Nowa seria Xiaomi 12 otrzymała podobny design (identyczny układ obiektywów) i kolory (niebieski, fioletowy i szary) chociaż z nieco innym wykończeniem. Wersja pro jest największa z serii, a jej plecki są zmatowione, za to 12 i 12X otrzymały kompaktowy rozmiar i bardziej błyszczący tył. Jak położymy obok siebie wszystkie 3 modele, to szybko wyłapiemy najdroższego z nich, ale już pomiędzy 12 i 12X będzie ciężko wybrać. Są identyczne.
Testowany model otrzymał równie dobre wykończenie klasy premium jak drożsi bracia. Na tyle i przodzie znajdziemy szkło połączone dobrze dopasowaną metalową ramką. Ekran chroni szkło Corning Gorilla Glass Victus. Wysepka z aparatami została umieszczona w lewym górnym rogu i dopasowana kolorystycznie do całości plecków. W moje ręce wpadła wersja fioletowa, którą chwaliłam już przy okazji testu Xiaomi 12 pro i nadal uważam ją za najładniejszą z serii.

Dodam jeszcze, że szkło w wersji fioletowej praktycznie nie zbiera odcisków palców. Trochę kurzu może pojawić się przy obiektywach. Z racji, że wysepka trochę wystaje, to standardowo już trzeba będzie założyć na plecki etui. Tutaj producent pomyślał również i o tym. Silikonowe etui znajdziemy w opakowaniu. Ochroni ono wspomniane aparaty oraz sprawi, że chwyt stanie się bardziej pewny. Bez tego telefon jest dosyć śliski i może łatwo wysunąć się z ręki. Dodam, że niestety obudowa nie jest wodoodporna.
Na obudowie Xiaomi 12X znajdziemy odpowiednio:
- na spodzie: wysuwana szufladka na 2 karty Nano-SIM, gniazdo USB C, mikrofon oraz pierwszy głośnik ze stereo
- na górnej krawędzi: mikrofon, drugi głośnik ze stereo oraz podczerwień.
- na lewej krawędzi: brak przycisków
- na prawej krawędzi: przyciski głośności oraz włącznik/wyłącznik
Wszystkie przyciski są wyczuwalne i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia. Nie znajdziemy tutaj jednak wyjścia mini Jack 3,5mm, ani dodatkowego slotu na kartę pamięci. Podobnie zresztą jak to jest w Xiaomi 12 pro. Mamy za to miejsce na 2 karty nano SIM, które w obu gniazdach obsłużą sieć 5G.
A jak wypadają głośniki? Nowy Xiaomi 12X otrzymał głośniki stereo po obu stronach telefonu (na górnej i dolnej ramce), firmowane przez Harmon Kardon, co ma zapewnić soczysty kinowy dźwięk. Muzyka z nich płynąca jest naprawdę dobra – czysta i miła dla ucha. Oczywiście nie liczcie na jakiś wyrazisty bas. To nadal jest tylko telefon. Miło, że przy maksymalnej głośności nic nie trzeszczy i nie pojawiają się nieczystości.
W opcjach znajdziemy też efekty dźwiękowe z możliwością włączenia Dolby Atmos, wyboru zdefiniowanych scen muzycznych (dynamiczny, wideo, muzyka, głos) czy korektor graficzny z możliwością wyboru zdefiniowanych ustawień np. rock, jazz, pop itp., ale również z możliwością konfiguracji własnych preferencji pod nazwą „Użytkownika”. W ustawieniach możemy również dostosować dźwięk w słuchawkach wraz z equalizerem.
Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.


