Motorola edge 20 pro, pracuje pod kontrolą czystej edycji systemu Android w wersji 11. To bardzo dobra wiadomość, bo dzięki temu zyskujemy dostęp do nowych funkcji jak np. lepsza ochrona poufności danych (kontrola nad dostępami w aplikacjach np. do mikrofonu, dysku itp.), dymki ułatwiające pracę wielozadaniową, udostępnianie danych systemem android bez potrzeby łączenia się z Internetem, harmonogram trybu ciemnego czy menu przycisku zasilania.
Producent deklaruje też, że aktualizacje zabezpieczeń będą dostarczane przez 2 lata i jedna większa aktualizacja systemu. Ostatnia aktualizacja zabezpieczeń jaka pojawiła się na moim testowym modelu pochodzi z 1 sierpnia 2021. Telefon zawiera też My UX ze wszystkimi znanymi i lubianymi Funkcjami Moto. Między innymi możemy spersonalizować style (kształty, kolory ikon, czcionki itp.) czy tapety. Optymalizacja systemu jest również jak najbardziej poprawna, dzięki czemu telefon działa odpowiednio płynnie i stabilnie jak na tą półkę cenową.
Najciekawszą funkcją jest jednak platforma Motoroli Ready For, która pierwszy raz została zaprezentowana w modelu moto g100. Pozwala ona na połączenie telefonu z telewizorem czy monitorem i rozszerzenie miejsca roboczego o dodatkowy pulpit. Dotychczas do podłączenia był potrzeby adapter MHL (HDMI – USB C), a od rodziny edge 20 wystarczy już połączenie Wi-Fi (na komputerze z Windows 10 wystarczy tylko zainstalować aplikację Ready For PC). Nie mniej producent nadal w opakowaniu dostarcza również kabel dla tych, którzy jednak wolą tradycyjną formę połączenia.
Samo połączenie przebiega szybko i bezproblemowo. W trybie pulpitu możemy np. rozszerzyć grę na cały ekran (tutaj warto mieć jeszcze dodatkowego pada, bo nie wszystkie funkcje obsłużymy z touchpada, w który zmienia się telefon w momencie połączenia), włączyć film, prowadzić wideokonferencje itp.

Co ciekawe możemy też użyć telefonu jako kamery internetowej do rozmów przez np. Teams czy Skype na komputerze / laptopie i nie potrzebujemy do tego żadnych dodatkowych aplikacji czy płatnych dodatków. Wystarczy tylko połączyć telefon po USB do komputera i w menu połączenia pojawi się dodatkowa opcja: „Kamera internetowa”. Co więcej możemy również wybrać z którego obiektywu będzie przesyłany obraz. W dobie pracy czy nauki zdalnej takie rozwiązanie, to świetna opcja. Nie musimy kupować już dodatkowej kamery internetowej. Miło by było jakby taka opcja pojawiła się w każdym teflonie 😊.


