Test Roborock S7 – autonomiczne sprzątanie

Roborock S7 wyposażony jest w mopa ze ściereczką z mikrofibry. W konstrukcji mopa i pojemnika na wodę wprowadzono modyfikację względem poprzednika S6. Przede wszystkim pojemnik na wodę został oddzielony od mopa i zamontowany na tyle oraz usunięto suwak umożliwiający regulację przepływu ilości wody. Wszystkie te zmiany spowodowane są wprowadzeniem nowej technologii sonicznej, która myje podłogę z częstotliwością do 3 000 razy na minutę, co ma pomagać w usuwaniu np. zaschniętego brudu, plam po kawie czy ślady błota ze znacznie większą skutecznością niż inne roboty.

Ponadto kolejną nowością jest użycie technologii automatycznego unoszenia mopa. Dzięki temu ściereczka w trybie ładowania nie dotyka ziemi co pozwoliło na pozbycie się podkładki chroniącej podłogę przed namoczeniem. Dodatkowym atutem podnoszonego mopa jest możliwość odkurzania dywanu bez potrzeby usuwania mokrego mopa. Co więcej w aplikacji możemy całkowicie wyeliminować wjeżdżanie na dywan w momencie, gdy robot jest w trybie mycia podłóg. Przyznam, że na taką zmianę czekałam najbardziej. Wykrywanie dywanów, to funkcja, która wprowadza tego typu odkurzacze na kolejny poziom jakości.

Ostatnim elementem zestawu jest stacja dokująca. W sumie nie ma się co nad nią rozwodzić. Jest niewielkich rozmiarów i niestety nie ma schowka na nadmiar kabla. Trochę szkoda.

Dodam jeszcze, że w niedalekiej przyszłości ma pojawić się dodatkowe akcesorium w postaci antypróżniowej stacji bazowej. To może być bardzo ciekawe rozwiązanie.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: