I na koniec zostawiam kwestię aparatu. Sony Xperia 1 IV została wyposażona w potrójny aparat na pleckach oraz jeden przedni aparat.
Parametry:
- na tyle:
- 12 MP, Matryca Exmor RS 1/1,7 cala do urządzeń przenośnych, Przysłona F1,7, Długość ogniskowej 24 mm, Pole widzenia 82°
- Zoom optyczny 12 MP, Przetwornik obrazu Exmor RS™ 1/3,5 cala do urządzeń przenośnych, Przysłona f/2,3 (85 mm)–f/2,8 (125 mm), Długość ogniskowej 85–125 mm, Pole widzenia 28° (85 mm)–20° (125 mm)
- Szeroki kąt – 12 MP, Matryca Exmor RS™ 1/2,5 cala do urządzeń przenośnych, Przysłona f/2,2, Długość ogniskowej 16 mm, Pole widzenia 124°
- z przodu: 12 MP, Przetwornik obrazu Exmor RS 1/2,9 cala do urządzeń przenośnych, Przysłona f/2.0, Pole widzenia 83°
Sony jest znane z tego, ze oferuje bardzo bogaty zestaw funkcji aparatu. W Xperia 1 IV znajdziemy między innymi:
- Funkcje aparatu z tyłu: Photography Pro, wysokiej jakości obiektywy ZEISS® specjalnie dostosowane do smartfonu Xperia 1 IV, powłoka ZEISS T, prędkość odczytu do 120 kl./s, zdjęcia seryjne AF/AE z prędkością do 20 kl./s, ciągłe obliczanie AF/AE do 60 razy na sekundę, Eye AF w czasie rzeczywistym (ludzie i zwierzęta), śledzenie obiektu w czasie rzeczywistym, czujnik 3D iToF, RGB-IR, optyczna stabilizacja obrazu podczas robienia zdjęć, lampa błyskowa, lampa oświetlająca, 15,6-krotny zoom hybrydowy (na podstawie aparatu szerokokątnego 24 mm), zoom w superrozdzielczości dzięki sztucznej inteligencji, zdjęcia w jakości HDR (High Dynamic Range, wysoki zakres dynamiczny)
- Nagrywanie filmów: Funkcja Cinematography Pro „powered by CineAlta”, funkcja Videography Pro, nagrywanie filmów 4K HDR z prędkością 24, 25, 30, 60 lub 120 kl./s, nagrywanie z optyczną i elektroniczną stabilizacją obrazu, stabilizator obrazu Optical SteadyShot™ z funkcją FlawlessEye™, stabilizator obrazu SteadyShot™ z inteligentnym trybem „aktywnym” (5-osiowa stabilizacja obrazu), inteligentny filtr szumu wiatr
- Funkcje aparatu z przodu: Zdjęcia HDR (High Dynamic Range), stabilizator obrazu SteadyShot™ z inteligentnym trybem „aktywnym” (5-kierunkowy system stabilizacji obrazu), tryb Autoportret, efekt lampy błyskowej w wyświetlaczu, funkcja wyzwalania migawki dłonią
Ponadto standardowo już na obudowie znajdziemy sprzętowy przycisk migawki.
Zacznijmy od nowości, czyli zoomu optycznego. Jako fanka mobilnej fotografii, to byłam mocno zainteresowana tym właśnie wynalazkiem. Ale jak to się mówi im większe oczekiwania, tym większe rozczarowanie. Niestety tak jest tez w tym przypadku. Owszem zoom przesuwa się płynnie i w bardzo specyficznych przypadkach pozwoli nawet na całkiem dobre ujęcie. Najbardziej zachwyciła mnie możliwość złapania motylka czy muchy. Myślę sobie – o wreszcie zdjęcia makro są w zasięgu Xperii. Niestety po przyjrzeniu się bliżej zdjęciom okazuje się, że są one pop prostu rozmyte, nieostre i wymagają nie lada stabilnej ręki, aby uzyskać zadowalający efekt. Podobnie jest z obiektami w oddali. Zatem jednak podziękuję i poproszę o powrót do stałego przybliżenia.
Najlepsze zdjęcia uzyskamy z obiektywu głównego i szerokiego i co ciekawe są one o bardzo zbliżonych kolorach, co nie jest takie oczywiste. Niektóre flagowce konkurencji nadal sobie z tym nie radzą. Tutaj możemy uzyskać naprawdę dobre kadry – wyraźne, szczegółowe, o kolorach zbliżonych do tego co widzimy (bez przesadnego przejaskrawienia czy podsycenia). Czasami pojawiają się drobne prześwietlenia, ale zazwyczaj jest elegancko.
Nadal też nie ma oddzielnego trybu nocnego. Możemy liczyć tylko na ten z automatu, który da nam zdjęcia zbliżone do tego co widzimy – zatem bez przesadnego prześwietlenia. Momentami szkoda, bo np. wyłączony Pałac Kultury całkowicie zmył mi się z niebem. Zawsze też możemy skorzystać z trybu PRO i statywu, ale to wymaga już trochę więcej zabawy. Nie rozumiem też konsekwencji w rozbudowywaniu 2 aplikacji. Szczególnie mniej zaawansowany użytkownik może się w tym wszystkim pogubić.
Na koniec dodam jeszcze, że smartfon standardowo posiada fizyczny przycisk, który pozwala na teoretyczne łatwiejsze wykonywanie zdjęć. Teoretycznie, bo użyteczny jest on tylko, gdy trzymamy telefon w poziomie, przy pionowej orientacji jest on niestety niewygodny, a do tego przeszkadza, gdy chcemy umieścić smartfon w ładowarce samochodowej.
A to kilka przykładowych fotek (z automatu oczywiście):
Jak przystało na telefon z ekranem 21:9, to nie mogło w nim zabraknąć również możliwości nagrywania filmów. Jak na flagowca przystało, to również jakość nagranych filmów stoi na wysokim poziomie. No może poza nowym obiektywem optycznym – bo w nim trochę skacze i gubi ostrość. Widać też przeskoki przy przejściach miedzy obiektywami. Nie przedłużając przejdziemy od razu do przykładowych nagrań:


