Większość robotów sprzątających jedynie przeciera podłogę wilgotną ściereczką, rozcierając brud po kolejnych pokojach. MOVA Z70 Ultra Roller Complete zrywa z tym schematem, oferując aktywnie płukany wałek mopujący, przemyślany system chowania nawigacji oraz potężny mechanizm pokonywania wysokich progów.
To zaawansowana technicznie maszyna stworzona z myślą o dużych domach i trudnych zabrudzeniach. Sprawdziliśmy w praktycznym teście, czy urządzenie wycenione katalogowo na 5999 zł jest rzeczywiście warte swojej ceny i dla kogo okaże się strzałem w dziesiątkę.

Test bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie
MOVA Z70 Ultra Roller Complete to robot sprzątający z najwyższej półki, kierowany przede wszystkim do właścicieli dużych mieszkań i domów z przewagą twardych podłóg. Jego najważniejszym elementem nie jest rekordowa liczba paskali, lecz szeroki wałek mopujący stale płukany świeżą wodą. Brudna woda jest na bieżąco zbierana do osobnego zbiornika, dlatego robot nie rozciera po kolejnych pokojach tej samej zabrudzonej wilgoci. Do tego dochodzą chowany moduł nawigacyjny, mechanizm pokonywania wysokich progów i bardzo rozbudowana stacja.
Cena katalogowa w Polsce wynosi 5999 zł. Ale warto poczekać na promocję, które sięgały już nawet do ok. 4399 zł. To wciąż duży wydatek, więc Z70 nie jest rozsądnym wyborem dla osoby, która potrzebuje po prostu automatycznego odkurzania kawalerki. Potencjał urządzenia najlepiej wykorzystasz w większym domu, zwłaszcza gdy masz dzieci, zwierzęta, dużo twardej podłogi oraz uporczywe zabrudzenia w kuchni.
Wersja Complete ma bogatszy zestaw materiałów eksploatacyjnych. Dostaniemy w niej dodatkową szczotkę boczną, filtr pojemnika na kurz, dwa worki, dwa wałki mopujące oraz płyny o pojemności 200 ml (do neutralizacji zapachów zwierząt) i 1000 ml (do codziennego czyszczenia). Dokładna liczba dodatków może zależeć od konkretnego pakietu sprzedażowego czy promocji, dlatego przed zakupem warto zawsze zajrzeć na opis w sklepie.

Pierwsze wrażenie jest jednoznaczne: to duży, efektowny i technicznie bardzo ambitny zestaw. Stacja ma 50 cm wysokości i zajmuje około 42 × 43 cm podłogi, więc nie schowasz jej dyskretnie w każdym kącie. W zamian dostajesz automat, który sam opróżnia kurz, uzupełnia wodę w robocie, odbiera brudną wodę, pierze i suszy wałek oraz dozuje dwa rodzaje płynu. Od razu widać jednak także dwa kompromisy: konstrukcja jest masywna, a pełna automatyzacja nadal nie oznacza braku konserwacji.
MOVA Z70 Ultra Roller Complete ma sens przede wszystkim jako system do regularnego mycia dużej powierzchni, a nie jako zwykły robot do zbierania okruszków.
Budowa, ergonomia, jakość wykonania
Sam robot ma średnicę 350 mm. Z wysuniętym modułem DToF mierzy około 119,6 mm wysokości, ale po schowaniu wieżyczki obniża profil do 96 mm, dzięki czemu może wjechać pod meble z prześwitem nieco większym niż 9,6 cm. W praktyce trzeba liczyć, że będzie to prześwit o wysokości ok. 10 cm. Pamiętaj jednak, że jest niższy tylko tam, gdzie poprawnie rozpozna niską przestrzeń i schowa moduł.
Obudowa jest wykonana głównie z tworzywa, ale spasowanie oceniam jako bardzo dobre: równe szczeliny, stabilne elementy ruchome i brak niepożądanych odgłosów konstrukcji podczas jazdy. Górna pokrywa daje szybki dostęp do pojemnika na kurz i filtra. Pod spodem znajdują się dwie przeciwbieżne szczotki TroboWave, wysuwana szczotka boczna, wałek mopujący, gumowy element kierujący brud oraz dodatkowe kółka mechanizmu StepMaster 2.0.
Najciekawszym rozwiązaniem jest 270-milimetrowy wałek mopujący. Dwanaście dysz rozprowadza na nim świeżą wodę, docisk do podłoża wynosi 18 N, czyli w przybliżeniu 1,8 kg, a zużyta woda jest natychmiast zgarniana i odsysana. System MaxiReach 2.0 wysuwa wałek maksymalnie o 52 mm i pozwala mu adaptacyjnie dopasować się do krawędzi w zakresie 10 mm. Wysuwa się również szczotka boczna. Mechanizm wygląda efektownie, lecz jego skuteczność zależy od geometrii ściany i zachowania oprogramowania. Widać tutaj wyraźną poprawę względem Z60. Robot pozostawił niewielkiej ilości brudy przy listwach czy krawędziach szafek w kuchni. Zdarzały się jednak pozostawione widoczne ślady np. po zaschniętym mleku i wymagało to przejechania robotem 2 raz. Nie należy więc utożsamiać deklarowanego przez producenta „100% pokrycia krawędzi” z gwarancją usunięcia każdej plamy przy samej listwie.
W stacji znajdziemy zbiornik na czystą wodę o pojemności 5,5 l, zbiornik na brudną wody – 4,5 l oraz worek na kurz 4 l. Producent deklaruje do 125 dni bez wymiany worka, ale wynik zależy od ilości kurzu, sierści i częstotliwości sprzątania. Wanienkę myjącą można wyjąć i opłukać, co realnie ułatwia utrzymanie bazy. Z drugiej strony zbiornik brudnej wody trzeba regularnie opróżniać i płukać, bo mieszanina wody, włosów i resztek organicznych szybko może zacząć nieprzyjemnie pachnieć.
Obsługa i funkcjonalność
Pierwsza konfiguracja odbywa się w aplikacji MOVAhome na Androida lub iOS, który znamy już z poprzednich modeli, więc nie będziemy się tutaj na niej mocno skupiać. Generalnie telefon łączy się chwilowo z hotspotem robota, przekazuje dane domowej sieci Wi-Fi, a następnie aplikacja prowadzi przez szybkie mapowanie. Podczas konfiguracji można wskazać obecność zwierząt, ilość sierści, dywany oraz kilka pięter, co pomaga dobrać początkowe parametry.
Aplikacja jest bardzo rozbudowana. Pozwala zapisać wiele map, dzielić je na pomieszczenia, tworzyć widok 3D, wyznaczać strefy zakazane i wirtualne ściany, ustalać harmonogramy oraz przypisywać ustawienia do każdego pokoju. Masz do wyboru odkurzanie, mopowanie, oba zadania jednocześnie albo odkurzanie przed mopowaniem. Moc ssania można regulować na czterech lub pięciu poziomach zależnie od wersji oprogramowania, a wilgotność wałka nawet w 32 krokach.
Szczególnie użyteczne są ustawienia dywanów. Każdy zaznaczony dywan może być tylko odkurzany, omijany albo przejeżdżany z podniesionym i osłoniętym wałkiem. Robot może również zwiększyć siłę ssania i zmienić liczbę przejazdów. AutoShield podnosi wałek o 13 mm, szczotkę boczną o 10 mm i zasłania wilgotny element. Na dywanach o krótkim włosiu działa to sensownie, ale przy średnim lub wysokim włosiu nadal istnieje ryzyko kontaktu z wilgocią, a frędzle mogą zostać wciągnięte. Wysoki dywany lepiej oznaczyć jako strefę zakazaną, chociaż z drugiej strony z moim wysokim dywanem robot poradził sobie zaskakująco dobrze.
System omijania przeszkód łączy kamerę RGB, światło strukturalne, lasery krzyżowe i diody LED. Producent deklaruje rozpoznawanie ponad 300 typów przeszkód. Robot radził sobie z większymi przeszkodami bez problemu. Również leżące kable nie stanowią dla niego wyzwania. Problemem mogą okazać się maleńkie przedmioty jak np. pudełko od zapałek.
Kamera pozwala wykonywać zdjęcia przeszkód, zdalnie sprawdzać mieszkanie i prowadzić rozmowę przez robota. Można też definiować własne przeszkody według kształtu, koloru i kategorii. To funkcjonalne, lecz osoby wrażliwe na prywatność powinny świadomie skonfigurować dostęp do obrazu, udostępnianie urządzenia i zapis zdjęć.
Aplikacja jest w miarę intuicyjna, chociaż były momenty, w których nie mogłam znaleźć wybranej funkcji np. zmiany języka komunikatów z robota (jest j. polski). Warto zatem chwilę jej poświęcić i poznać wszystkie jej możliwości. Dodatkowo warto też oznaczyć bardziej wrażliwe strefy jak np. dywany, strefy zakazane czy progi oraz samemu podzielić/połączyć i nazwać pokoje. Ale to już po pierwszym przejeździe, bo cześć obiektów zostanie automatycznie naniesiona, ale nie wszystkie. Potem już jest z górki 😊. Dodam jeszcze, że wbudowany asystent obsługuje komendę „Hey MOVA”, ale brakuje języka polskiego.
MOVAhome daje ogromną kontrolę nad mapą, dywanami, wodą, stacją i kolejnością sprzątania, lecz liczba ustawień może przytłaczać.
Kluczowe parametry techniczne (w praktyce)
Maksymalna siła ssania wynosi 36 000 Pa. Sama wartość nie pozwala uczciwie porównać robotów różnych marek, ponieważ producenci mierzą ją w odmiennych warunkach. Ważniejsze są wyniki na podłodze: w moim teście robot bez problemu zebrał rozsypany cukier z bułką tartą czy piasek zarówno z twardej podłogi jak i z niższego chodnika. To bardzo dobry wynik.
Na twardych podłogach Z70 odkurza bardzo dobrze. Robot skuteczne zbiera mieszany brud jak pył, okruchy, piasek, sierść zwierząt czy długie włosy. Podwójne szczotki TroboWave rzeczywiście ograniczają plątanie. Na dywanach z krótkim i średnim włosiem skuteczność jest dobra, ale na bardzo grubych powierzchniach wyraźnie spada. MOVA Z70 Ultra Roller Complete nie podnosi całego podwozia, dlatego mocny silnik nie zawsze przekłada się na prawidłowy kontakt szczotek z wysokim włosiem. To robot lepiej dopasowany do domu z twardymi podłogami i pojedynczymi dywanami niż do wnętrza niemal w całości pokrytego grubą wykładziną.
Mopowanie daje świetne rezultaty, gdy wałek ma kontakt z plamą i algorytm pozwala dokładnie przejechać po zabrudzeniu. Podczas mojego testu robot usunął zaschniętą kawę i rozlane mleko w jednym przejeździe. Zaschnięte mleko jednak wymagało drobnej poprawki i przejechania jeszcze raz. Ciągłe płukanie wałka daje realną przewagę na dużej powierzchni: końcówka cyklu nie odbywa się brudną szmatką.
Nawigacja jest na ogół logiczna. Robot jeździ równoległymi pasami, dobrze rozumie podział pomieszczeń i sprawnie omija nogi stołów oraz krzeseł. Jeżeli mamy dużo przestrzeni w domu, to tutaj radzi sobie świetnie. Trochę problemem są mieszania, w których jest dużo zakamarków. Tutaj potrafił czasami pominąć niektóre miejsca. Zatem nie warto więc zostawiać podłogi całkowicie bez przygotowania. Kable, cienkie skarpetki, małe zabawki i frędzle nadal najlepiej podnieść.
Akumulator ma pojemność 6400 mAh. Producent deklaruje do 150 minut odkurzania. Trzeba mieć na uwadze, że jest to czas tylko odkurzania i do tego w trybie cichym. Przy mopowaniu i odkurzaniu w bardziej złożonej konfiguracji możemy uzyskać tak w granicach 70-90 minut pracy. To i tak wystarczająco długo, aby posprzątać większe mieszkanie czy 1 piętro w domu. Robot też sam wraca do stacji, gdy zabraknie mu energii (czy będzie musiał przepłukać wałek i wymienić wodę), doładuje się i wznowi pracę tam gdzie ją przerwał. Rzeczywisty zasięg będzie więc silnie zależny od mocy, liczby przejazdów, częstotliwości płukania wałka i liczby przeszkód.
StepMaster 2.0 jest jedną z niewielu funkcji, której przewagę łatwo zauważyć. Producent mówi o 9 cm, ale dotyczy to dwóch stopni o wysokości 4,8 i 4,2 cm, oddalonych od siebie o 24 cm. Dla pojedynczego pionowego progu deklarowane maksimum wynosi 4,8 cm. W moim przypadku robot bez problemu przejechał wyższy próg, z którym wiele konkurencyjnych modeli miało problem. Od tak za pierwszym razem bez cofania się i zabawy. Pamiętaj jednak, że geometria progu nadal ma znaczenie: szeroka listwa lub stopniowany próg są łatwiejsze niż wąska, śliska krawędź.
Stacja jest jedną z najmocniejszych części zestawu. Automatyczne opróżnianie, uzupełnianie wody, odbieranie brudnej wody, dozowanie dwóch płynów, mycie, UV i suszenie ograniczają codzienną obsługę. Nie eliminują jej jednak całkowicie. Trzeba płukać zbiornik brudnej wody, usuwać osad z wanienki, kontrolować filtr, szczotki i koła oraz kupować worki. Używanie niezatwierdzonego detergentu może powodować pienienie i zatkanie pomp.
Stacja myje wałek gorącą wodą. Deklarowane 100°C oznacza maksymalną temperaturę w systemie grzewczym lub określonym punkcie pomiarowym, a nie ciągłe polewanie wałka wrzątkiem. Suszenie odbywa się gorącym powietrzem do 70°C, a lampa UV ma ograniczać rozwój drobnoustrojów. Producent podaje redukcję ponad 99,9999% wybranych bakterii w badaniu TÜV SÜD, lecz jest to wynik testu laboratoryjnego w określonym trybie, a nie obietnica sterylności całego urządzenia w każdym domu.
Głośność jest istotną słabością. Przy maksymalnym ssaniu robot jest bardzo słyszalny. Podobnie jest podczas czyszczenia wałka w stacji czy opróżnianiu worka. To ostatnie jednak trwa bardzo krótko. Trzeba jednak mieć na uwadze jeżeli w domu mamy małe dzieci, które np. w ciągu dnia idą na drzemkę. Warto wtedy poczekać ze sprzątaniem 😊.
Wady i zalety
Zalety
- Bardzo skuteczne odkurzanie twardych podłóg.
- Wałek stale płukany świeżą wodą, bez rozcierania tej samej brudnej wilgoci po kolejnych pokojach.
- Dobry docisk wałka 18 N i aktywne rozluźnianie włókien, wspierające usuwanie zaschniętych plam.
- Skuteczny system ograniczający plątanie długich włosów i sierści.
- Wyjątkowo dobre pokonywanie progów.
- Niska wysokość 96 mm po schowaniu wieżyczki nawigacyjnej.
- Rozbudowana aplikacja z wieloma mapami, ustawieniami każdego pomieszczenia, dywanów, stacji i detergentów.
- Automatyczne podnoszenie i osłanianie wilgotnego wałka na dywanach.
- Duże zbiorniki 5,5 i 4,5 l oraz 4-litrowy worek na kurz.
- Bardzo kompletna stacja z gorącym myciem, suszeniem do 70°C i UV.
- Bogaty zestaw materiałów eksploatacyjnych w wariancie Complete.
Wady
- Bardzo wysoka cena katalogowa 5999 zł, nawet jeśli promocje obniżają ją o ponad 1000 zł.
- Duża stacja wymagająca około 42 × 43 cm miejsca i 50 cm wysokości.
- Głośna praca w maksymalnym trybie oraz wyraźnie słyszalne mopowanie i samooczyszczanie.
- Czyszczenie przy samej krawędzi nie zawsze odpowiada obietnicom producenta.
- Przeciętne zbieranie z głębokich fug i wyraźnie słabszy wynik na dywanie wysokowłosym.
- Drobne przedmioty, zasłony i wąskie przejścia nadal mogą sprawiać problemy.
- Brak języka polskiego w asystencie głosowym.
- Jednorazowe worki i firmowe detergenty generują dalsze koszty.
- Stacja wymaga ręcznego płukania zbiornika brudnej wody i wanienki – zaniedbanie może powodować osad i zapach.
Największe zalety Z70 dotyczą mechaniki: wałka, odkurzania, progów i stacji. Najpoważniejsze wady wynikają z ceny, hałasu oraz sytuacji, w których oprogramowanie nie pozwala dobrej mechanice wykonać pracy.
Podsumowanie i rekomendacje
MOVA Z70 Ultra Roller Complete jest jednym z najbardziej zaawansowanych robotów do domów z dużą powierzchnią twardych podłóg. Wałek płukany świeżą wodą rzeczywiście rozwiązuje problem rozcierania brudu, podwójne szczotki dobrze radzą sobie z włosami, a StepMaster 2.0 daje przewagę w mieszkaniach ze starymi, wysokimi progami. Stacja wykonuje większość uciążliwych czynności i dzięki dużym zbiornikom nie wymaga codziennego dolewania wody.
Nie jest to jednak urządzenie bezwarunkowo najlepsze w każdej kategorii. Wysokie 36 000 Pa nie zapewnia przełomu na grubych dywanach, a wysuwany wałek nie zawsze domywa samą listwę. Do tego dochodzą duże gabaryty, głośność oraz dalsze koszty worków i chemii.
Warto kupić MOVA Z70 Ultra Roller Complete, jeśli:
- masz duży dom lub mieszkanie z przewagą paneli, płytek, winylu albo kamienia;
- zależy Ci na częstym i rzeczywistym myciu podłogi, nie tylko przecieraniu jej wilgotnym padem;
- masz zwierzęta lub długie włosy i chcesz rzadziej rozcinać kłęby na szczotce;
- zwykłe roboty blokują się na wysokich progach;
- masz miejsce na dużą stację i akceptujesz płukanie zbiornika brudnej wody;
- kupujesz go w cenie wyraźnie niższej od katalogowych 5999 zł.
Poszukaj innej opcji, jeśli:
- większość domu zajmują grube dywany albo wykładziny;
- priorytetem jest cicha praca podczas home office lub nocą;
- oczekujesz perfekcyjnego mycia przy każdej listwie i w każdym narożniku;
- nie chcesz korzystać z jednorazowych worków i firmowych detergentów;
- masz małe mieszkanie, w którym duża baza zabierze zbyt dużo miejsca;
- zależy Ci bardziej na najwygodniejszej aplikacji niż na rozbudowanej mechanice sprzątania.
MOVA Z70 Ultra Roller Complete najbardziej opłaca się w dużym domu z twardymi podłogami, zwierzętami i wysokimi progami, gdy chcesz ograniczyć ręczne mopowanie do wyjątkowych sytuacji. Jeśli masz głównie grube dywany, potrzebujesz cichego robota albo nie akceptujesz ceny, dużej stacji i okresowej konserwacji, wybierz prostszy oraz tańszy model.
Diana (Technosenior)
Test własny: zestaw MOVA Z70 Ultra Roller Complete dostarczony został przez MOVA dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Test MOVA S70 Ultra Roller. Rewolucja w mopowaniu bez wieżyczki LiDAR, czyli flagowiec, który realnie szoruje podłogę
- Cyfrowy asystent w rozmiarze Slim – Test MOVA TPEAK AI Note
- Test MOVA Flip 10 – moc, cisza i mobilność: Składana suszarka przyszłości?
- Test MOVA E40 Ultra – Ten robot wciąga… i mopuje lepiej niż połowa domowników!
- Dlaczego Mova Fresh Pro Black zmienia sposób, w jaki dbasz o uśmiech?
- 🤓Czy mop wałkowy to przyszłość robotów sprzątających? – Test MOVA Z50 Ultra z technologią HydroSync
- Nowe gadżety od MOVA dla Twojego pupila, które musisz mieć!
- Fytki, łosoś i muffinki na raz? MOVA AeroChef FD20 Pro to AirFryer nowej generacji (test i opinia)
- Recenzja MOVA E30 Ultra – Tani i dobry? Ten robot jest najlepszy w swojej cenie








