Test POCO F4 GT – jak chcesz pograć na smartfonie

Niezaprzeczalnie POCO F4 GT ma w sobie to coś – szczególnie wersja żółta, której niestety nie udało się dostać na testy. Począwszy od matowego szkła na pleckach przez drobne błyszczące wstawki – linie, strzałki czy nawet ciekawy kształt lamy błyskowej (piorun) oraz diody powiadomień (zakrzywione linie na wysepce z aparatami). Nawet kratki z głośnikami nie są standardowe (wyglądają jak połączone małe krople wody).

Widać, że jest tutaj wszystko w pełni przemyślane, a każdy detal dopracowany. Wszystko po to, aby trafić w serca i oko niejednego mobilnego gracza. Ale to nie wszystko. Ten model skrywa w sobie coś jeszcze, a mianowicie dodatkowe dwa przyciski służące do sterowania w grze oraz dodatkowy mikrofon. Do nich jednak wrócimy nieco później.

Test POCO M4 Pro 5G – wydajność za rozsądne pieniądze

Kiedy weźmiemy smartfon do ręki, to możemy poczuć, że trzymamy w niej model z wyższej półki (chociaż nie jest to klasa premium). Na tyle znajdziemy szklany materiał AG, na przodzie Corning Gorilla Glass Victus, a wszystko to połączone dobrze dopasowaną metalową ramką. Wysepka z aparatami został umieszczona w lewym górnym rogu i dopasowana stylistycznie do całości plecków. W moje ręce wpadła wersja klasyczna czarna, która nie prezentuje się tak spektakularnie jak żółta, ale też może się podobać. Dostępna jest też wersja srebrna. Wiadomo, że to rzecz gustu, ale mam wrażenie, że w gamingowych sprzętach im bardziej krzykliwe i święcące tym lepiej 😊 Nie bez powodu też wersja żółta tak rzuca się w oczy.

Dodam jeszcze, że matowe szkło sprawia, że smartfon praktycznie nie zbiera odcisków palców. Może trochę kurzu zbiera się przy wysepce, ale i tam jest tego niewiele i łatwo da się usunąć. Z racji, że wysepka trochę wystaje, to standardowo już trzeba będzie założyć na plecki etui. Tutaj producent pomyślał również i o tym. Silikonowe etui znajdziemy w opakowaniu. Nie dość, że ochroni ono wspomniane aparaty, to jeszcze chwyt stanie się bardziej pewny. Bez tego telefon jest dosyć śliski i może łatwo wysunąć się z ręki.

Niestety obudowa nie jest wodoodporna, a to już jest parametr, który w tego typu sprzęcie powinien się znaleźć.

Na obudowie POCO F4 GT znajdziemy odpowiednio:

  • na dolnej krawędzi: gniazdo USB C, mikrofon oraz 2 głośniki
  • na górnej krawędzi: mikrofon, drugi zestaw głośników stereo oraz podczerwień (Funkcja uniwersalnego pilota do TV)
  • na lewej krawędzi: wysuwana szufladka na 2 karty Nano-SIM, dodatkowy mikrofon oraz przyciski głośności
  • na prawej krawędzi: włącznik/wyłącznik z czytnikiem linii papilarnych, 2 wysuwane triggery

Nie znajdziemy tutaj  wyjścia mini Jack 3,5mm, ani dodatkowego slotu na kartę pamięci. Dla niektórych może to być problem. Mamy za to miejsce na 2 karty nano SIM, które w obu gniazdach obsłużą sieć 5G.

Czytnik linii papilarnych został wbudowany w przycisk ON/OFF. Działa szybko i bezbłędnie. Przynajmniej ja nie zauważyłam, aby były z nim jakieś problemy. Zawsze telefon odblokował się momentalnie po tym jak przyłożyłam palec do przycisku. Jak już jesteśmy przy biometrii, to dostępna jest też opcja odblokowania twarzą. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to zbyt bezpieczna forma zabezpieczenia telefonu. Jednak zawsze lepsza taka niż żadna.

Test POCO X3 Pro – pełen energii, cztery aparaty czekają

A jak wypadają głośniki? Nowy flagowiec POCO otrzymał głośniki stereo po obu stronach telefonu. Po każdej stronie znajdziemy po dwa głośniki – jeden niskotonowy i jeden wysokotonowy – czyli w sumie mamy ich 4. To co jest tutaj jednak istotne, to zostały one ułożone blisko prawej krawędzi po równoległych stronach, tak żeby w momencie jak będziemy grać i trzymać palce na triggerach, to sobie ich nie zasłaniać. I rzeczywiście tak jest. Jeśli chodzi o dźwięk, to oba głośniki grają równo i wystarczająco głośno. Nie zauważyłam aby były jakieś trzaski czy nieczystości. Grają naprawdę przyzwoicie. Nie liczmy jednak na jakieś fajerwerki – to nadal jest tylko telefon.

Warto też wspomnieć o tym, że w oprogramowaniu znajdziemy:

  • Asystenta dźwięku, który pozwala na włączenie następujących opcji: dostosuj dźwięk multimediów w wieli aplikacjach, wiele źródeł dźwięku, zezwalaj na dźwięk głośnika.
  • Efekty dźwiękowe z możliwością włączenia Dolby Atmos, wyboru zdefiniowanych scen muzycznych (dynamiczny, wideo, muzyka, głos) czy korektor graficzny z możliwością wyboru zdefiniowanych ustawień np. rock, jazz, pop itp., ale również z możliwością konfiguracji własnych preferencji pod nazwą „Użytkownika”.

Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej