Recenzja Philips 346P1CRH – zakrzywiony monitor z USB-C

Budowa i użytkowanie

Monitor przybył do mnie w bardzo dużym kartonowym pudełku wyłożonym styropianem.  Jego rozmiar to: 930 x 525 x 282  mm , a waga 15,86  kg.  W środku poza rozłożonym urządzeniem (podstawka, ramię i monitor) znalazłam przewód HDMI, przewód DP, przewód USB-C/A Y, przewód zasilania oraz dokumentację użytkownika.

Wyjmujemy części, łączymy podstawkę z ramieniem, a następnie na ramię przywieszamy monitor i już po chwili mamy gotowe urządzenie do pracy. Zaczep jest zgodny ze standardami montażu VESA (100×100 mm), a więc bez problemu możemy go też powiesić na ścianie. Uchwyt/ramię na ścianę nie jest częścią zestawu. O niego musimy zadbać sami. Warto jeszcze zwrócić uwagę na same połączenie podstawki z uchwytem. Producent zadbał tutaj o bardzo fajną śrubkę, którą możemy przykręcić bez większego wysiłku czy dodatkowych narzędzi. Wszystko ładnie ze sobą pasuje i nic nie odstaje.

Test AOC I1601FWUX – przenośny monitor, czy nam się spodobał?

A co z regulacją wysokości czy kątem nachylenia? Jak najbardziej jest taka możliwość. Możemy regulować wysokość ustawienia monitora (180 mm) jak i jego kąt nachylenia w zakresie: 25° w górę i 5° w dół. Co więcej stopka posiada ruchomy element, który pozwala na obrót ekranu w poziomie w zakresie -180 / 180  stopni. Wszystko to sprawia, że bez najmniejszego problemu ustawimy monitor tak jak nam pasuje. Jest to bardzo ważne, gdyż  Philips 346P1CRH  jest dosyć pokaźnych rozmiarów. Jego rozmiar z podstawą przy maksymalnej wysokości to: 807 x 601 x 250  mm. Zatem będziemy potrzebować dla niego sporej przestrzeni na biurku. Nie mniej szybko się do niego przyzwyczaimy 😊.

Ja stawiam zawsze dodatkowy ekran na wprost, tuż za laptopem. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że można było w nim problemu ustawić wysokość jak i kąt pochylenia. Idealnie spasował się na moje biurko i nie potrzebowałam żadnych dodatkowych podkładek. Patrząc jednak po rozmiarze, to mam wrażenie, że jest to taka graniczna wielkość jaka u mnie ma rację bytu. Zapewne przy większych gabinetach i biurkach będzie można pokusić się o nieco większe urządzenia, ale na standardowym domowym stanowisku ten jest całkowicie wystarczający.

Philips 346P1CRH
Philips 346P1CRH

Dodam jeszcze, że cały zestaw utrzymany jest w czarnej kolorystyce. Wszystko tutaj jest dobrze spasowane, mechaniczne części dobrze się sprawują (obrót, regulacja wysokości i kąta nachylenia) i dobrze prezentuje się na biurku. W ostatecznym odbiorze nie przeszkadza nawet szersza ramka na dole ekranu. Jest to mój drugi monitor z zakrzywionym ekranem (ten jest znacznie większy od poprzednio testowanego) i przyznam się, że coraz bardziej przekonuje mnie taka konstrukcja. Na początku było trochę dziwnie, ale po kilku tygodniach pracy bardzo ciężko było mi wrócić do mojego starego urządzenia. On jest naprawdę wygodny w codziennej pracy.

Na górze obudowy znajdziemy wyciąganą kamerę internetową. To niecodzienny widok w monitorze. Kamera może nie jest jakaś wybitna, bo m zaledwie 2 Mpx, ale do telekonferencji wystarczy całkowicie. Co więcej obsługuje też opcję odblokowania twarzą – Windows 10 Hello. Jak mamy kamerę, to jest i mikrofon oraz głośnik. Mikrofon dobrze zbiera dźwięk z otoczenia i do telekonferencji wystarczy. Co do głośnika, to mam mieszane uczucia. Jest OK do codziennego użytku, ale jednak podczas oglądania filmów czy gier oczekiwałabym trochę więcej przestrzeni i głośności.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: