I na koniec standardowo aparat. W testowanym modelu znajdziemy następujące obiektywy:
- na tyle:
- Główny obiektyw: 50 Mpx, f/1.8, 84,4°, Sony IMX766, OIS
- Tylny obiektyw do zdjęć makro: 2 Mpx, f/2.4
- Tylny szerokokątny: 8 Mpx, f/2.2, 119°
- 20x zoom cyfrowy
- przedni: 16 Mpx, f/2.05
Z funkcji vide-fotograficznych znajdźmy w nim: Tryb 50 MP, ultrastabilizacja filmu, tryb nocny, widok panoramiczny, tryb zaawansowany, tryb poklatkowy, tryb portretowy, HDR, tryb ultraszerokokątny, makro ultra, inteligentne rozpoznawanie scenerii, inteligentne upiększanie, filtr, wzmocnienie nasycenia, spowolnienie, sterowanie efektem bokeh, film, podwójne nagrywanie filmów, odczytywanie tekstu, tryb gwieździsty, tryb tilt-shift, tryb uliczny.

Podczas nagrywania filmów możemy skorzystać również z takich opcji jak: HDR na żywo, efekt bokeh, spowolnienie, inteligentne kolory na portretach, efekt bokeh na portretach, filmy nocne, inteligentne podświetlanie w filmach
A jak zdjęcia wypadają w rzeczywistości?
Jeśli chodzi o obiektyw główny to możemy się spodziewać całkiem przyzwoitych kadrów – zarówno w ciągu dnia w słońcu, przy szarówce jak i w nocy (z trybu nocnego). Są jednak momenty, gdy aparat, mimo posiadanej optycznej stabilizacji obrazu, gubi ostrość. Lub po prostu łapie ją w dziwnym miejscu, w którym byśmy się tego nie spodziewali. Nie do końca przemawia do mnie również rozmycie tła. Czasami jest ono nierówne lub rozmywają się elementy, które nie powinny np. w wafelki na lodach czy krawędzie obiektów.
Za to miło, że producent pomyślał o dodatkowych opcjach dla osób, które nie do końca lubią bawić się trybem pro. Znajdziemy tutaj chociażby: tryb gwieździsty, tryb tilt-shift, tryb uliczny czy inteligentne filtry np. dynamiczny efekt czy bokeh na portretach.
Do dyspozycji mamy również szeroki kąt. Niestety nadal tylko 8 Mpx. Spodziewałabym się już nieco więcej w tej klasie cenowej – min. 12 Mpx. Nie mniej jest, ale bez jakiegoś większego szału. Kadr jest szeroki, ale można zauważyć sporo nieostrości – szczególnie na bokach. Miło, że szerokim kącie znajdziemy tryb nocny chociaż jego jakość ma wiele do życzenia – kadry są nieostre wręcz.
O macro nie będę się rozpisywać, bo wrzucanie 2 Mpx do telefonu to trochę kpina. Lepiej jakby tego oczka w ogóle nie było, a pojawił się np. zoom optyczny czy lepszy szeroki kąt.
Fotograficznie jest jeszcze nad czym popracować. Zresztą oceńcie sami:
Dużym zaskoczeniem w realme 9 Pro była kwestia rozdzielczości nagrywanych filmów. Pozwalał on bowiem na nagrywanie maksymalnie tylko w FullHD 1080p / 30 kl./s. Tutaj na szczęście jest dużo lepiej. Mamy do wyboru chociażby opcję 4K z 30 kl./s. czy FullHD 1080p / 60 kl./s. Do tego w obiektywie głównym pojawiła się również optyczna stabilizacja obrazu. Dzięki temu filmy wypadają całkiem przyzwoicie w tej półce cenowej. Do codziennego użytku całkowicie wystarczy. Zresztą zobaczcie sami:


