Budowa i użytkowanie
Xiaomi Mi Smart Air Fryer 3.5L, to niewielkie urządzenie o wymiarach 30.4 x 33.5 x 25.2 cm i wadze 3,9 kg. Na zewnątrz wykonane z gładkiego białego tworzywa sztucznego. Charakterystyczne dla urządzeń tego producenta. Całościowo prezentuje się bardzo ładnie i bez problemu możemy postawić go na blacie w kuchni czy nawet komodzie w jadalni. To co najważniejsze to nic z niego nie dymi, ani nie udzielają się zbyt mocne zapachy.
Na przodzie frytkownicy znajdziemy przycisk ON/OFF oraz duży okrągły przycisk z wyświetlaczem OLED. Całe sterowanie odbywa się właśnie nim lub z poziomu aplikacji Xiaomi Home. Ale o tym nieco później.
Kolejnym elementem jest wysuwana szufladka, do której będziemy wkładać nasze jedzenie. Łapiemy za rączkę i lekkim szarpnięciem ją wysuwamy. Możemy w całości wyjąć pojemnik i przenieść np. na stolik do kuchni, gdzie będziemy przygotowywać naszą potrawę. Samo wyjęcie przebiega bardzo płynnie i bez większych oporów. Włożenie jej z powrotem nie jest już takie łatwe. Jedną ręką tego nie zrobimy, gdyż pojawiają się opory przy włożeniu. Coś chyba jednak nie jest do końca idealnie spasowane. Na początku bałam się, że coś połamie, ale po kilku razach było już łatwiej. Wymaga to jednak odrobiny więcej siły niż wyjęcie szufladki.
Recenzja Mi Induction Heating Rice Cooker – nie tylko do ryżu
Pojemnik może wydawać się dosyć mały, ale to tylko pozory. Może pomieścić w sobie 3,5l. Jak na tak niewielkie urządzenie, to nie jest źle. Trzeba mieć tylko na uwadze, ze raczej obiadu dla 4 osób w nim nie zrobimy, no chyba, że będzie to same mięso, to tak na 2- 3 osoby jeszcze daje radę. Powiedziałabym raczej, że jest to urządzenie dla singla czy pary z maksymalnie 1 małym dzieckiem. Ile więc realnie upchniemy jedzenia na jedno pieczenie i jak wychodzi w praktyce? O tym w dalszej części recenzji na przykładowych daniach.
W środku znajdziemy dwa elementy: talerz z otworami przez które spływa tłuszcz oraz grill, na którym układamy np. mięso czy warzywa. Potrawy możemy zatem układać na 2 warstwach, a gdy robimy np. frytki, to wtedy wyjmujemy grilla i zapełniamy całą komorę.
Na tyle urządzenia znajdziemy jeszcze otwory wentylacyjne i wyjście z kablem zasilającym. A po bokach gładkie ścianki.

Na spodzie umieszczono podwyższone gumowe nóżki oraz również otwory wentylacyjne. Wszystko po to, aby urządzenie stało stabilnie na blacie podczas pracy, a ciepło miało odpowiednie ujście. I tak też jest. Postawiona frytkownica na blacie ani nie drgnęła na milimetr. Stała na swoim miejscu przez cały czas.


