Test Roccat Kone XP – spektakularna mysz z oświetleniem 3D RGB

Budowa myszki:

Cała konstrukcja myszki wykonana jest z lekkiego tworzywa sztucznego w kolorze czarnym lub białym. To co od rzuca się w oczy, to przeźroczysta góra oraz spora ilość przycisków. W sumie mamy ich aż 15 (wliczając rolkę i możliwość kilkania w nią na przodzie, tyle i po bokach), a dzięki technologii ROCCAT Easy-Shift[+] dostępnych jest 29 możliwych funkcji przycisków (konfigurowalne w aplikacji Roccat Swarm) – zadowoli to na pewno nie jednego gracza.

Przyciski lewego i prawego kliknięcia aktywują przełączniki optyczne Titan w Kone XP, które mają zapewniać responsywne kliknięcie z niewiarygodnie szybką obsługą, a co za tym idzie niespotykaną szybkość i precyzję. Czy tak jest? O ile nie można narzekać na szybkość i precyzję, bo tutaj jest naprawdę świetnie, o tyle niektórzy mogą mieć uwagę do dosyć płytkich kliknięć lewego i prawego klawisza. Mnie osobiście to nie przeszkadzało, ale dałam myszkę do sprawdzenia osobie, która dużo czasu spędza w grach i tutaj troszeczkę kręciła nosem. I w sumie od razu zdradzę, że tylko na tą jedną rzecz, bo summa summarum oceniła ją jako świetną i nie chciała mi jej już zwrócić. Nie dałam się jednak 😛

Test Roccat Kone Pro – świetny gryzoń dla gamingu

Wracając do naszego gryzonia, to do mnie trafiła wersja biała, która prezentuje się świetnie. Powierzchnia pod dłonią jest gładka, ale nie błyszcząca – bardziej matowa i do tego bardzo miła w dotyku. Na tej części myszki dłoń leży bardzo dobrze i nie ślizga się nawet przy intensywnym użytkowaniu. Nie zauważyłam też, aby łapała on jakiś tłuste odciski czy brud.

Całość konstrukcji jest świetnie wyprofilowana. Kto miał do czynienia z gryzoniami Roccat wie o czym mówię. Ona wręcz idealnie zgrywa się z naszą dłonią.

Mysz nie jest symetryczna. Jest przeznaczona dla osób praworęcznych. Do tego jest bardzo lekka – waży ok 104g. Jej wymiary to: 126 mm x 40 mm x 76 mm. Została ona delikatnie podwyższona po lewej stronie i posiada niewielki garbek na górze z tyłu w okolicy nadrukowanej nazwy ROCCAT KONE. Na lewym boku znajdziemy nieco większe wgłębienie na kciuk i aż 5 przycisków, które idealnie wypadają w jego zasięgu. Co najważniejsze są dobrze wyczuwalne, a kliknięcia wyraźnie. Reakcja na kliknięcia również jest prawidłowa – szybko i poprawnie.

Zarówno lewa ścianka jak i ta na drugim boku posiada dodatkowe delikatne, podłużne, poziome żłobienia. Na początku takie głębokie wyprofilowanie pod kciuk wydawało mi się trochę dziwne. Nic bardziej mylnego. Gdyż po bliższym poznaniu okazuje się, że jest wręcz idealne, a kciuk bardzo dobrze się na nim układa. Chwyt jest bardzo naturalny, a co najważniejsze przy dłuższym użytkowaniu ręka praktycznie się nie męczy: 8-godzinna praca czy długie godziny przy grze są przy tym gryzoniu przyjemnością.

Roccat Kone XP
Roccat Kone XP

Oczywiście wszystko w niej jest idealnie dopasowane, nic nie trzeszczy, nic się nie ugina, a wszystkie krawędzie myszki są bardzo dobrze wygładzone i wykończone. Nigdzie nie odczuwamy dyskomfortu czy niepotrzebnego ucisku. Bardzo komfortowo pracuje się na myszce przy ułożeniu palców 1+2+2 (czyli kciuk na lewym boku, palec wskazujący i środkowy na przyciskach myszy). Powinna również przypaść do gustu zarówno tym o nieco mniejszych dłoniach jak i tym z nieco większymi.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: