Test Xiaomi 12X – potrafi pokazać pazurki

I na koniec aparat. W Xiaomi 12X znajdziemy identyczny zestaw aparatów jak w Xiaomi 12, a jednocześnie kompletnie różny od Xiaomi 12 pro. Zaskakujące jest to, że nawet obiektyw główny nie jest  identyczny w całej serii. Jedyną rzeczą, którą łączy te 3 modele jest układ aparatów na wyspie i obiektyw do selfie.

Zatem jeżeli zastanawiacie się nad kupnem któregoś z tych modeli, a dosyć istotna jest dla Was kwestia aparatów, to polecam przyjrzeć się im znacznie bliżej.

Wracając do testowanego modelu, to znajdziemy w nim następujący zestaw:

  • na tyle:
    • 50 MP, f/1.9, 26mm (wide), 1/1.56″, 1.0µm, PDAF, OIS
    • 13 MP, f/2.4, 12mm, 123˚ (szeroki kąt), 1/3.06″, 1.12µm
    • 5 MP, f/2.4, 50mm (telephoto macro), AF
  • Na przodzie: 32 MP, ƒ/2,45
  • Lampa błyskowa: Wbudowana Podwójny Flash CCT

A jak wypadają zdjęcia w rzeczywistości? Zacznę od dosyć ważnej kwestii. W serii Xiaomi 12 pojawiła się nowa funkcja jaką jest Pro Focus. Pozwala on na śledzenie ruchu, śledzenie wzroku oraz przechwytywanie ruchu. Możemy wykorzystać go zarówno przy zdjęciach jak i filmach. Krótko mówiąc pozwala nam na lepsze uchwycenie postaci w ruchu. W tym modelu tej opcji jednak nie znajdziecie. Została ona zarezerwowana tylko dla  Xiaomi 12 pro oraz Xiaomi 12. Trochę szkoda, bo momentami jest ona bardzo przydatna.

Nie zostajemy jednak z niczym. Do dyspozycji mamy następujące funkcje:

  • Stabilizacja optyczna w obiektywie głównym
  • Rozdzielczość nagrywania wideo – 8K@24fps 4K@30fps 4K@60fps 1080p@30fps 1080p@60fps 720p@30fps
  • Filmowanie w zwolnionym tempie
  • Funkcja wymazywania obiektów
  • Możliwość wykonania zdjęcia w 50 Mpix z obiektywu głównego
  • Możliwość zapisu do RAW z każdego obiektywu
  • Kamera SI
  • Tryb dokumentu
  • Tryb Pro Vlog wideo
  • Dual video
  • Klony zdjęć
  • Tryb długiego czasu naświetlania z sześcioma efektami (Ruchomy tłum / Obraz olejny / Smugi neonów / Obraz świetlny / Rozgwieżdżone niebo / Smugi gwiazd)
  • Kino SI jednym kliknięciem: Magiczny zoom / Wolny start migawki / Zamrożenie czasu / Nocne ujęcia poklatkowe / Świat równoległy / Zamrożenie klatek wideo
  • Korekcja zniekształceń SI (ultraszerokokątny)
  • Dodatkowe funkcje w trybie PRO – (sterowanie nasyceniem, kontrastem i ostrością)
  • Filmowanie z wyłączonym ekranem
  • Tryb nocny w obiektywie głównym i szerokim

Przejdźmy zatem do zdjęć. Przy ładnej pogodzie otrzymamy standardowo dobrej jakości kadry – bardzo szczegółowe i o szerokim zakresie kolorów, które są lekko podbite względem tego co rzeczywiście widzimy. Szczególnie niebieski, zielony czy czerwienie. To co mnie dosyć zaskoczyło, to w wielu przypadkach balans bieli nie różnił się zbyt mocno pomiędzy obiektywem głównym i szerokim. Niestety nie w każdym przypadku, bo były momenty, że ujęcia z szerokiego kąta były bardziej nasycone, a momentami wyblakłe. Nad tą nierównością warto by jeszcze popracować. Kiedy mamy ciemniejszy pierwszy plan, a w tyle znacznie jaśniej – np. pod słońce, czy dużo jasnego nieba, to bardzo łatwo udaje się prześwietlić zdjęcie. I to czasami za bardzo. Szczególnie wtedy, gdy ręcznie próbujemy ustawić ostrość np. na pierwszy plan.

Zdarzały się również momenty, że balans bieli różnił się nawet pomiędzy kadrami z tych samych obiektywów. Zdjęcia zrobione jedno po drugim było raz ocieplone innym razem trochę przytłumione. Tak zdarzało się głównie w nocy czy przy sztucznym świetle. Jeśli chodzi o zdjęcia nocne, to tutaj też możemy liczyć na dosyć szczegółowe kadry i nawet nie trzeba mieć zbyt stabilnej ręki przy ich robieniu. Oczywiście w obiektywie głównym, który ma OIS. Z szerokiego kąta jest nieco gorzej i można już trafić na nieostrości i szumy.

Kolejną ciekawostką jest to, że jak porównamy sobie zdjęcia z droższym Xiaomi 12 pro, te z 12X wychodzą mniej ocieplone za dnia, za to w nocy lepiej radzi sobie droższy model. 12 pro też mocniej podbija kontrast, a testowany model wypada bardziej naturalnie.

Kolejną kwestia jest zoom. Xiaomi 12X nie posiada tele optycznego. Mamy w nim tylko zoom cyfrowy x10. W miejsce tego obiektywu pojawił się macro – całe szczęście 5 Mpx 😊. Czyli ten co bardzo polubiłam już we wcześniejszych modelach tego producenta. Odnoszę tylko wrażenie, że pogorszyła się trochę jakość zdjęć względem poprzedników. Momentami trudniej łapie się ostrość, albo na podglądzie widzimy, że wszystko jest ok, a zdjęcie wychodzi rozmazane. Potrzebujemy bardziej stabilnej ręki by złapać macro świat na ostrych i wyraźnych ujęciach. Są też momenty, że kadr jest zbyt mocno rozjaśniony. Nie mniej w ostatecznym rozrachunku możemy wykonać naprawdę wiele świetnych ujęć macro i przybliżyć się do robaczków naprawdę bardzo blisko.

To czas na przykładowe zdjęcia:

I na koniec jeszcze filmowanie. Telefon pozwala na nagrywanie filmów w rozdzielczości: 8K@24fps 4K@30fps 4K@60fps 1080p@30fps 1080p@60fps 720p@30fps. Do dyspozycji mamy również tryb poklatkowy, podwójne wideo, tryb Vloga czy filmowanie w zwolnionym tempie. Szkoda tylko, że nie otrzymał on funkcji Pro Focus. Same filmy wypadają bardzo przyzwoicie. Kilka próbek możecie obejrzeć poniżej:

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej