Test Asus ZenFone 8 Flip – niezaprzeczalnie to wyjątkowy smartfon

Na spodzie obudowy znajdziemy głośnik (drugi umieszczono zaraz pod aparatami), gniazdo USB C, mikrofon oraz diodę powiadomień. Szczególnie dioda powiadomień ucieszy wielu potencjalnych użytkowników. Może i jest umieszczona w nietypowym miejscu, ale za to bardzo dobrze spełnia swoja funkcję.

Na lewej krawędzi znajdziemy szufladkę na 2 karty SIM oraz dodatkową kartę pamięci – microSD do 2 TB. Czyli mamy tutaj do czynienia z prawdziwym Dual Sim, który na obu kartach obsługuje sieć 5G.

Na prawej krawędzi umieszczono przyciski głośności oraz włącznik/ wyłącznik. Ten ostatni zyskał nawet bardzo ładny niebieski akcent. Wszystkie przyciski są wyraźne w dotyku i dobrze reagują na kliknięcia.

Jeżeli chodzi o głośnik, to mamy tutaj do czynienia z głównym głośnikiem na spodzie obudowy, z którego wydobywa się większość dźwięków oraz drugi stereo na górze obudowy (z tyłu pod aparatem). Jest to identyczne rozwiązanie jak w poprzedniku – Asus Zenfone 7 Pro. Muzyka wypływająca z nich jest wystarczająco głośna i bardzo czysta. Nic tutaj nie trzeszczy, a dźwięk jest przyjemny dla ucha, chociaż brakuje mu odrobiny basu. Zatem powinna zadowolić nie jednego użytkownika. A gdy tylko zechcemy jeszcze większych doznań muzycznych, to oczywiście możemy podpiąć słuchawki bezprzewodowe. Niestety nie znajdziemy tutaj gniazda mini Jack 3,5 mm, co za pewne nie ucieszy części użytkowników.

Co, do jakości prowadzonych rozmów, to nie mam uwag. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze i wyraźnie jak i ja ich również.

Asus Zenfone 8 filp został wyposażony w identyczny wyświetlacz jak poprzednik Asus Zenfone 7 Pro, czyli 6.67″, AMOLED (o rozdzielczości 2400 x 1080 px, 395 PPI). Pokrywa on aż 84,2% powierzchni przodu telefonu i nie zawiera żadnych dziurek, pasków czy notch-a. Co więcej znajdziemy w nim odświeżanie ekranu na poziomie 90 Hz (szkoda, że nie 120 Hz). Nie mniej praca na tym ekranie to czysta przyjemność. Głęboka czerń, świetne kolory i kąty widzenia, a i jasność maksymalna i minimalna zadowoli niemalże każdego. Ponadto w ustawieniach możemy zmienić temperaturę kolorów oraz wybrać jeden z 5 trybów pracy wyświetlacza: domyślnie, naturalny, kinowy, standardowy i niestandardowy (ze zmianą nasycenia).

Dodam jeszcze, że w ustawieniach możemy znaleźć opcję Always-on Panel (znany Always on display), ale ogranicza się on jedynie do zegara, daty oraz stanu naładowania baterii. Nie znajdziemy w nim powiadomień. Powiadomienia znajdziemy po podświetleniu ekranu.

Standardowo też smartfon nie posiada żadnych przycisków oraz możemy włączyć obsługę gestami, które ja osobiście uwielbiam. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami.

Pod ekranem znajdziemy również czytnik linii papilarnych, który jak najbardziej działa wystarczająco szybko i poprawnie. Jest też dostępne odblokowanie twarzą. Ogólnie działa OK, chociaż ciągłe obracanie aparatu i opóźnienie z tym związane sprawiło, że bardzo szybko przestawiłam się na czytnik. Za czytnikiem przemawia też fakt, że jest to bardziej bezpieczniejsza metoda niż odblokowanie twarzą.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej