Testowany smartfon został wyposażony w najnowsze flagowe podzespoły – praktycznie identyczne jak w Asus ROG Phone 8 Pro. Znajdziemy w nim:
- Procesor: Qualcomm SM8650-AB Snapdragon 8 Gen 3 (4 nm)
- GPU: Qualcomm Adreno 750
- Pamięć RAM: LPDDR5X 16 GB (jest też opcja 12 GB)
- Dysk: UFS4.0 512 TB (jest też opcja 256 GB)
- Dual SIM na dwie karty nano SIM z obsługą sieci 5G
- System operacyjny: Android 14
- Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/6e/7, tri-band, Wi-Fi Direct
- NFC
- Bluetooth 5.4, A2DP, LE, aptX HD, aptX Adaptive, aptX Lossless
- Nawigacja: GPS (L1+L5), BDS (B1I+B1c+B2a), GALILEO (E1+E5a), QZSS (L1+L5), NavIC (L5), GLONASS
- Czujnik: Kompas elektroniczny, Czujnik zbliżeniowy, Czujnik oświetlenia otoczenia, czytnik linii papilarnych, Akcelerometr, Gyro (obsługa ARCore), In-display fingerprint sensor, Face recognition, Accelerometer, E-compass, Gyroscope, Proximity sensor, Ambient-light sensor, Hall sensor
Nie znajdziemy w nim miejsca na dodatkową kartę pamięci. Sam smartfon działa oczywiście bardzo płynnie i bez żadnych zadyszek. Najnowszy procesor i dużo pamięci RAM – tutaj 16 GB sprawia, że poradzi on sobie z najbardziej wymagającymi grami i aplikacjami. Nowy model osiąga spokojnie ponad 2,1 mln punktów w AnTuTu. Nawet jak się zagrzeje (a przy bardzo intensywnych rozgrywkach potrafi się zagrzać), to nie zauważyłam aby spadła jego wydajność.
@technosenior Jak grzeje się Asus Zenfone 11 ultra? Sprzęt wyposażony @ASUS #asuszenfone11ultra
Smartfon zarządzany jest przez system Android w wersji 14 oraz nakładkę producenta, o której raczej nie muszę już wspominać. Posiada wszystkie dodatkowe funkcje jak w poprzedniku. Sam system działa bardzo płynnie i aktualnie nic mi w niej nie przeszkadza. Co więcej model ten został również wyposażony w funkcje AI, takie jak AI Wallpaper, AI Call Translator i AI Transcript. Producent oferuje 2 duże aktualizacje systemu oraz 4 lata aktualizacje łatek bezpieczeństwa.
Jeśli chodzi o pakiet komunikacyjny, to w codziennym użytkowaniu zarówno Wi-Fi, Bluetooth jak i GPS działają bez zarzutu. Smartfon oczywiście obsługuje płatności NFC, co zapewne ucieszy wielu potencjalnych użytkowników.
ASUS ZenFone 11 Ultra wyposażono w baterię 5500 mAh oraz szybkie ładowanie przewodowe 65W. W opakowaniu jednak nie znajdziemy ładowarki, a tylko kabelek. Widać producent również obrał tą samą drogę co niektórzy producenci. Czy dobrą? To kwestia dyskusyjna, którą pozwolę sobie pominąć.
Czas pracy zależy mocno od ustawień, ale generalnie jak nie katujemy telefonu, to możemy liczyć na to, że wytrzyma do końca dnia. Im bardziej wymagające zadania, tym bateria leci szybciej w dół. Przy samym benchmarku spadła 20% w kilkadziesiąt minut. To sporo. Zatem musimy się liczyć z tym, że jeżeli będziemy chcieli bardzo intensywnie użytkować smartfon, to ładowarki możemy szukać już po kilku godzinach.
Dodam jeszcze, że ZenFone 11 Ultra oferuje również ładowanie indukcyjne 15W oraz zwrotne 10W.
I na koniec aparat.
W ASUS ZenFone 11 Ultra znajdziemy identyczny zestaw jak w Asus ROG Phone 8 Pro, czyli:
- Tylny aparat
- 50 MP, f/1.9, 24mm (wide), 1/1.56″, 1.0µm, PDAF, gimbal OIS
- 32 MP, f/2.4, 65mm (telephoto), 1/3.2″, 0.7µm, PDAF, OIS, 3x optical zoom
- 13 MP, f/2.2, 13mm, 120˚ (ultrawide), 1/3.0″, 1.12µm
- Przedni aparat: 32 MP, f/2.5, 22mm (wide), 1/3.2″, 0.7µ
- Nagrywanie filmów
- Aparat na tyle: 8K@24fps, 4K@30/60fps, 1080p@30/60/120/240fps, 720p@480fps; gyro-EIS, HDR10+
- Aparat na przodzie: 1080p@30fps
Zatem w kwestii aparatu mogłabym Was odesłać do recenzji Asus ROG Phone 8 Pro, bo będę musiała się powtórzyć. Mamy tutaj całkiem ciekawy zestaw, chociaż odbiega on trochę jakością od foto-smartfonów konkurencji. Nie oznacza, że jest jakoś źle, ale mimo wszystko widać, że jeszcze mu trochę brakuje do liderów mobilnej fotografii.
Zdjęcia są szczegółowe i w miłej dla oka kolorystyce chociaż czasami mam wrażenie, że są trochę za bardzo rozjaśnione i brakuje im trochę nasycenia. Szczególnie widać to przy brzydszej pogodzie, bo podczas słonecznego dnia kadry są super i praktycznie niczego im nie brakuje. Kolory są delikatnie podkręcone wtedy, ale nie jakoś przesadnie. Mam więc wrażenie, że trochę nie do końca oprogramowanie radzi sobie z trudniejszymi warunkami pogodowymi.
Momentami widać też różnicę pomiędzy obiektywami. Szczególnie szeroki kąt odbiega od pozostałych np. trawa jest bardziej zielona i jaśniejsza. Momentami też widać różnicę w kolorach na zoomie – raz jest bardziej naturalna kolorystyka, a za chwilę niebo i woda podsycona.
Nie najgorzej aparat radzi sobie również w momentach, gdy mamy ciemny pierwszy plan, a jasny dalszy – np. zdjęcie budynku otoczonego drzewami. Tutaj Asus poradził sobie zarówno ze szczegółami na drzewach jak i nie prześwietlił nieba. Tryb portretowy również pozwala na bardzo dobrej jakości zdjęcia z przyjemnym dla oka rozmyciem.
W oprogramowaniu znajdziemy również tryb nocny oraz tryby kreatywne np. wodospady, Graffiti świetlne, Rozmyty ruch itp. W przypadku zdjęć nocnych są one wyraźne, szczegółowe, chociaż delikatnie rozjaśnione – niebo jest jaśniejsze niż w rzeczywistości. Warto zwrócić uwagę jeszcze na to, że możemy wykonać sporo zdjęć z trybów kreatywnych z ręki – bez statywu.
Nie mamy tutaj oczka macro. Jest za to tele x3, który bardzo dobrze radzi sobie, gdy chcemy przybliżyć dalszy plan np. w mieście, ale już gorzej ze zdjęciami macro. Smartfon dosyć daleko łapie ostrość. Trochę szkoda, bo utracił mega potencjał. Zdjęcia macro lepiej wychodzą na przybliżeniu cyfrowym x2.
Jak jesteśmy już przy zoomie, to maksymalne zbliżenie to x30 (cyfrowo), ale już od x10 nie jest jakieś wybitne, więc bardziej traktowałabym to jako ciekawostkę. Przy x5 – x6 można jeszcze coś ciekawego uzyskać 😊.
Dodam jeszcze, że smartfon posiada OIS (6-osiowy hybrydowy stabilizator Gimbal Stabilizer 3.0), co wpływa również na jakość zdjęć czy filmów. Co ciekawe od 4K możemy nagrywać tylko z obiektywu głównego. W niższych rozdzielczościach jest możliwe przejście pomiędzy x0,7 – x1 i tele x3. Filmy wypadają całkiem przyzwoicie i mają bardzo ładną kolorystykę. Nawet w ruchu nie widać jakiś mocniejszych szarpnięć tylko płynne przejścia.
To jak czas na zdjęcia i przykładowe filmy:
Podsumowanie
Asus ZenFone 11 Ultra, to taki Asus ROG Phone 8 Pro, ale bez dodatkowych bajerów dla graczy. Zatem możemy mieć w rękach telefon o potężnym wnętrzu (chociaż niestety już nie mały jak poprzednicy), który sprawdzi się również w grach, ale nie będziemy mogli skorzystać np. z przycisków sonicznych czy dodatkowego wiatraczka i dodatków dla graczy w oprogramowaniu.
Generalnie jest to świetny smartfon i wszystko działa w nim płynnie i bez najmniejszej zadyszki. Aparat również pozwoli wykonać całkiem niezłe zdjęcia, chociaż trochę mu jeszcze brakuje do konkurencji w kwestii mobilnej fotografii. Tutaj wypadało by jeszcze trochę popracować nad oprogramowaniem. Nie mniej jest to bestyjka sama w sobie i można spokojnie spojrzeć w jej kierunku.
Diana (Technosenior)

Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
Źródło: Test własny, Asus ZenFone 11 Ultra wypożyczony został przez Asus Polska dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior)
Tagi: Asus ZenFone 11 Ultra, test, smartfon, recenzja, flagowiec, Snapdragon 8 Gen 3, 16 GB RAM, 512 GB pamięci masowej, aparat fotograficzny, bateria, Android 14


