Użytkowanie Baseus Bowie MZ10 jest bardzo proste. Słuchawki włączają się automatycznie, po otwarciu pokrywy. Inicjujemy parowanie telefonem lub innym urządzeniem po Bluetooth i już po chwili możemy delektować się swoją ulubioną muzyką.
Cały proces przebiegł bardzo szybko. Ja połączyłem je z Apple iPhone 15 i vivo X80 Pro. Słuchawki natychmiast łączą się z wybranym urządzeniem po wyjęciu z etui, eliminując konieczność ręcznego parowania. W dodatku, po włożeniu do uszu od razu zaczynają odtwarzanie.

Ponadto na telefonie zainstalowałem aplikację Baseus App (w języku polskim). Aplikacja do pobrania za darmo w sklepach Google Play i App Store. Konfiguracja jest bardzo przejrzysta i prosta nawet dla początkujących użytkowników.
Możliwość swobodnego przełączania się między dwoma sprzętami jest kolejną istotną cechą, która zdecydowanie zwiększa elastyczność użytkowania Bowie MZ10. Dodatkowo wielofunkcyjny panel sterowania umożliwia łatwe włączanie i wyłączanie muzyki, przewijanie utworów oraz odbieranie połączeń. A także uruchamianie asystenta głosowego dodaje dodatkowej wygody, umożliwiając obsługę urządzenia bez użycia rąk.
Dzięki aplikacji Baseus App zyskujemy dostęp do dodatkowych funkcji słuchawek. Sama aplikacja jest bardzo prosta i pozwala chociażby do zlokalizowania swoich MZ10, sprawdzenia poziomu naładowania akumulatora, dostosowania trybów pracy lub personalizacji ustawień przycisków. I w sumie to wszystko.
Recenzja Baseus PowerCombo 65W – biurkowa stacja ładowania
Na pochwałę zasługuje możliwość konfiguracji sterowania i graficzny Equalizer. Możemy w nim dopasować muzykę do własnych potrzeb. Osobiście jednak ostatecznie zostałem przy zalecanym (ze względu na iPhone) ustawieniu. Było dla mnie najbardziej odpowiednie do muzyki, którą słuchałem – klasyczno-rozrywkowa.
Słuchawki Bowie MZ10 oferują dwa tryby pracy, możemy więc dostosować je do swoich preferencji. Pierwszy to tryb redukcji szumów, który eliminuje zbędne dźwięki z otoczenia. Tłumienie radzi sobie całkiem dobrze z wyciszeniem rozmów wokół nas. Wszystko dzięki temu, że słuchawki leżą dosyć głęboko w uchu.
Zaś tryb Transparent pozwala na przepuszczanie odgłosów z zewnątrz. Gdy jedziemy autobusem, przechodzimy wśród ulicznych gwarów, czy ktoś włączy telewizor w drugim pokoju, to dostaną się do nas dźwięki.
Jeśli chodzi o samo sterowanie, to nie mam tutaj większych uwag. Wszystko działało poprawnie i szybko. Płytki dotykowe dobrze reagowały na dotyk. Nie musiałem jakoś mocno w nie stukać. Miłym dodatkiem jest możliwość dopasowania sterowania pod własne potrzeby. Osobiście zostałem przy domyślnym ustawieniu, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby je zmienić.

Słuchawki Baseus Bowie MZ10 są wyposażone w akumulator (30 mAh/0,135 Wh). Na jednym naładowaniu możemy słuchać muzyki przez około 4,5 godziny, a dzięki etui ładującemu (o pojemności 400 mAh/1,48 Wh) możesz wydłużyć ten czas do około 20 godzin. Wszystko jednak zależy od tego jak głośno słuchamy muzyki czy ile rozmawiamy przez telefon. Ja korzystałem z nich głównie do słuchania muzyki.
Bateria wymagała większego naładowania po kilku dniach użytkowania. Warto podkreślić, że energię słuchawek odnowimy już w ok. 1,5 h za pomocą kabla USB-A do USB-C.


