Test realme GT 2 pro – dostosowuje się do nas

I na koniec standardowo aparat. Seria GT była głównie skierowana do wymagających użytkowników pod kątem wydajności, a nie fotografii mobilnej. Seria GT 2 pod tym kątem miała wiele zmienić. Szczególnie GT 2 Pro. O ile realme GT 2 nie do końca mnie przekonał, o tyle wersja PRO już tak. Ale zacznijmy od początku. realme GT 2 pro otrzymał następujący zestaw obiektywów:

  • Aparat selfie: 32MP, f/2.4
  • Aparat tył:
    • Główny aparat SONY IMX766 OIS, 50 MP, POLE WIDZENIA 84,4°, Długość ogniskowej 23,6 mm, Przysłona f/1.8, Obiektyw 6P, Duży rozmiar czujnika 1/1,56 cala
    • Ultraszerokokątna kamera 150° , 50 MP, Długość ogniskowej 15 mm, POLE WIDZENIA 150°, Przysłona f/2.2, Obiektyw 6P
    • Aparat 2.0 z mikroobiektywem umożliwiającym 40x powiększenie, Powiększenie 20x (możliwość powiększenia do 40x), Nagrywanie filmów 720p

W aplikacji do dyspozycji mamy następujące funkcje foto: tryb 50 MP, tryb zdjęć ulicznych, tryb zdjęć nocnych, widok panoramiczny, efekt bokeh, HDR, ultraszeroki obiektyw 150°, efekt rybiego oka, inteligentne rozpoznawanie scenerii, inteligentne upiększanie, filtry, ekspert, odczytywanie tekstu, korekta zniekształceń zdjęć portretowych, tryb tilt-shift, tryb gwieździsty, dynamiczny efekt bokeh do zdjęć portretowych, efekt bokeh rozmycia świateł do zdjęć portretowych, tryb mikroskopu, zdjęcia 3D.

Jeśli chodzi o obiektyw główny, to podobnie jak w realme GT 2 jestem bardzo mile zaskoczona – krótko mówiąc jest nieźle. Smartfon ładnie łapie ostrość – nawet dosyć bliskich obiektów, zdjęcia podczas pogody są ładne kolorystycznie (tylko delikatnie podbite), dynamiczne, szczegółowe i o dosyć szerokim zakresie tonalnym, a w nocy możemy skorzystać z trybu nocnego, który dodatkowo uwydatni szczegóły fotografowanego obiektu. Duży wpływ ma na to też stabilizacja optyczna, którą znajdziemy w obiektywnie głównym. Zdjęcia nie wychodzą poruszone nawet przy zdjęciach z ręki.

Nowością jest szeroki kąt, który przy włączonym trybie 150 pozwala na bardzo szerokie kadry bo aż z kątem widzenia 150°. To wprowadza naprawdę wiele możliwości do fotografii. Owszem widać zniekształcenia – fizyki nie oszukamy – ale momentami dodają one smaczku do zrobionego kadru. W domyślnie włączonej funkcji szerokiego kąta otrzymamy bardziej wyprostowane obiekty, ale kąt widzenia jest węższy. Poza tym szczegóły, kolory (minimalnie zmienione niż w głównym – troszeczkę ocieplone) i ogólnie efekt końcowy jest bardzo zadowalający w obu przypadkach.

Bardzo fajną funkcją jest również mikroskop. Możemy zbliżyć się do obiektów nawet 40 razy. To naprawdę sporo, a efekt jest niesamowity. Możemy podejrzeć włos na skórze czy zajrzeć niemalże w oczy mrówki. Nie potrzebujemy już do tego dodatkowego sprzętu. Jedyne co by się przydało, to większe zdjęcie wynikowe – 2 Mpx to niestety niewiele, aby można było poszaleć w mediach społecznościowych. Do zabawy OK, ale już do druku czy dalszego użytku trochę słabiej.

Nie zapomnijmy też o trybach, czy funkcjach, które poznaliśmy już we wcześniejszych modelach. Bardzo fajne efekty w trybie portretowym, tryb zdjęć ulicznych, tryb tilt-shift czy tryb gwieździsty. Można zatem poszaleć fotograficznie. To teraz czas na przykładowe kadry:

 

Filmy możemy nagrać maksymalnie w 8K 24 fps. Znajdziemy tutaj również optyczną stabilizację obrazu w obiektywie głównym oraz ultrastabilizację (max w Full HD 60 fps). Filmy możemy nagrać korzystając z następujących trybów: nteligentny tryb nocny, efekt bokeh rozmycia świateł do zdjęć portretowych, efekt bokeh, upiększanie filmów, filtry do filmów, podwójne nagrywanie filmów, zwolnione tempo, tryb poklatkowy, tryb filmowania, tryb tilt-shift poklatkowy, tryb gwieździsty poklatkowy, inteligentny HDR. Krótko mówiąc jest całkiem nieźle – filmy są szczegółowe o dobrej kolorystyce i dynamice. Zatem nie przedłużając od razu przejdę do przykładowych ujęć:

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej