Po otwarciu klapy komputera naszym oczom ukaże się równie minimalistyczne i eleganckie wnętrze. realme Book Prime wyposażono w ekran 14 cali, który został otoczony bardzo wąskimi ramkami (Screen-to-body ratio: 90%).

Na dolnej ramce umieszczono napis „realme”, a na górnej kamerę. Co do kamerki, to nie jest ona jakaś super (wideo: 720p przy 30 kl./s, zdjęcia: 1280×720 px), ale do telekonferencji całkowicie wystarczy. Niestety nie znajdziemy tutaj opcji Windows Hello, a szkoda.
Testowany model otrzymał matrycę IPS z panelem o rozdzielczości 2160 x 1140 pixeli, współczynniku proporcji 3:2, kącie widzenia: 170 stopni i odświeżaniem 60 Hz. Szkoda, że nie min. 90 Hz, chociaż z drugiej strony w środowisku biurowym będzie wystarczające.
Test realme 9 5G – światło i cień
Wyświetlacz jest bardzo czytelny, obraz jest wyraźny i pełny szczegółów ze świetnie odwzorowanymi kolorami. Pokrycie palety kolorów: 100% (sRGB), współczynnik kontrastu: 1 500 : 1, a maksymalna jasność: 400 nitów (typowa). Zatem komfortowo można na nim pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami, oglądać filmy czy przeglądać ulubione strony WWW. Jedyne co odpada przy takim ekranie, to praca w słoneczny dzień. Padające światło na błyszczącą matryce sprawia, że ekran niestety jest mało wyraźny.

Sam ekran możemy odchylić dosyć sporo do tyłu, ale niestety nie położymy go na płasko. Mimo wszystko powinno to wystarczyć do codziennego użytku.
Klawiatura w realme Book Prime pokrywa większość powierzani. Jest to standardowa klawiatura w układzie QWERTY z białym podświetleniem i niewielkim skokiem (1,3 mm). Mam tylko wrażenie, że chodzą zbyt miękko… skok mógłby być bardziej wyraźny. Nie mniej można się dosyć szybko do niej przyzwyczaić, a co najważniejsze klawisze dobrze i szybko reagują na nasze kliknięcia. Krótko mówiąc w codziennym użytkowaniu klawiatura spisze się bardzo dobrze – pisanie dużej ilości tekstu nie stwarza żadnych problemów czy niedogodności.
Pod klawiaturą umieszczono dosyć duży Touchpad (123 x 74 mm) bez fizycznych klawiszy, a nad nią po prawej stronie włącznik, z którym zintegrowano czytnik linii papilarnych. Zarówno Touchpad jak i czytnik linii papilarnych działał bez zarzutu. Co więcej taka integracja czytnika jest bardzo wygodna. Włączamy komputer i cyk bez żadnych dodatkowych ekranów logowania mamy po chwili przed sobą pulpit gotowy do pracy. Chociaż ja osobiście wolę kamerę z Windows Hello.


