W testowanym modelu znajdziemy 14-calowy ekran Full HD (1920 x 1080 px, 300 nit, 100% pokrycia przestrzeni barwnej sRGB) z matową matrycą IPS. Nie jest ona dotykowa, ale nie uznałabym tego za minus, bo i tak mało kiedy korzysta się z tej opcji.
Na plus wypadają również bardzo wąskie ramki – górna nieco szersza, ale ona skrywa w sobie kamery: 0,9 Mpix (szału nie ma, ale do wideokonferencji wystarczy) + IR.

Dzięki temu możemy zabezpieczyć laptop skanowaniem twarzy (Windows Hello – osobiście uwielbiam 😊). Szkoda tylko, że nie znalazłam w nim czytnika linii papilarnych. Jest to niestety dodatkowa opcja, a nie standard.
Test Lenovo Tab P11 – zawsze gotowy do działania
Jeśli chodzi o obraz, to również co do niego nie mogę się przyczepić. Jest on bardzo wyraźny, czytelny i o nasyconych kolorach. Mamy tutaj 100% pokrycie przestrzeni barwnej sRGB, HDR, odświeżanie 60 Hz, możliwość włączenia funkcji „wyświetlanie nocne” oraz możemy dostosować jasność czy włączyć tryb ciemny.


