Słuchanie muzyki i relaks wcale nie muszą oznaczać całkowitej izolacji od świata. Zobacz unboxing i pierwsze wrażenia z CMF Clip Pro – lekkich słuchawek open-ear typu klips. Dzięki otwartej konstrukcji możesz cieszyć się ulubionymi utwórami, podcastami i swobodą rozmów, zachowując pełny kontakt z otoczeniem. Odkryj wyjątkowy komfort, fizyczne sterowanie z pokrętłem Smart Dial oraz brzmienie stworzone do codziennego rytmu.

Test– przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie
CMF Clip Pro to słuchawki typu open-ear „na klips”, stworzone dla osób, które chcą słuchać muzyki, prowadzić rozmowy i jednocześnie nie odcinać się od otoczenia. Za około 79 euro dostajesz nietypową, lekką konstrukcję, dobry czas pracy, LDAC oraz wygodne fizyczne sterowanie, ale nie jest to sprzęt dla kogoś, kto oczekuje basu i izolacji porównywalnych z dobrymi dokanałówkami.
Wstęp / Pierwsze wrażenia
CMF Clip Pro to pierwsze słuchawki open-ear marki CMF, czyli bardziej przystępnej cenowo submarki Nothing. Zamiast wkładać element grający do kanału słuchowego, zakładasz je na małżowinę uszną: elastyczny mostek obejmuje ucho, a moduł akustyczny kieruje dźwięk w stronę kanału słuchowego. Efekt jest prosty: słyszysz podcast albo muzykę, ale nadal możesz usłyszeć rowerzystę, komunikat na dworcu, współpracownika lub ruch uliczny.
To model kierowany przede wszystkim do osób aktywnych, pracujących w biurze, spacerujących, jeżdżących na rowerze rekreacyjnie czy wykonujących wiele rozmów w ciągu dnia. Jeśli tworzysz materiały w plenerze, przemieszczasz się po mieście albo potrzebujesz słuchawek podczas pracy przy komputerze, taka konstrukcja ma realny sens. Nie jest jednak uniwersalnym zamiennikiem klasycznych słuchawek TWS z ANC. W pociągu, samolocie, zatłoczonej kawiarni czy podczas skupionego odsłuchu muzyki konstrukcja otwarta będzie przegrywać z dokanałówkami.
Słuchawki CMF Clip Pro będą dostępne w trzech wariantach kolorystycznych: Ciemnoszarym, Jasnoszarym i Koralowym, w cenie 79 Euro (ok. 339 PLN). Przedsprzedaż rozpocznie się 1 września 2026 r., natomiast otwarta sprzedaż i realizacja zamówień wystartują 7 września 2026 r. w na stronie nothing.tech oraz u wybranych partnerów. Zestaw obejmuje słuchawki, etui ładujące oraz standardowa papierologia.
Pierwszy kontakt wypada bardzo dobrze. Słuchawki wyglądają nowocześnie, są wyjątkowo lekkie, a etui wyróżnia się obrotowym pokrętłem Smart Dial. To nie jest ozdobnik: faktycznie pozwala regulować głośność, obsługiwać muzykę, połączenia i parowanie bez ciągłego wyciągania telefonu.
Jeśli zależy Ci na słyszeniu świata wokół podczas rozmów, spacerów czy pracy, CMF Clip Pro trafiają w konkretną potrzebę. Jeżeli kupujesz słuchawki głównie dla mocnego basu, ANC i prywatnego odsłuchu w hałasie, ich otwarta konstrukcja będzie ograniczeniem, a nie zaletą.
Budowa, ergonomia, jakość wykonania
CMF stosuje tu trzypunktowy system mocowania. Elastyczny pałąk C-bridge z tytanowym rdzeniem obejmuje ucho, a nacisk rozkłada się na większej powierzchni zamiast skupiać się w jednym miejscu. Każda słuchawka waży około 5,9 g, więc na naszym uchu jest praktycznie niewyczuwalna. Słuchawki są bardzo wygodne, a konstrukcja nie wywiera nadmiernego nacisku i dobrze sprawdza się podczas długich sesji słuchania. To szczególnie dobra wiadomość dla osób, które nie tolerują silikonowych końcówek dokanałowych albo po kilku godzinach odczuwają zmęczenie uszu.
Jednocześnie trzeba uczciwie zaznaczyć, że „klipsy” są konstrukcją specyficzną. Pierwsze założenie może być mniej intuicyjne niż w przypadku zwykłych pchełek: trzeba znaleźć naturalne położenie między płatkiem a wnętrzem małżowiny. Jak już je założymy, to słuchawki dobrze trzymają się ucha i nie spadały nawet jak ruszałam mocno głową.
Obudowy mają odporność IP54, więc są zabezpieczone przed pyłem i bryzgami wody. Możesz używać ich podczas lekkiego deszczu, treningu i codziennego ruchu, ale nie traktuj ich jako sprzętu do pływania ani nie zanurzaj etui. Samo etui ma niższą klasę ochrony IPX2.
Największą zaletą ergonomii jest to, że po odpowiednim dopasowaniu słuchawki mają być lekkie, stabilne i przyjazne dla uszu przez wiele godzin. Musisz jednak zaakceptować nietypowy sposób zakładania i sprawdzić, czy forma klipsa pasuje do anatomii Twoich uszu.
Obsługa i funkcjonalność
CMF Clip Pro stawiają na fizyczne, a nie dotykowe sterowanie. Na każdej słuchawce znajduje się przycisk, co jest praktyczniejsze podczas spaceru, treningu, deszczu lub obsługi w rękawiczkach. Fizyczne przyciski są bardzo responsywne, a ich obecność wyróżnia ten model na tle wielu konkurencyjnych konstrukcji klipsowych.
Prawdziwym wyróżnikiem jest Smart Dial w etui. To obracane, klikające pokrętło służące do regulacji głośności, pauzowania i wznawiania muzyki, obsługi rozmów oraz inicjowania parowania. W praktyce docenisz je podczas spaceru czy pracy przy komputerze, kiedy telefon leży w torbie lub na biurku. Nie jest to funkcja niezbędna, ale po przyzwyczajeniu się wyraźnie skraca liczbę sytuacji, w których musisz sięgać po smartfon.
Słuchawki konfigurujemy w darmowej aplikacji Nothing X. Z jej poziomu możesz dostosować sterowanie, wybrać ustawienia dźwięku, użyć korektora (tylko kilka wbudowanych trybów, nie ma ręcznego ustawienia), ustawić tryby ograniczania wycieku dźwięku oraz aktualizować oprogramowanie słuchawek. Dostępna jest też funkcja połączenia z dwoma urządzeniami jednocześnie, czyli multipoint. Dzięki temu możesz mieć je sparowane na przykład z laptopem i smartfonem, bez każdorazowego ręcznego przełączania w ustawieniach Bluetooth. Ja połączyłam słuchawki z vivo x300 ultra oraz Nothing Phone 4 pro. Wszystko działało OK.
Łączność obejmuje Bluetooth 5.4, Google Fast Pair i Microsoft Swift Pair. Na początku miałam drobny problem z połączeniem z aplikacją na telefonie (z Androidem), ale po aktualizacji wszystko zadziałało OK.
Kluczowe parametry techniczne (w praktyce)
Sercem CMF Clip Pro jest dynamiczny przetwornik 10,8 mm z podwójnym magnesem, wspierany przez algorytm Ultra Bass. Producent próbuje w ten sposób zniwelować naturalny problem konstrukcji otwartej: brak szczelnego kontaktu z kanałem słuchowym ogranicza odczuwanie niskich tonów. Słuchawki obsługują kodeki SBC, AAC i LDAC oraz mają certyfikat Hi-Res Audio.
LDAC jest plusem przede wszystkim dla użytkowników kompatybilnych smartfonów z Androidem. Nie należy jednak traktować go jako automatycznej gwarancji „audiofilskiego” odsłuchu. W konstrukcji open-ear końcowy efekt zależy silnie od dopasowania słuchawek, otoczenia oraz samego charakteru akustycznego urządzenia. Przy głośnej ulicy usłyszysz po prostu mniej detali, niezależnie od wybranego kodeka.
CMF Clip Pro nie mają aktywnej redukcji hałasu ANC i nie powinny jej mieć. To słuchawki otwarte, których podstawową funkcją jest utrzymywanie kontaktu z otoczeniem. Na spacerze usłyszysz samochody, na rowerze ostrzeżenia, a w domu pytanie zadane przez drugą osobę. Z perspektywy bezpieczeństwa i wygody podczas pracy jest to ogromna zaleta. Z perspektywy lotu samolotem lub podróży pociągiem, to oczywiście wada.
Brzmienie jest bardzo przyzwoite, ale wypada gorzej niż w klasycznych TWS w podobnej cenie. Biorąc jednak pod uwagę formę produktu, to jest bardzo dobrze. Możesz liczyć na wyraźne wokale, czyste wysokie tony i to, że bas nie brzmi całkowicie płasko (chociaż nie licz tutaj na potężne, klubowe uderzenie), mimo ograniczeń konstrukcji. Krótko mówiąc są to słuchawki do np. muzyki pop, podcastów, audiobooków, filmów na telefonie itp. Jeśli słuchasz jazzu, rocka, muzyki klasycznej albo realizujesz materiały wideo, to docenisz przestrzeń i brak uczucia zatkanego ucha, ale do krytycznej oceny dźwięku nie należy ich wybierać. Do tego potrzebujesz lepiej izolujących słuchawek nausznych lub dobrej konstrukcji dokanałowej.

CMF oferuje funkcję Sound Seal, nazywaną w aplikacji „Tryb redukcji wycieku dźwięku”, która ogranicza wyciek dźwięku. Przy bardzo wysokiej głośności wyciek był niewielki i zauważalny głównie w niemal całkowitej ciszy. Z drugiej strony włączenie mocniejszego ograniczania wycieku wyraźnie pogarsza odbiór dźwięku, sprawiając wrażenie słuchania „przez ścianę”. Warto więc korzystać z tej opcji selektywnie – przede wszystkim w bibliotece, biurze typu open space czy nocą obok śpiącej osoby.
W rozmowach pomagają cztery mikrofony HD oraz technologia Clear Voice oparta na VPU, mająca oddzielać głos od szumu tła i ograniczać wpływ wiatru. Podczas rozmów w tramwaju czy spaceru po mieście jakość rozmów wypadała naprawdę przyzwoicie. Nie jest to poziom Clipsów od Huaweia, ale generalnie jak na tego typu konstrukcję i cenę, to uważam, że jest naprawdę dobrze. Mój rozmówca dobrze mnie słyszał i nie miał wrażenia sztuczności głosu czy przytłoczenia hałasem z tła. Nie spodziewaj się jednak cudów.
Producent deklaruje do 10 godzin odtwarzania z samych słuchawek i do 32,5 godziny wraz z etui, które ma akumulator 475 mAh. Jest też szybkie ładowanie: 10 minut w etui ma dawać około 4 godziny muzyki. To są bardzo dobre liczby jak na model open-ear, a moje testy są z nim zgodne. Może nie dokładnie 10 godzin, ale spokojnie 8-9 h można uzyskać. Zatem cały zestaw (baterie w słuchawkach + etui) może spokojnie wystarczyć na kilka dni działania, a przy bardziej nieco mniejszym (dojazdy do pracy, aktywności sportowe itp.) używaniu nawet na cały tydzień.

Wady i zalety
Zalety:
- Bardzo niski ciężar: około 5,9 g na słuchawkę
- Wysoki komfort i stabilne trzymanie na uchu
- Do 10 godzin pracy słuchawek i 32,5 godziny z etui
- Szybkie ładowanie: 10 minut na około 4 godziny odsłuchu
- LDAC, AAC, SBC i certyfikat Hi-Res Audio
- Multipoint, Google Fast Pair i Microsoft Swift Pair
Wady
- Otwarte słuchanie nie zapewnia izolacji ani ANC
- Forma klipsa nie każdemu przypadnie do gustu
- Bas nie dorównuje dobrym dokanałówkom
- Ograniczanie wycieku dźwięku może zauważalnie pogorszyć brzmienie
- Etui ma tylko odporność IPX2
- Nie są dobrym wyborem do samolotu, metra czy bardzo głośnych miejsc
- Dźwięk jest dobry jak na open-ear, ale nie wybitny w kategorii TWS
Największa przewaga CMF Clip Pro leży w wygodzie i obsłudze, nie w bezkompromisowym brzmieniu.
Podsumowanie i rekomendacje
CMF Clip Pro to udany, choć niepozbawiony kompromisów debiut CMF w segmencie słuchawek klipsowych. Producent połączył komfortową, lekką konstrukcję z dobrym czasem pracy, kodekiem LDAC, multipointem, sprawnymi mikrofonami i wyjątkowo wygodnym pokrętłem na etui (Smart Dial). W cenie 79 Euro (ok. 339 PLN) zestaw może konkurować z nieco droższymi modelami open-ear.
Najbardziej skorzystasz na nich, jeśli:
- pracujesz przy komputerze i chcesz słuchać muzyki bez tracenia kontaktu z domem lub biurem;
- dużo rozmawiasz przez telefon w ruchu;
- spacerujesz, ćwiczysz lub jeździsz rekreacyjnie na rowerze;
- nie lubisz uczucia słuchawek w kanale słuchowym;
- szukasz wygodnego sprzętu do podcastów, audiobooków i lekkiego słuchania muzyki.
Poszukaj innej opcji, jeśli:
- często podróżujesz samolotem, pociągiem lub metrem;
- priorytetem jest ANC, mocny bas i pełna immersja;
- potrzebujesz słuchawek do krytycznego odsłuchu muzyki;
Specyfikacja techniczna:
- Typ konstrukcji: Słuchawki open-ear z 3-punktowym zaczepem
- Ergonomia: System rozkłada nacisk na uchu, mostek C-bridge ma elastyczny rdzeń tytanowy
- Masa: 5,9 g na słuchawkę
- Przetwornik: Dynamiczny 10,8 mm z podwójnym magnesem
- Dźwięk: Ultra Bass, certyfikat Hi-Res Audio
- Kodeki: LDAC, AAC i SBC
- Rozmowy: Clear Voice, układ VPU i system 4 mikrofonów HD
- Ograniczanie wycieku dźwięku: Sound Seal, regulowany w aplikacji Nothing X
- Sterowanie: Smart Dial w etui i fizyczne przyciski w obu słuchawkach
- Czas pracy: Do 10 godzin na jednym ładowaniu, do 32,5 godziny z etui
- Szybkie ładowanie: 10 minut ładowania ma zapewnić do 4 godzin odsłuchu
- Łączność: Bluetooth 5.4, multipoint dla dwóch urządzeń
- Dodatkowe funkcje: Tryb niskiego opóźnienia, Google Fast Pair, Microsoft Swift Pair
- Odporność: IP54 – pył i zachlapania
- Aplikacja: Nothing X: sterowanie, Sound Seal, aktualizacje i lokalizacja słuchawek
- Kolory: Ciemnoszary, jasnoszary, koralowy
- Cena w Polsce: 79 euro, ok. 339 zł
- Termin dostępności: Przedsprzedaż od 1 września 2026 r., otwarta sprzedaż i wysyłki od 7 września 2026 r.
Diana (Technosenior)
Test własny – zestaw CMF Clip Pro dostarczony został przez Nothing dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Obserwuj nas na Google News
- Elegancja, AI i 131 trybów sportowych – test CMF Watch 3 Pro za 399 zł
Minimalizm, funkcjonalność i pomarańczowy pazur – test CMF Phone 2 Pro i CMF Buds 2 Plus
- Nothing Phone (3a) i (3a) Pro: Rewolucja w średniej półce? Testujemy aparaty, design i innowacje
Nothing Phone (3a) – nowa definicja średniej półki? Zoom optyczny, mocny procesor i innowacyjne funkcje!
- CMF by Nothing CMF Phone 2 Pro, Buds 2, Buds 2 Plus i Buds 2a zaprezentowane
- Test Nothing Phone 2a: smartfon z niesamowitym designem
- T Phone 2 Pro: Czy warto go kupić? – wady i zalety!
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).


