Test Samsung Galaxy Z Flip 5G – elegancja i mobilność

Budowa i użytkowanie

Moje pierwsze wrażenie? O kurcze jaki ten telefon słodziak! Po złożeniu niewiele większy od mojej puderniczki czy lusterka (87,4 x 73,6 x 15,4-17,3 mm), a po rozłożeniu pełnowymiarowy smartfon (167,3 x 73,6 x 6,9-7,2 mm), na którym możemy np. przeglądać e-maile, media społecznościowe, strony WWW, grać czy robić zdjęcia. Jego waga to o. 183 g.

Galaxy Z Flip w obu wersjach (złożony i rozłożony) świetnie leży w dłoni. Przy wersji złożonej mamy podgląd np. na godzinę, czy notyfikacje na niewielkim 1.05″ ekraniku (sAMOLED),  a po rozłożeniu mamy do dyspozycji pełny 6.5″ calowy ekran (Dynamic AMOLED) z niewielkimi plastikowymi, wystającymi ramkami i maleńkim okrągłym wcięciem, w którym umieszczono aparat do selfie. Obok ekranu zewnętrznego umieszczono aparat z 2 obiektywami. Całość oczywiście prezentuje się świetnie, a do wystających ramek można się szybo przyzwyczaić. Smartfon nie jest jednak wodoodporny, a najbardziej delikatnym elementem jest ekran, do którego jeszcze wrócimy nieco dalej.

Galaxy Z Flip, to pierwszy otwierany smartfon, który pozwala na ustawienie ekranu w dowolnej pozycji. Podobną konstrukcję zyskał również Galaxy Z Fold. Smartfon otrzymał zawiasy Hideaway, które wtopiono gładko w urządzenie wykorzystując możliwości mechanizmu CAM. Zawias pozwala na postawienie smartfonu i korzystanie w pełni ze wszystkich oferowanych funkcji. W szczelinie między korpusem a obudową zawiasu zastosowano specjalną technologię (sweeper technology), która blokuje cząsteczki kurzu i brudu.

Wokół ekranu producent umieścił wystające plastikowe ramki, które po zamknięciu ładnie się stykają. Sprawia to wrażenie dosyć solidnej konstrukcji, która ma chronić przed dostaniem się do środka paprochów. Co najważniejsze nic nie odstaje, nic nie trzeszczy, a otwieranie i zamykanie telefonu przebiega bardzo płynnie i bez żadnych oporów. Jedyne tylko co można zauważyć to niewielkie wgłębienie po rozłożeniu telefonu w miejscu, w którym smartfon się składa. Szybko można się jednak do niego przyzwyczaić i przestaje to kompletnie przeszkadzać. Sama powierzchnia też jest dosyć delikatna – bardzo łatwo można pozostawić na niej ślad paznokciem itp. Zatem zapomnijmy o różnego rodzaju rysikach itp.

A na jego obudowie znajdziemy odpowiednio:

  • Na spodzie: wyjście USBC, mikrofon, głośnik (mono)
  • Na górze: mikrofon, głośnik do rozmów
  • Na lewej krawędzi (po rozłożeniu) – gniazdo na jedną kartę nano SIM
  • Na prawej krawędzi (po rozłożeniu) – przycisk ON/OFF z czytnikiem linii papilarnych, przyciski głośności

Nie znajdziemy w nim wyjścia mini Jack, co zapewne zmartwi niektórych potencjalnych użytkowników. A jak wypada głośnik?  Nie jest to stereo, a tylko mono. Szczególnie odczujemy brak stereo podczas oglądania np. filmów. Poza tym nie ma większych powodów do narzekań.  Dźwięk jest bardzo czysty i  wystarczająco głośny. Całkowicie wystarczy do codziennego użytku czy rozmów głośnomówiących. A gdy zechcemy oglądać filmy, to możemy np. skorzystać ze słuchawek bezprzewodowych 😊

Jeśli chodzi o sam czytnik to działa jak najbardziej szybko i poprawnie. Z odblokowaniem twarzą również nie miałam problemów. No może poza pojedynczymi przypadkami w ciemnym pomieszczeniu.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej