Testowany smartfon nie otrzymał najnowszego flagowego procesora, ale nie powiedziałabym, że coś na tym stracił. Znajdziemy w mim:
- Procesor: Qualcomm Snapdragon 870 (8 × Kryo 585, taktowanie do 3.2 GHz)
- Układ graficzny: Adreno 650
- Pamięć RAM: 8 GB
- Pamięć ROM: 128 GB UFS 3.1
- Chłodzenie LiquidCool
- Dual SIM na dwie karty nano SIM z obsługą sieci 5G
Jak już wspomniałam wcześniej, brak najnowszego flagowego procesora nie oznacza, że ten model będzie działał mniej wydajnie. Qualcomm Snapdragon 870 to bardzo dobry procesor, który w codziennym użytkowaniu działa niemalże jak te z najwyższej półki. Nikt też raczej nie patrzył na ułamki sekundy, które może zyskać przy uruchomieniu aplikacji. W tej klasie cenowej są to już naprawdę niewielkie różnice. Na plus za Xiaomi 12X przemawia również fakt, że smartfon mniej się grzeje przy bardziej wydajnej pracy, a i widać też lepsze zarządzanie energią (bateria nie niknie tak w oczach jak to było przy Xiaomi 12 pro podczas robienia zdjęć czy przeglądania mediów społecznościowych). Do tej kwestii wrócimy jednak za moment.
W AnTuTu model ten otrzymał ponad 678 tys. punktów. To sporo. Możemy mieć pewność, że poradzi on sobie z wieloma uruchomionymi aplikacjami czy bardziej wymagającymi grami.
Dodam jeszcze, że nie znajdziemy w nim miejsca na dodatkową kartę pamięci, a szkoda.
To co mnie jednak trochę zaskoczyło, to system. Xiaomi 12 oraz Xiaomi 12 pro otrzymały już Androida 12. Tutaj jest to nadal Android 11 chociaż również z nakładką MIUI 13 z aktualizacją zabezpieczeń z 1-12-2021r. Podobnie mamy również w Redmi Note 11 pro. Pozostawia to jednak pewien drobny niedosyt.
Nie mniej warto jednak wspomnieć, że nowa nakładka wprowadziła kilka usprawnień z największym naciskiem na poprawę działania urządzeń – w tym szybszą pamięć, wyższą wydajność procesów w tle, inteligentniejszą pracę i dłuższą żywotność baterii.
Sam system działa bardzo płynnie (nie zauważyłam jakiś przycięć czy zwolnień) chociaż nadal nie jest idealny. Ja osobiście szybko przyzwyczaiłam się do nowej nakładki i nie mam z nią jakiś większych problemów. Może dlatego też, że korzystam raczej ze standardowych ustawień – nie zmieniam zbyt wiele w opcjach.
Standardowo dodam, że smartfon wyposażono w takie rozwiązania jak
- Łączność:
- 4G (LTE), 5G (obsługuje NSA + SA WCDMA: 1/2/4/5/6/8/19 LTE FDD: 1/2/3/4/5/7/8/12/13/17/18/19/20/26/28/32/66 LTE TDD: 38/39/40/41/42/48 5G: n1/n3/n5/n7/n8/n20/n28/n38/n40/n41/n66/n77/n78)
- Wi-Fi 6 802.11 a/b/g/n/ac
- NFC
- Bluetooth 5.1
- 4×4 MIMO
- Obsługa LTE B20: Tak
- Nawigacja: GPS A-GPS GLONASS Galileo BeiDou NavIC SAP
- Czujniki: Akcelerometr, Barometr, Czujnik światła otoczenia, Czujnik podczerwieni, Czytnik linii papilarnych w ekranie, Kompas cyfrowy, Skaner twarzy, Żyroskop
W codziennym użytkowaniu zarówno Wi-Fi, Bluetooth jak i GPS działają bez zarzutu. Smartfon oczywiście obsługuje płatności NFC, co zapewne ucieszy wielu potencjalnych użytkowników.
Xiaomi 12X wyposażono w baterię 4500 mAh oraz szybkie ładowanie 67W. Ładowanie do 100% trwa ok. 40 minut. Szkoda tylko, że zrezygnowano w nim z ładowania indukcyjnego i zwrotnego. Jeżeli zależy nam na tym parametrze to musimy spojrzeć w kierunku droższych modeli z serii.
No dobra, a jak jest z czasem pracy na jednym ładowaniu? I tutaj jest znacznie lepiej niż było to w przypadku testowanego niedawno Xiaomi 12 pro. Zapewne jest to zasługa mniej wymagającego procesora czy mniejszego ekranu, ale pewnie nie tylko. W przypadku 12X spokojnie przetrwałam z dala od ładowarki do końca dnia. Nawet przy bardziej intensywnym dniu – sporo zdjęć, włączone Wi-Fi oraz media społecznościowe, kilka rozmów.
Znaczny spadek możemy zauważyć przy przełączeniu się na sieć 5G, ale to aktualnie problem niemalże każdego smartfonu. A i odświeżanie ekranu 120 Hz też robi swoje. Nie mniej 1 dzień bardziej intensywnego użytkowania czy do 2 dni bardziej spokojnego jest w zasięgu tego modelu. Rewelacyjnie nie jest, ale źle też nie. Na pewno nie odbiega znacząco od aktualnych standardów rynkowych.


