki douszne w naszych rękach
Doznania muzyczne zapewniają również obsługiwane przez urządzenie technologie przesyłania dźwięku wysokiej jakości – APT-X, APT-X HD, LDAC, AAC. Jeżeli jednak zechcemy nieco lepsza jakość dźwięku, to najlepiej podłączyć słuchawki. Ja podczas testu korzystałem z bezprzewodowych słuchawek TCL SOCL 500 TWS. Nawet te w zestawie zadowolą przeciętnego słuchacza MP3. Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.
W TCL 10 Plus, poza standardowymi funkcjami odblokowania, jakimi są pin, wzór czy hasło, znajdziemy oczywiście czytnik linii papilarnych, który umieszczono w ekranie oraz możliwość odblokowania telefonu przez skanowanie twarzy.
W przypadku użycia czytnika linii papilarnych, to odblokowanie ekranu następuje dosyć szybko, a sam czytnik umieszczony jest na dobrej wysokości i co więcej pojawia się również na wyłączonym ekranie w momencie, gdy poruszymy telefonem lub dotkniemy ekranu, co ułatwia bardziej precyzyjne wycelowanie w niego palcem.
Jak już jesteśmy przy biometrii, to dodam jeszcze, że testowany model posiada również możliwość odblokowania twarzą. Nie jest to może najbezpieczniejszy sposób, ale jest i działa wystarczająco dobrze. No może poza momentami, gdy znalazłem się w ciemniejszym pomieszczeniu.
Podobnie jak wielu innych konkurencyjnych modelach, w TCL 10 Plus możemy włączyć obsługę gestami, które ja osobiście bardzo lubię. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji.


