Test OnePlus 9 i OnePlus 9 Pro – plusy i minusy

Budowa i użytkowanie

OnePlus 9 i OnePlus 9 Pro to smartfony, które swoim wyglądem nie odbiegają znacząco od aktualnych trendów (aparaty w lewym górnym rogu na szklanej wysepce, okrągłe wycięcie w lewym rogu na kamerę w ekranie). Zostały one wykonane z dwóch tafli szkła Corning Gorilla Glass 5 i metalowych ramek.

Dla każdego modelu mamy do wyboru trzy kolory:

  • OnePlus 9 Pro: Pine Green, Stellar Black, Morning Mist
  • OnePlus 9: Arctic Sky, Astral Black, Winter Mist

W moje ręce trafił droższy model w kolorze  Morning Mist, a tańszy w wersji Winter Mist. Oba prezentują się świetnie, ale niestety bardzo się palcują. To plus wystające aparaty i dosyć śliskie obudowy sprawiają, że smartfony bardzo szybko wylądują w etui. Na szczęście w opakowaniach znajdziemy sylikonowe plecki. W moim testowym pakiecie znalazły się  dodatkowo jeszcze dwa matowe etui, które prezentują się równie dobrze, a po ich założeniu od razu też chwyt staje się pewniejszy i istnieje mniejsze ryzyko, że smartfon wypadnie nam z ręki.

Na spodzie obudowy obu smartfonów znajdziemy mikrofon, głośnik multimedialny (stereo, drugi  znajduje się na górnej krawędzi), gniazdo USB C oraz szufladkę na 2 karty SIM (Nano-SIM).  Na lewej krawędzi przyciski głośności, a na prawej włącznik / wyłącznik oraz fizyczny przycisk zmiany profili (Cichy, Wibracja, Dzwonek). Co najważniejsze są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.

Żaden z nich nie posiada wyjścia mini Jack ani diody powiadomień, co zapewne nie ucieszy części potencjalnych użytkowników. Za to głośniki, to wersja stereo, z których wydobywa się całkiem niezły  dźwięk: głośny, czysty i bardzo miły dla ucha. No może odrobinę brakuje im basu. Jednak nic nie stroi tutaj na przeszkodzie, aby dla lepszego odbioru dźwięku podłączyć słuchawki bezprzewodowe po Bluetooth 5.2 czy przewodowo poprzez gniazdo USB-C.  Niestety nie znajdziemy takowych w zestawie i musimy o nie zadbać sami. Co do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.

Wymiary OnePlus 9 Pro to:  163.2 mm x 73.6 mm x 8.7 mm.  Waga, to około 197 g (łącznie z baterią).  One Plus 9 jest minimalnie mniejszy (krótszy) i lżejszy. Jego rozmiar to: 160 mm x 74.2 mm x 8.7 mm, a waga: 192g. W codziennym użytkowaniu nie zauważymy jednak większej różnicy. Oba są w miarę smukłe i dobrze leżą w dłoni, a wszystkie przyciski na bocznych ramkach leżą dokładnie tam gdzie powinny. Dodam jeszcze, że obsługa jedna ręką nie należy do najwygodniejszych.

Dobrą wiadomością jest to, że producent zadbał tutaj o normę IP68 w zakresie odporności na wodę i kurz.

Niewielka różnica jest również w wyświetlaczu. OnePlus 9 Pro otrzymał delikatnie zakrzywiony ekran na bokach wykonany w technologii LTPO AMOLED o wielkości 6,7 cali i rozdzielczości QHD+ 3216 X 1440 px, 525 ppi. OnePlus 9 natomiast wyposażono w płaski ekran AMOLED o wielkości 6,55 cali i rozdzielczości 2400 x 1080 px, 402 ppi. W każdym z nich w lewym górnym rogu umieszczono aparat do selfie – 16 Mpx. Wcięcie jest na tyle małe, że można się do niego szybko przyzwyczaić. A jak bardzo nam przeszkadza, to możemy je ukryć pod czarnym paskiem (w opcjach telefonu).

Oba ekrany oczywiście prezentują się bardzo dobrze (z korzyścią dla wersji PRO) – kolory są bardzo wyraźne i mocno nasycone, a obraz dobrze widoczny niezależnie od tego z jakiego kąta na niego patrzymy. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfonów podczas przeglądania ulubionych stron internetowych. Słoneczne dni też nie są im straszne. Co więcej w obu modelach mamy do dyspozycji odświeżanie na poziomie 120 Hz.

Dodam jeszcze, że w oprogramowaniu znajdziemy możliwość zmiany trybu kolorów: Żywy, Naturalny oraz opcje Zaawansowane, w którym znajdziemy takie opcje jak: Szeroka gama AMOLED, sRGB i Display P3 (z suwakiem). Co więcej mamy również do dyspozycji filtr światła niebeskiego (tryb nocny), tryb komfort oglądania, tryb czytania czy zmianę interfejsu na tryb ciemny. Dodatkowo w wersji Pro znajdziemy opcję „Żywy Efekt Kolorów Pro”, a w OnePlus 9: „Żywy Efekt Kolorów”, która dynamicznie ulepsza kolory i kontrast w odtwarzanych filmach. Po prostu wyglądają żywiej.

Warto tutaj nadmienić jeszcze, że telefony nie posiadają diody powiadomień. Mamy tutaj do czynienia z trybem nazwanym w One Plus jako: Ambient display (znany z konkurencji Always on display). Znajdziemy w nim zegar, datę oraz powiadomienia.

W OnePlus poza standardowymi funkcjami odblokowania jakimi są pin, wzór czy hasło, znajdziemy oczywiście czytnik linii papilarnych, który w testowanych modelach umieszczono w ekranie oraz możliwość odblokowania telefonu przez skanowanie twarzy (Niestety mniej bezpieczne). W przypadku odblokowania twarzą odblokowanie ekranu następuje wystarczająco szybko. Poza pojedynczymi przypadkami, gdy telefon mnie nie rozpoznał np. w nocy przy bardzo słabym oświetleniu. Generalnie nie powinniśmy mieć problemów z tą funkcjonalnością.

Oneplus 9 I Oneplus 9 Pro
Oneplus 9 I Oneplus 9 Pro

W przypadku użycia czytnika linii papilarnych, to odblokowanie ekranu następuje również dosyć szybko i co więcej pojawia się również na wyłączonym ekranie w momencie gdy poruszymy telefonem lub dotkniemy ekranu, co ułatwia bardziej precyzyjne wycelowanie w niego palcem. Jedyne do czego można się minimalnie przyczepić, to do umiejscowienia czytnika – mógł być minimalnie wyżej.

Oczywiście nie znajdziemy tutaj również żadnych przycisków. Możemy też włączyć obsługę gestami. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej