To za co podziwiam każdy Watch od tegoż producenta, to dbałość o każdy detal i dopracowanie pod każdym względem. Tutaj nawet tytanowa opaska jest tak zrobiona, że sami możemy wymienić jej segmenty – dodać czy wyjąć. Pasek też jest wyjmowany i możemy go zamienić na inny. W moim opakowaniu znalazł się jeszcze drugi pasek Fluoroelastomerowy. Z racji, że na damskiej ręce męska bransoletka nie do końca wygląda dobrze, to od razu wymieniłam pasek na ten dodatkowy. Przez to i waga nie co się zmniejszyła :).
Najbardziej jednak przypadł mi do gustu duży dotykowy ekran (1,43″ AMOLED, dotykowy, 466 x 466 px, PPI 326) i nowe przyciski.

Górny dodatkowo posiada pokrętło, które pozwala na przewijanie np. menu. Przyznam, że jest to bardzo wygodne i znacznie ułatwia poruszanie się po interfejsie urządzenia. Dolny przycisk możemy zaprogramować według własnych potrzeb. Domyślnie uruchamia listę treningów, ale nic nie stoi na przeszkodzę, aby pojawiła się tam np. opcja z budzikiem czy uruchomienie migawki aparatu.
Na uwagę zasługuje również ogrom tarcz, które mamy do wyboru. Są to od prostych pokazujących tylko informacje o godzinie i dacie, po bardziej zaawansowane, które nie tylko pokazują np. ilość kroków, temperaturę, spalone kalorie itp., ale co więcej są interaktywne. Oznacza to, że po kliknięciu np. w liczbę kalorii wejdziemy w bardziej szczegółowe informacje.
Przyznam, że takie możliwości podobają mi się najbardziej. Ale to nie wszystko w aplikacji możemy również wybrać tarczę z własnym zdjęciem czy niedługo również z filmem (opcja ta jest dostępna na razie tylko w oprogramowaniu testowym). Zatem każdy znajdzie coś dla siebie, a jak to będzie za mało, to możemy również sami stworzyć tarczę w odpowiednim oprogramowaniu i wgrać na zegarek. To jednak wymaga nieco więcej zabawy i znajomości aplikacji.

Na koniec dodam jeszcze, że dla fanów Roberta Lewandowskiego pojawiły się również 2 dodatkowe tarcze. W tym jedna z jego autografem. Szukajcie je pod nazwą R9L.


