I na koniec aparat.

POCO C3 Pro otrzymał następującą konfigurację:
- Aparat tylny:
- 48 MP – /1,6, 1/2”, Super Pixel 4-w-1, 0,8μm, PDAF ,
- 8 MP)(szerokokątny), ƒ/2,2, 119° FOV ,
- 2 MP, ƒ/2,4 (makro),
- 2 MP, ƒ/2,4, 4cm (makro)
- Funkcje aparatu tylnego: Czujnik głębi, Kalejdoskop, Macro, Tryb nocny
- Aparat przedni: 20 MP, ƒ/2,2, Dual video
- Funkcje aparatu przedniego: Odblokowywanie twarzą
- Lampa błyskowa: Tak, podwójna

Zdjęcia są przyzwoite jak na tą klasę cenową. Podczas ładnej pogody z obiektywu głównego otrzymamy w miarę szczegółowe kadry chociaż o lekko przygaszonych kolorach. Gdy robimy zdjęcie z ciemniejszego miejsca np. w lesie czy parku, to na niebie dosyć często pojawiają się przepalenia. Balans bieli też nie zawsze działa poprawnie – szczególnie w słoneczne dni białe robi się lekko żółte. Po przełączeniu na szeroki kąt zauważymy spadek jakości zdjęć i zmienione barwy. Kadry są mniej szczegółowe – szczególnie widać to na zielonych drzewach, krzakach czy niebie.
Jeśli chodzi o zoom, to mamy tutaj do dyspozycji 10-krotne powiększenie cyfrowe, które w przypadku powiększenia x2 wypada całkiem ok, ale przy większych powiększeniach to raczej traktowałabym jako ciekawostkę.
Do dyspozycji mamy również tryb nocny, który przy ładnym oświetleniu wychodzi jak najbardziej przyzwoicie chociaż niezbyt dobrze odwzorowuje kolory. Znacznie gorzej jest w miejscach, gdzie tego oświetlenia jest mniej – pojawiają się szumy i nieostrości.
A co z trybem macro? Po raz kolejny mamy tutaj mało przydatny obiektyw 2 Mpx. Z głównego aparatu przy zoomie x2 otrzymujemy znacznie lepsze kadry niż z ciemnego macro. Szkoda, że producent nie pokusił się tutaj o macro 5 Mpx lub moduł tele. Przednia kamerka wypada OK. Przykładowe fotki poniżej:
POCO X3 Pro pozwala na nagrywanie filmów w maksymalnej rozdzielczości: 4K@30fps. Nie znajdziemy tutaj optycznej stabilizacji obrazu. Nie mniej otrzymane filmy wypadają całkiem znośnie jak na tą cenę smartfonu. Zresztą zobaczcie sami:


