Na spodzie myszki znajdują się dwa o całkiem sporej powierzchni (twarde i śliskie) ślizgacze na przodzie i tyle oraz jeden mniejszy umieszczony wokół sensora i drugi mniejszy pod kciukiem. W opakowaniu znajdziemy dodatkowy komplet na wymianę.

Podczas testów wykorzystałam kilka powierzchni: czarna i kolorowa podkładka pod mysz, skórzana kremowa powierzchnia kanapy oraz szary, drewniany blat biurka. Na każdej z tych powierzani myszka przesuwała się bez zarzutu. Nie zauważyłam też, aby na którymś z powyższych podkładów kursor szalał czy się blokował. Także i pod tym kątem wszystko zadziałało poprawnie.

Mysz wyposażono w pleciony i wytrzymały kabel PhantomFlex o długości 180 cm. Jest on bardzo lekki i praktycznie niewyczuwalny przy użytkowaniu (nie jest sztywny). Dużą zaleta jest również to, że taki kabel wytrzyma nam długie godziny użytkowania.

Precyzja
Roccat Kone XP wyposażono w niezwykle precyzyjny sensor optyczny ROCCAT® Owl-Eye 19 000 DPI. Czułość możemy regulować w zakresie od 50 do 19 000 DPI, dzięki czemu możemy dopasować gryzonia idealnie do swoich preferencji. Co więcej charakteryzuje się on wyjątkowo wysoką dokładnością i możliwościami śledzenia. Dodatkowo, próbkowanie na poziomie 1000Hz / 1ms gwarantuje natychmiastową rejestrację każdego ruchu dłoni użytkownika, nawet podczas najbardziej wymagających i dynamicznych rozgrywek. Przy dziennym użytkowaniu najlepszą konfiguracją okazało się ustawienie domyślne producenta:

Jednakże jest to bardzo subiektywne odczucie i każdy może dopasować konfigurację do swoich potrzeb we wspomnianym już oprogramowaniu.
Poniżej kilka wykonanych testów działania myszki:
Test akceleracji wstecznej. Aakceleracja wsteczna – występuje – pomimo wyłączonej akceleracji wstecznej jest ona odczuwalna. ( Akceleracja wsteczna to skutek błędnej pracy myszy szybko albo wręcz gwałtownie przesuwanej, a przejawia się nagłym odskakiwaniem kursora lub jego bardzo wolną pracą.)
Test predykcji przy 1600 DPI – jest to korekcja naszych ruchów, trochę jakby taki asystent rysowania prostych linii. W rezultacie może doprowadzić do tego, że ruch jaki wykonujemy nie jest w pełni odwzorowany. Z drugiej strony pomaga wygładzić nasze ruchy, co zwiększa ich płynność i gładkość. W Roccat Kone XP jej nie ma. Przykład poniżej:

Test rysowania linii – sprawdzenie czy pojawiają się zakłócenia – tzw. Jitter. Roccat Kone XP spisała się idealnie nawet przy największym DPI (19000), a więc Jitter nie występuje:

Test działania myszki na różnych podłożach i przy podnoszeniu (LOD):
- Myszka działała tak samo zarówno na czarnej i kolorowej podkładce pod mysz, skórzanej kremowej kanapie oraz szarym, drewnianym blacie biurka:
- W przypadku podnoszenia myszki można było przesuwać kursor na wysokości 1 płyty CD. Może to przeszkadzać przy niektórych grach wymagającej pełnej precyzji i momentalnego zatrzymania myszki przy podnoszeniu. Dlatego też producent pozwala na wyregulowanie tego parametru i dostosowanie do własnych preferencji i podkładki w aplikacji Roccat Swarm.
Test aplikacją VMouseBench:
- Interpolacja (jest to „sztuczne” generowanie dodatkowych pikseli, aby zwiększyć maksymalne wartości DPI, jakie dany sensor może osiągnąć, czyli – sensor wysyła fałszywe dane do komputera o swoim położeniu ) – Przerywana linia świadczy o występowaniu tego zjawiska:

- Odświeżanie:

Test aplikacją Enotus Mouse Test v0.1.4:



