Smartfony są do siebie łudząco podobnie, a jedyne co tak naprawdę pozwoli nam je odróżnić to kolor i wykończenie obudowy (PRO są matowe – czarny, niebieski i żółty, realme 8 błyszczy – srebrny i czarny) oraz napisy przy wysepkach z aparatami (realme 8 Pro – 108 Mpx, realme 8 – 64 Mpx).
W obu modelach na tyle obudowy znajdziemy plecki wykonane z tworzywa sztucznego (bardzo dobrej jakości), a w lewym górnym rogu umieszczono wystające wysepki z aparatami. Oba modele mają również podobną stylizację, czyli duży napis „DARE TO LEAT”. W przypadku realme 8 znajduje się on na odciętym kolorystycznie pasku po prawej stronie. Czy taki napis się podoba czy nie, to już kwestia gustu. Na pewno nie pomylimy ich z żadnym innym smartfonem aktualnie znajdującym się na rynku.
Warto jeszcze dodać, że realme 8 pro z racji matowego wykończenia praktycznie się nie palcuje. Tego nie mogę niestety powiedzieć o tańszym modelu. Tutaj zobaczymy praktycznie każdy swój odcisk. Mimo wszystko oba smartfony szybko wylądują w etui, a wszystko to ze względu na wystające aparaty. Na szczęście producent zadbał o silikonowe plecki w obu pudełkach.
Dodam jeszcze, że smartfony nie posiadają żadnej klasy wodoodporności.
Z przodu obu modeli znajdziemy płaski ekran ze szkła z bardzo niewielkimi ramkami po bokach oraz na górze i nieco szerszym podbródkiem (Screen Ratio 90,8%) oraz jednym aparatem umieszczonym w kółeczku w lewym, górnym rogu. Całość łączy ramka w kolorze dopasowanym do obudowy. Oczywiście wszystko jest idealnie dopasowane, nic nie trzeszczy, nic się nie ugina.
W obu modelach na spodzie obudowy znajdziemy mikrofon, głośnik multimedialny (niestety mono), gniazdo USB C oraz wyjście mini Jack. Szczególnie wyjście mini Jack zapewne ucieszy wielu potencjalnych użytkowników. Jeżeli chodzi o głośnik, to szkoda, że zrezygnowano z głośników stereo, które pojawiły się chociażby w Realme 7 Pro.
Nie mniej muzyka z niego płynąca jest wyraźna, głośna i przede wszystkim stosunkowo czysta, ale jednak to nie stereo i da się to odczuć. Mimo wszystko do codziennego użytku wystarczy całkowicie, a jak chcemy zwiększyć swoje doznania słuchowe, to musimy sięgnąć po słuchawki.
Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń – jest OK w tej klasie cenowej.
Na lewej krawędzi obu modeli znajdziemy tylko szufladkę na 2 karty SIM oraz dodatkową kartę pamięci. Mamy tutaj do czynienia z prawdziwym Dual SIM. Nie musimy zatem rezygnować z jednego SIM na cele karty pamięci. Za to duży plus.
Na prawej krawędzi natomiast znajdziemy przyciski głośności oraz włącznik / wyłącznik. Na koniec dodam, że wszystkie przyciski zostały wykonane w kolorze obudowy. A co najważniejsze są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.
| Realme 8 Pro | Realme 8 | |
| Rozmiar | 160.6mm x 73.9mm x 8.1mm | 160.6mm x 73.9mm x 7.99mm |
| Waga | 176g | 177g |
Wymiary Realme 8 Pro to: 160.6mm x 73.9mm x 8.1mm, a testowanej wersji Realme 8, to 160.6mm x 73.9mm x 7.99mm. Realme 8 Pro jest zatem minimalnie cieńszy i o 1 gram lżejszy. Jego waga to 176 g. Realme 8 to q77 g. Różnica jest zatem praktycznie nie zauważalna. Można wręcz uznać, że są identyczne.
Oba modele również dobrze leżą w dłoni, a wszystkie przyciski na prawej krawędzi leża dokładnie tam gdzie powinny – są w zasięgu. Z racji, że nadal nie są to małe smartfony, to obsługa jedną ręką nie należy do najwygodniejszych. Chyba, że włączymy tryb jednoręczny.
|
Realme 8 Pro |
Realme 8 |
|
| Ekran |
|
|
| Screen-to-body ratio |
|
|
| Odświeżanie |
|
|
| Jasność | Normal mode 430 nits, Bright mode 600 nits, Peak brightnes: 1000 nits | |
| Rozdzielczość ekranu | 6.4″ 2400×1080 FHD+ resolution, 409 PPI, 20:9 screen ratio, Contrast ratio: 900,000:1, 16.7 million color display | |
Jeśli chodzi o ekrany, to tutaj mamy do czynienia z 2 tymi samymi ekranami. Oba modele otrzymały bowiem ekran Super AMOLED, 6,4″ z rozdzielczością 2400×1080 FHD+, gęstością pikseli 409 PPI i odświeżaniem 60 Hz (Szkoda, że zrezygnowano z większego odświeżania jaki pojawił się w poprzednim modelu Realme 7). Sam ekran pokrywa 90,8% powierzchni przodu telefonu w przypadku modelu. Oba modele zawierają niewielkie wycięcia w kształcie koła, w lewym górnym rogu, w którym umieszczono przedni aparat.
Co tu dużo mówić oba modele wypadają jak najbardziej OK w swojej klasie. W każdym z nich możemy liczyć na wyraźny obraz o wystarczająco dobrych kątach widzenia. Krawędzie czcionek są ostre, a całość jest czytelna i wyraźna. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfonów podczas przeglądania mediów społecznościowych, stron internetowych czy po prostu graniu w ulubione gry.
Smartfony oferują oczywiście możliwość dopasowania parametrów ekranu takich jak: temperatura ekranu (zimna, domyślna, cieplejsza) czy jasność, ale również posiadają dodatkowy tryb nocny oraz tryb ochrony oczu. Co więcej nie znajdziemy w nich diody powiadomień, ale za to dostępny jest AOD zwany jako – „ekran zawsze aktywny”.
Ponadto w ekranie obu modeli znajdziemy czytnik linii papilarnych, które działają w miarę ok, chociaż zdarzały się momenty, gdy musiałam przyłożyć palec z 2-3 razy.
Poza czytnikiem linii papilarnych oraz standardowymi funkcjami odblokowania jakimi są pin, wzór czy hasło, w obu modelach znajdziemy również możliwość odblokowania telefonu przez skanowanie twarzy. W obu modelach odblokowanie ekranu następuje dosyć szybko, poza pojedynczymi przypadkami np. w nocy przy bardzo słabym oświetleniu smartfony miały standardowo problem z tą opcją. Generalnie działają OK chociaż powszechnie już wiadomo, że takie odblokowanie twarzą nie należy do najbezpieczniejszych metod.
Ponadto smartfony nie posiadają żadnych przycisków. Co już nie jest niczym dziwnym i prawdę mówiąc nie warto już nawet o tym wspominać 😊 Podobnie też jak już w wielu modelach, możemy włączyć obsługę gestami. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Dodatkowo możemy włączyć inteligentny pasek boczny. Zatem każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji.

