Budowa i użytkowanie:
Huawei MateBook D15 pod względem stylistycznym nie różni się praktycznie od wcześniejszych modeli np. niedawno testowanego MateBook 14 2020 czy MateBook D16. Minimalizm w wyglądzie (srebrny kolor, błyszczący napis HUAWEI na środku) i solidna konstrukcja (aluminiowa obudowa), to już główna domena laptopów tegoż producenta. Wszystko jest dobrze spasowane, dokładnie wykończone i nic w nim nie trzeszczy. No może delikatnie ugina się spora powierzchnia na tyle ekranu, ale nie na tyle, aby to przeszkadzało w użytkowaniu.
Wymiary nowego urządzenia to: 357,8 m x 229,9 mm x 16,9 mm i o dziwo nie wygląda na jakiś mega duży. Wszystko to zasługa tego, że 15,6 calowy ekran posiada bardzo minimalne ramki i proporcje 16:9. Zatem bez problemu powinien wejść nam w plecak czy większa torebkę. Zaletą jest również waga, która w przypadku testowanego modelu również nie jest jakaś duża – 1,56 kg. Zatem zabranie go w podróż nie sprawi nam większego problemu. Do tego całkiem spora przestrzeń na ekranie pozwoli nam na wygodną pracę np. w pociągu czy autobusie. Warto by jednak wtedy zadbać o jakiś filtry na ekran, aby niepożądani towarzysze podróży nie ujrzeli naszych poufnych danych, ale to już inny temat.
Cóż mogę innego powiedzieć? Powtórzę się zatem, że ten laptop jest ładny i na pewno idealnie wpisze się w ręce pracownika biurowego, managera czy po prostu będzie ładnym dopełnieniem naszego domowego biura.
Nie powinniśmy mieć również problemu ze stabilnym ustawieniem MateBook-a D15, gdyż na spodzie znajdziemy jedną podłużną gumową nóżkę i 2 mniejsze, które stabilnie trzymają się blatu. Na dole producent umieścił również kratkę, przez którą dojrzymy wiatraczek, który pozwala na odprowadzenie ciepła oraz 2 głośniki stereo. Przyznam, że bardziej do mnie przemawia konstrukcja z głośnikami na górze jak w MateBook D16 czy MateBook X Pro.
Nie mniej nie ma powodów do większych narzekań jeśli chodzi o płynący z nich dźwięk. Muzyka jest przestrzenna, wyraźna i czysta. No może brakuje im odrobiny basów. Można ją też trochę przytłumić jak położymy laptop na kolanach. Nie mniej taki zestaw całkowicie wystarczy nam do codziennej pracy biurowej, a gdy chcemy zanurzyć się bardziej w muzyczny świat, to polecam jednak skorzystać ze słuchawek. Np. z Huawei FreeBuds Studio.
Na obudowie znajdziemy kilka portów. Są to:
- na lewej krawędzi:
- USB 3.2 Gen1 x 1
- USB-C x 1
- HDMI x 1
- Na prawej krawędzi:
- USB 2.0 x 2
- Gniazdo słuchawkowo-mikrofonowe jack 3,5 mm
O ile w przypadku mniejszych modeli jak np. MateBook 13 2020, był to bardzo skromny zestaw i producent dostarczał w opakowaniu dodatkową stację dokującą Huawei MateDock 2. O tyle w tym przypadku takiej stacji nie ma, a zestaw portów wydaje się być jak najbardziej wystarczający. No może przydał by się jeszcze czytnik kart.


