POCO X3 Pro swoją stylistyką przypomina swojego starszego brata czyli POCO X3 NFC. Znajdziemy w nim podobny układ aparatów (symetryczna wyspa) oraz duży napis POCO na pleckach. W testowanym smartfonie plecki zostały w całości wykonane z tworzywa sztucznego, a przód ze szkła Corning Gorilla Glass 6. Matowe boki i gładki szeroki pasek przechodzący przez wyspę i napis POCO bardzo ładnie dopełniają stylistykę całego smartfonu.
Osobiście bardzo mi się podoba takie wzornictwo. Nie mniej wiadomo wygląd to kwestia gustu, a o tym się nie dyskutuje. Do wyboru mamy 3 warianty kolorystyczne: Forest Blue, Metal Bronze, Phantom Black. W moje ręce wpadła wersja Phantom Black. Całość najlepiej prezentuje się podczas słonecznego dnia czy w świetle włączonej żarówki.
Test POCO F2 Pro – do pracy, rozrywki i fotografii
Niestety gładka powierzania na środku plecków pociąga za sobą też niedogodności w postaci odbijających się paluchów. Zatem nie zostaje nic innego jak założyć etui na nasz smartfon. Producent zadbał również o tą kwestię i znajdziemy w opakowaniu silikonowe plecki. Na początek wystarcza całkowicie.
Dodam jeszcze, że smartfon jest dosyć duży, nieporęczny i ciężki. Jego rozmiar to: 76,8 mm x 165,3 mm x 9,4 mm, a waga: 215 g. Zatem obsługa jedną ręką nie będzie należeć do najprzyjemniejszych. Chyba, że włączymy tryb jednoręczny lub mamy w miarę duże dłonie.

Czytnik linii papilarnych został umieszczony w przycisku włącz/wyłącz i jego działaniu nie mogę nic zarzucić. Odblokowanie smartfonu przebiega wystarczająco szybko i bezbłędnie. W przypadku czytnika w przycisku może on być problematyczny dla osób leworęcznych, ale to tylko drobna niedogodność.
Oprócz czytnika linii papilarnych mamy również do dyspozycji oczywiście odblokowanie poprzez skanowanie twarzy. Nie jest ono jednak tak bezpieczne i mniej zalecane. Jeżeli chodzi o same działanie funkcji odblokowania twarzą, to działa on poprawnie chociaż nie za szybko i standardowo przy słabym oświetleniu może mieć problemy.

Na spodzie obudowy POCO X3 Pro znajdziemy gniazdo USB C, wyjście 3,5 mm – mini Jack oraz głośnik. Na pus zasługuje nie tylko obecność wyjścia mini Jack, ale również głośniki stereo. Drugi znajduje się pod maskownicą na górnej krawędzi. W tej klasie cenowej nie jest to takie oczywiste. Zresztą głośniki stereo nawet w droższych modelach nie zawsze się pojawiają. Co do dźwięku, to muzyka płynąca z tego modelu jest jak najbardziej zadowalająca. Przyjemnie ogląda się filmiki na YouTube czy słucha podcastów lub naszych rozmówców podczas np. konferencji. Gdy jednak zapragniemy jeszcze lepszej jakości, to możemy śmiało sięgnąć po słuchawki i podłączyć je po kablu lub przez BT.
Test POCO X3 NFC – (nie)tylko dla entuzjastów gier mobilnych
Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń. Zarówno ja, jak i moi rozmówcy słyszeli się bardzo dobrze. Nie wystąpiły także problemy z zasięgiem sieci komórkowych w miejscach, w których nie powinno to się zdarzyć.
Na górnej krawędzi znajdziemy mikrofon oraz podczerwień (Funkcja uniwersalnego pilota do TV. Aplikację Mi Pilot znajdziemy zainstalowaną już w systemie).

Na lewej krawędzi znajduje się wysuwana szufladka na 2 karty Nano-SIM oraz dodatkową kartę pamięci. Kartę pamięci możemy zamiennie używać z drugą kartą SIM. Oczywiście obie karty SIM obsługują technologię LTE. Nie ma tutaj komunikacji 5G. Szufladkę otwiera się kluczykiem, który znajdziemy w pudełku lub ewentualnie wystarczy zwykła szpilka.

Na prawej krawędzi umieszczone zostały standardowe przyciski głośności oraz wyłącznik ze wspomnianym wcześniej czytnikiem linii papilarnych. Przyciski zostały tutaj również wykonane w kolorze ramki i co najważniejsze są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.
POCO X3 Pro otrzymał wyświetlacz IPS o rozdzielczości 6,67″ i minimalnych ramkach (dolna nieco szersza). W środku ekranu w górnej części znajdziemy aparat do selfie w okrągłym oczku. Jeżeli chodzi o sam wyświetlacz, może nie jest to AMOLED i nie będzie tutaj głębokiej czerni i ładnej bieli, ale w tej półce cenowej jak najbardziej ok. Do tego nie ma tutaj co narzekać – ekran posiada rozdzielczość 1080 x 2400 pixeli (395 ppi) oraz odświeżanie 120 Hz i przede wszystkim jest wyraźny i czytelny. Krawędzie czcionek są ostre, a gołym okiem nie dostrzeżemy na nim poszczególnych punktów świetlnych.
Test POCO M3 – rozpoczyna nową erę dla marki
Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfona podczas przeglądania ulubionych stron internetowych. W opcjach możemy zmienić jasność, schemat kolorów, przełączyć odświeżanie na 60 lub 120 Hz, włączyć tryb nocny, tryb słoneczny czy zmienić interfejs z jasnego na ciemny. Co więcej smartfon został certyfikowany przez TÜV Rheinland, co świadczy o niskiej emisji światła niebieskiego. Jedyne do czego można się troszeczkę przyczepić, to obsługa w pełnym słońcu nie należy do najprzyjemniejszych. Ekran traci minimalnie na czytelności.
Standardowo też już znajdziemy w nim żadnych przycisków pod ekranem i możemy też włączyć obsługę gestami lub pozostawić dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji.


