A jak LAMAX Sounder2 Play wypada w użytkowaniu?
Tutaj pozwolę sobie wypunktować od razu kilka rzeczy:
- Sterowanie jest bardzo proste – wszystko opiera się o 6 fizycznych przycisków, które dobrze reagują na kliknięcia i z racji różnych kształtów wyczujemy je i odróżnimy bez problemu nawet w ciemności
- Głośnik posiada BT 5,3 i możemy odejść od niego nawet do 18 m i dalej będzie grać
- Bez problemu możemy podłączyć do niego telefon, tablet czy np. laptop – wystarczy włączyć tryb parowania (przytrzymujemy przycisk MODE przez 6 s.), odnaleźć głośnik na urządzeniu i sparować. Koniec. Włączamy muzykę i gra 😊
- Muzykę możemy odtwarzać z karty pamięci micro SD włączonej do gniazda w głośniku – brak dodatkowego urządzenia nas kompletnie nie ogranicza. Jedyne o czym należy pamiętać, to muzyka musi być w następującym formacie: WAV/MP3/FLAC/APE.
- Głośnik możemy podłączyć do innego urządzenia również za pomocą kabla mini Jack 3,5 mm
- W momencie jak ładujemy głośnik, to nie możemy odtwarzać muzyki ☹
- Mając 2 głośniki możemy je połączyć i będą grały w stereo (Główny głośnik będzie działał jako lewy kanał. Funkcje połączeń możemy obsługiwać tylko przez ten główny głośnik)
- Głośnik może nam również posłużyć jako zestaw głośnomówiący (posiada mikrofon)
- Przytrzymując przycisk LAMAX PLAY uruchamiamy asystenta głosowego
I w sumie tyle. Zatem jak gra testowane urządzenie? Zacznijmy od tego, że Sounder2 Play otrzymał następujące parametry techniczne: 2 × 12 W, Φ 48 mm, 115 Hz – 20 KHz. Nie są to może jakieś wygórowane parametry, ale pamiętajmy też, że mówimy o urządzeniu za ok 250 zł, które najczęściej będzie używane podczas różnego rodzaju wypadów za miasto, do znajomych czy podczas domowych niewielkich imprez. Grill, zabawa przy basenie czy na plaży – będzie jak znalazł :D.

Głośnik wydobywa z siebie bardzo przyzwoitą muzykę – jest czysta, przestrzenna (jak na zestaw mono, zapewne po podłączeniu drugiego głośnika będzie jeszcze lepiej 😊) i nic w niej nie trzeszczy (nawet przy wyższej głośności). Mam tylko wrażenie, że więcej jest wysokich tonów niż głębokiego i przyjemnego niskiego basu.
Owszem bas jest, ale nie powiedziałabym, że jest taki potężny jak podkreśla producent. Jest momentami bardzo przyjemny, miły dla ucha, ale nie przesadzony. Czasami mam wrażenie, że w niektórych utworach więcej jest głosu i krzyku niż przyjemnego mruczenia basu. Jak położymy palce na membranę, to wyczujemy delikatne uderzenia, ale jednak nie są one jakieś mega duże. Nie mniej do takich codziennych zabaw i muzyki rozrywkowej wypada jak najbardziej OK.
Test LAMAX HighComfort ANC – grają bardzo przyzwoicie, nie rujnują kieszeni
Dobrze spisuje się również podczas rozmów czy konferencji. Nie miałam okazji połączyć 2 głośników ze sobą, więc tej kwestii nie sprawdziłam.
Na koniec jeszcze bateria. Producent deklaruje, że czas odtwarzania przy:
- Głośności 50%, to 24 h (z wyłączonym podświetleniem)
- Głośność 80%, to 15 h (z wyłączonym podświetleniem)
Szczerze ciężko było mi to zmierzyć, bo nie słuchałam muzyki przez 24h, ale spokojnie słuchałam sobie muzyki (50% głośności z włączonym oświetleniem) przez cały roboczy dzień (8h) i nie zdążył mi się rozładować. Urządzenie ładujemy przez USB C i trwa ok. 4 h. Szkoda tylko, że podczas ładowania nie można odtwarzać muzyki. Trzeba mieć to na uwadze i naładować wcześniej baterię jeżeli planujemy bawić się przez cały dzień czy noc.
Podsumowanie
LAMAX Sounder2 Play to bardzo przyzwoity głośnik, który na pewno sprawdzi się podczas wyjazdów czy spotkań ze znajomymi. Wypad na plażę czy nad wodę również nie będzie mu straszny, a długi czas pracy na baterii sprawi, że możemy spokojnie zapomnieć o ładowarce na długie godziny.
Diana (Technosenior)
Lamax Sounder2 Play dostarczony został przez LAMAX dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior



