Test Huawei FreeBuds Studio – relaks w każdych warunkach

Budowa i użytkowanie

Kiedy otworzymy pudełko, to naszym oczom ukaże się eleganckie, sztywne etui zapinane na zamek, a w nim zestaw słuchawkowy Huawei FreeBuds Studio (w kolorze czarnym lub złotym) oraz kabel USB-C służący do ładowania. Całość robi wrażenie od pierwszej chwili. Widać, że producent zadbał o każdy element zestawu. Słuchawki bowiem wykonano z dobrej jakości matowego plastiku z metalowym pałąkiem otulonym w skórkową, miękką nakładkę.

Duże nauszniki (wymiary: 65 mm x 42 mm, moje uszy wchodzą do nich w całości) wykończono również bardzo miękką gąbka i delikatną skórką proteinowej. Wersja, którą testowałam była w kolorze czarnym ze srebrnymi dodatkami, co nadało im bardzo minimalistycznego, ale jednocześnie efektownego wyglądu. Przyznam również, że wersja złota też wygląda świetnie. Szkoda, że ona nie trafiła w moje ręce.

Warto zwrócić jeszcze uwagę na to, że matowe nauszniki praktycznie się nie palcowały, a to spora zaleta, gdyż po całym dniu użytkowania nadal wyglądały OK. Szkoda tylko, że nie da się wymienić wewnętrznych nakładek. Jest to najbardziej zużywający się element i przy intensywnym użytkowaniu mogą wymagać wymiany po dłuższym okresie.

Co więcej nauszniki można lekko obracać (o 90 stopni wokół osi) oraz wydłużyć pałąki o jakieś 3 cm przez co idealnie dopasują się niemalże do każdej głowy. Przynajmniej na mojej tak było 😊 Nawet przy dłuższym użytkowaniu nadal pozostawały na miejscu i nic nie uciskało. Są niesamowicie wygodne i lekkie (260g.), a to bardzo ważne, gdy chcemy spędzać w nich po kilka godzin dziennie np. w pracy.

A co znajdziemy na obudowie nauszników FreeBuds Studio? Idąc kolejno:

  • Na lewym – przycisk ANC (kontrola hałasu), mikrofony (po 4 czułe mikrofony na każdy nauszniku)
  • Na prawym – przycisk BT, włącznik, mikrofony (po 4 czułe mikrofony na każdy nauszniku), dotykowa płytka do sterowania
Clipboard02 Technosenior
Zdjęcie Ze Strony Huawei

Jak już wspomniałam wyżej na prawym nauszniku znajdziemy dotykowy panel, który służy do sterowania naszym zestawem. Możemy na nim wykonać kilka najistotniejszych operacji. Są to: zwiększenie/zmniejszenie głośności, przełączenie na następny/poprzedni utwór, zatrzymanie/ wznowienie muzyki, odebranie/zakończenie połączenia, odrzucenie połączenia czy aktywowanie asystenta głosowego. Same gesty działają świetnie i praktycznie bezbłędnie. Słuchawki zawsze reagowały poprawnie na moje polecenia.

Jak już jesteśmy przy sterowaniu, to warto zwrócić jeszcze na jedną kwestię, a mianowicie słuchawki reagują również na ich zdjęcie czy założenie. Dzięki temu muzyka automatycznie zatrzyma się, gdy je zdejmiemy i wznowi po ponownym włożeniu na głowę. Również ta funkcja zadziałała poprawie.

Można powiedzieć, że zestaw jest kompletny. Z jednym ale… Mogłoby się pojawić jeszcze NFC, które pozwoliłoby na szybkie połączenie 😊 Ale to już drobnostka.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej