Test Eufy HomeVac S11 Reach – na codzienne porządki

Tyle z parametrów, a jak wygląda użytkowanie?

Eufy Homevac S11 Reach
Eufy Homevac S11 Reach

Urządzenie jest bardzo intuicyjne w użytkowaniu. Dokładnie tak jak powinno być. Po wyjęciu odkurzacza z opakowania montujemy tylko wybraną rurę ze szczotką lub samą szczotkę, włączamy przycisk i możemy rozpocząć sprzątanie. Aby sprawdzić urządzenie wykonałam kilka testów:

  • odkurzanie sztucznej trawy na balkonie
  • odkurzanie niskiego chodnika
  • odkurzanie dywanika z wyższym włosem
  • odkurzanie rozsypanego ryżu i mąki
  • odkurzenie samochodu
  • odkurzenie narożnika (szczeliny pomiędzy)
  • odkurzanie podłogi w kuchni
  • odkurzenie maszyn do szycia

Eufy HomeVac S11 Reach jest wygodnym urządzeniem w użytkowaniu. Dokładnie tak jak to powinno być w tego typu odkurzaczach. Jest stosunkowo lekki (1,5 kg) i wygodnie trzyma się go w jednej ręce. Możemy odkurzyć nim podłogi twarde (np. płytki czy korek), chodniki czy nawet dywany z dłuższym włosiem. Po odpięciu rury i przypięciu końcówki prosto do jednostki możemy też posprzątać kanapę czy samochód. To czego mi tutaj jednak zabrakło, to elastycznej lub składanej rury. Są takie miejsca, do których ciężko jest dotrzeć zarówno w wersji krótkiej jak i długiej.

HomeVac S11 Reach bez problemu sami złożymy i rozłożymy. Wszystko do siebie pasuje i nic się nie zacina. Jest bardzo intuicyjny pod tym względem. Użytkowanie jest też bardzo proste. Jeden przycisk służy do włączenia (trzeba trzymać przycisk przy odkurzaniu), a drugi do sterowania mocą ssania.

Recenzja Roborock Dyad – elektryczny mop odkurzający

Moc urządzenia to 350 W, a maksymalna moc ssania to 120 AW. Pozwoli nam to spokojnie na odkurzenie wspomnianych wyżej dywanów, chodników czy podłóg. Bez problemu odkurzyłam też moją sztuczną trawę na balkonie. Odkurzacz świetnie poradził sobie również z rozsypanym ryżem czy mąką. Zebrał też cały piach w moim samochodzie. Chociaż momentami wymagało to ode mnie trochę gimnastykowania się ze względu na wspomniany wcześniej brak rury elastycznej. Co ciekawe turbo-szczotka ma też doświetlające diody. Miejscami nie wiedziałam, że jest aż tyle kurzu i brudu. Dopiero światełko przy szczotce mnie uświadomiło i pokazało, gdzie mam jeszcze posprzątać :D.

Nie można również narzekać na głośność. Owszem nie jest jakiś mega cichy, ale bez problemu na pierwszym biegu odkurzałam pokój i oglądałam film na TV. Nieco głośniej jest w trybie turbo. Tutaj może sięgać nawet do 80 dB. Ale też jakoś względnie mi to nie przeszkadzało.

Również czas pracy odkurzacza w pełni wystarczył mi do wysprzątania moich 50 metrów, a po zakończonych pracach podłączyłam akumulator do prądu, a już po około 3,5h mogłam ponownie rozpocząć porządki.

Co więcej diody na akumulatorze cały czas informowały mnie o poziomie rozładowania baterii.

Zaraz po zakończonym sprzątaniu bez problemu rozkręciłam urządzenie i wysypałam wszystkie brudy. Wszystkie elementy są dobrze spasowane i nie stawiają żadnych oporów podczas rozkładania i składania. Co więcej plastikowe elementy oraz filtr możemy również przemyć pod bieżącą wodą.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej