Test Samsung Galaxy S22 Plus 5G – pozwala wydobyć piękno z każdego ujęcia

Na początek do testów dostałam średni model czyli Galaxy S22 Plus w kolorze złotego różu. Moim zdaniem najładniejszy, ale to kwestia gustu, a o tym nie będziemy dyskutować 😊. Do wyboru mamy jeszcze niebieski, szary, beżowy, zielony, czarny, fioletowy i biały. Niektóre z tych kolorów dostępne są tylko w sklepie Samsung.pl. Jednak to co jest najbardziej istotne to nowe modele są niemalże identyczne jak poprzednicy (np. S21). Róże są tylko kolorki (wysepka z aparatami jest identycznego koloru jak cała obudowa) czy rozmiarowo jest o 1 cal mniejszy.

Warto jeszcze nadmienić, że najmniejszy z serii tym razem otrzymał na pleckach również szkło, a nie plastik. Zatem oba modele (S22 i S22+) zostały wykonane ze szkła Gorilla Glass Victus+ na przodzie i tyle (połączone metalowymi ramkami  – Armor Aluminium). Są też odporne na wodę – IP68.

Smartfon prezentuje się bardzo dobrze. Szczególnie na plus zasługuje jego matowe wykończenie, gdyż dzięki temu nie ujrzymy na nim zbyt dużo brudu i odcisków palców. Wszystko jest dobrze dopasowane i nic się nie ugina. Jedyne do czego można się doczepić, to do samego komfortu chwytu – plecki i krawędzie są dosyć śliskie przez co wskazane będzie etui. Takie dodatkowe plecki ochronią również wystającą wysepkę z aparatami. Szkoda tylko, że producent nie dostarcza takowego w opakowaniu, ale patrząc po tym, że pudełko jest coraz bardziej wykastrowane, to brak etui nikogo już nie zdziwi.

Galaxy S22 Plus to ten średni z serii. Jego rozmiar to 157.4 x 75.8 x 7.6 mm, a waga ok 195 g. Nie jest zatem mały i obsługa jedną ręką nie będzie zbyt łatwa. Jeżeli potrzebujemy czegoś mniejszego to musimy popatrzeć w kierunku S22.

Długość pracy na jednym ładowaniu nie jest mocną stroną Samsunga. W S22 Plus umieszczono ogniwo 4500 mAh (Poprzednik posiadał 4800 mAh), które pozwoli nam na cały dzień pracy o ile go nie zamęczymy włączoną siecią 5G, odświeżaniem 120 Hz czy długim przesiadywaniem np. na mediach społecznościowych. Spora ilość zdjęć czy nagrywanie filmów też mocno wpływa na % jakie będą spadać przy ikonce z baterią.

Przy standardowym użytkowaniu w postaci odrobiny mediów społecznościowych, pojedyncze sms-y i rozmowy, to możemy liczyć tak na 1,5 dnia. Jednak standardem będzie, że na koniec dnia trzeba będzie szukać ładowarki. Maksymalna moc ładowania przewodowego to 45 W. Ładowarkę musimy jednak dokupić sobie sami.  Plusem jest, to że możemy naładować testowany model bezprzewodowo – 15 W oraz udostępnić mocy innym urządzeniom np. słuchawkom. Trzeba mieć jednak na uwadze, że Bezprzewodowe PowerShare ogranicza się do smartfonów Samsung lub innych marek obsługujących bezprzewodowe ładowanie Qi.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej