Budowa i użytkowanie
Monitory Huawei są bardzo proste w złożeniu, a czasami nawet już gotowe do użytku od razu po wyciągnięciu z pudełka jak biurowy Mate View. Również w tym przypadku tak jest.
Wyjmujemy urządzenie, łączymy stojak z nóżką, a następnie zakładamy na niego ekran. Mamy tutaj podłączenie przez VESA 100 x 100 mm. Zatem możemy go również powiesić na ścianie o ile posiadamy odpowiedni uchwyt. Następnie podpinamy kable i możemy rozpocząć grę 😊.
Warto tutaj od razu zwrócić uwagę na 2 kwestie. Pierwszą z nich jest ładowanie. Nie jest to standardowy kabel jaki znamy z monitorów, a cieniutki USB C, który zasila nasze urządzenie z ładowarki 65W. Druga dosyć istotna rzecz, to w pudełku nie znajdziemy kabla HDMI, tylko DP. Zatem jeżeli potrzebujecie połączyć się po kablu HDMI, to o takowy musicie zadbać sami.
Poza tym sam montaż przebiega bardzo szybko i bezproblemowo. Wszystko idealnie do siebie pasuje i poradzi sobie z nim nawet niedoświadczony użytkownik.
Nowy MateView GT 27 wygląda bardzo klasycznie – czyli standardowy, czarny, gaminigowy, zakrzywiony monitor. Ten model nie posiada dodatkowego Sound Bara na nóżce jak ma jego poprzednik. Głośniki znajdują się na dole obudowy – po lewej i prawej stronie.
Czy przez to dźwięk jest gorszy? Zupełnie nie. Muzyka i odgłosy wydobywane z nich są czyste, wyraźne i wystarczająco głośne. Nie zawodzą też, gdy gramy w grę, w której potrzeba też troszeczkę więcej przestrzeni dźwiękowej. Całkiem nieźle też sprawdzają się podczas oglądania filmów czy prowadzenia wideokonferencji. A gdy to nam będzie mało, to zawsze możemy skorzystać ze słuchawek. Niestety należy je podłączyć do komputera. Monitor nie ma wyjścia mini Jack 3,5 mm. Mikrofonu również nie znajdziemy w nim.
Po raz kolejny Huawei oddaje nam w ręce bardzo dopracowany produkt pod kątem estetycznym i materiałowym. Wszystko tutaj idealnie ze sobą współgra. Stojak jest stabilny i co więcej pozwala na regulowanie wysokości w zakresie 110 mm oraz odchylenie do przodu i tyłu w zakresie -5° do 20°. Dzięki temu ja nie musiałam już dokładać żadnych dodatkowych podstawek. Wysokość udało mi się ustawić niemalże idealną.

Monitor świetnie współgrał z moim laptopem Huawei MateBook X Pro 2020 oraz nowym Mate Book 14s. Podłączyłam się do niego po kablu HDMI (odpięłam od mojego starego monitora, bo tego kabla nie ma w opakowaniu). Szkoda tylko, że USB C służy tylko do ładowania monitora, a nie ma możliwości podłączenia się przez niego z laptopem. Dla graczy z komputerami stacjonarnymi zapewne nie ma to znaczenia, ale jak ktoś zechce taki monitor używać z laptopem, który nie ma wyjścia HDMI czy DP, to będzie musiał dokładać dodatkowe przejściówki. Nie połączymy go też z tabletem czy telefonem.
Troszeczkę rozczarowała mnie ilość portów. W Huawei MateView GT 27 znajdziemy:
- USB-C x 1 (port zasilania 65 W),
- HDMI 2.0* x 2,
- DisplayPort x 1 (DP 1.4),
Nie ma żadnego portu USB A, USB C (do połączenia) czy wyjścia mini Jack 3,5 mm. Zatem, aby podłączyć myszkę, słuchawki czy klawiaturę musimy skorzystać z gniazda w komputerze. O ile przy podłączeniu do nowego Mate Book 14s nie miałam problemów (ma gniazdo HDMI) o tyle przy moim Huawei MateBook X Pro 2020 już było gorzej. Musiałam użyć dodatkowej przejściówki z USB C na HDMI.


