Baseus Bowie MZ10 to propozycja dla tych, którzy wolą słuchawki dokanałowe, pozwalające odseparować się od otoczenia i jeszcze bardziej zanurzyć się w świat ulubionej muzyki. Jest to możliwe dzięki ANC, zaś tryb Transparency sprawdzi się w podróży i pozwoli usłyszeć ważne komunikaty z dworca czy lotniska.
Test (3 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie
Baseus Bowie MZ10 pozwalają słuchać muzyki nawet przez 25 godzin, a ergonomiczna konstrukcja zapewnia komfort użytkowania przez cały dzień. Co więcej, dzięki 4 mikrofonom możemy swobodnie prowadzić rozmowy telefoniczne, a dedykowana aplikacja ułatwi nam obsługę słuchawek.

Zapraszam do recenzji.
Specyfikacja Baseus Bowie MZ10:
- Typ słuchawek: dokanałowe, bezprzewodowe, True Wireless
- Bluetooth 5.2:
- Kodek Bluetooth:SBC, AAC
- Profil Bluetooth: A2DP (Advanced Audio Distribution Profile), AVRCP (Audio Video Remote Control Profile), HFP (Hands Free Profile)
- Czas pracy na baterii: około 4,5 h (70 % głośności)
- Dodatkowe zasilanie z etui do: 20 h
- Interfejs ładowania: USB-C
- Pojemność baterii:
- 35 mAh/0.135 Wh (słuchawki);
- 400 mAh/1,48 Wh (etui ładujące)
- Czas ładowania: 1,5 h
- Zasięg do: 10 m
- Funkcje: mikrofon, regulowanie głośności, aktywna redukcja szumów
- Asystent głosowy: Asystent Google, Siri
- Dedykowana aplikacja: Baseus App
- Pasmo przenoszenia: 20 – 20000 Hz
- Waga etui: 41 g
- Waga słuchawki: 4 g
- Funkcje dodatkowe: przełączanie między 2 połączeniami, szybkie ładowanie
- Pasuje do: Android od wersji 8.0, iOS od wersji 9.0
- Kolor: biały i czarny
- Cena: od 159 zł

Co w opakowaniu?
Słuchawki dokanałowe BASEUS Bowie MZ10, etui ładujące (USB-C), wymienne gumki (3 pary), kabel do ładowania (USB-A/USB-C) i dokumentacja.
Testowane „pchełki” umieszczono w niewielkim etui z czarnego tworzywa sztucznego. Ich transport nie sprawi nam kłopotu, ponieważ ważą tylko ok. 41 g.

Etui służy nie tylko do przechowywanie słuchawek, ale również do ich ładowania. Sam akumulator oczywiście można naładować, podłączając go przy użyciu dołączonego kabla USB-C do portu USB np. naszego laptopa.
Wszystko jest oczywiście solidnie wykonane. Etui bardzo łatwo się otwiera i zamyka nawet jedną ręką. Umieszczone w nim słuchawki dobrze leżą na swoich miejscach (magnesy je przyciągają). Nie wypadają nawet jak odwrócimy otwarte pudełko słuchawkami na dół.
Pudełko wygląda na bardzo solidne. A czy przetrwa długie i intensywne użytkowanie? Po 2 tygodniach ciężko to stwierdzić.
Warto tutaj jeszcze nadmienić, że etui wyposażono w przycisk wyświetlający bieżący poziom naładowania oraz gniazdo USB C służące do ładowania i diodę informacyjną.
Przy pełnym naładowaniu dioda pali się na biało, a poniżej 20 % na czerwono. Na pudełku umieszczono również logo producenta.
Dodam jeszcze, że na w środku etui obok złącza do ładowania znajdziemy oznaczenia R (prawy) i L (lewy). Zatem nie powinniśmy mieć też problemów z włożeniem właściwej słuchawki (nie mają oznaczeń) do właściwego gniazda. Same słuchawki, jednak wymagają trochę cierpliwości, przy ich wyciąganiu z opakowania.
Dodatkowe nakładki silikonowe w 3 rozmiarach pozwalają stworzyć doskonałą przestrzeń dźwiękową bez uszczerbku dla lekkiej, eleganckiej konstrukcji słuchawek. Zatem nie powinno być problemu z ich dopasowaniem do uszu.

Świetnie dopasowały się do wnętrza ucha i pozostały na miejscu tak długo, dopóki ich nie wyjąłem. Gwałtowne ruchy głową też ich nie ruszyły z miejsca. Co więcej nawet przy dłuższym użytkowaniu nie odczułem większego dyskomfortu, ale to wszystko może zależeć od naszego ucha.
Muszę też przyznać, że są całkiem wygodne i przede wszystkim bardzo lekkie. Waga jednej słuchawki to zaledwie 4 g.

