Użytkowanie Huawei FreeBuds 6i jest bardzo proste. Jak w przypadku wszystkich słuchawek tego producenta, parujemy je (należy przycisnąć na boku obudowy na przycisk przez 3 sekundy, aż zacznie migać dioda) z telefonem lub np. Watch-em po Bluetooth i już po chwili możemy delektować się swoją ulubioną muzyką. Cały proces przebiegł bardzo szybko i bez zakłóceń.

Ja połączyłam je ze smartfonem OnePlus 12 oraz Huawei Pura 70 ultra. Na obu modelach mam też zainstalowaną aplikację AI Live, którą musimy pobrać ze sklepu App Gallery. Nie ma jej niestety w Google Play, ale możemy ją pobrać ze strony: https://consumer.huawei.com/en/mobileservices/ai-life/
Sama aplikacja jest bardzo prosta i pozwala chociażby na:
- podejrzenie poziomu naładowania słuchawek i etui,
- aktualizację (w czasie testu pojawiła się jedna aktualizacja),
- zarządzanie podłączonymi urządzeniami,
- konfigurację sterowania:
- podwójne klikniecie na dowolną słuchawkę – rozmowa przychodząca – odebranie/ zakończenie rozmowy,
- podwójne kliknięcie na prawą słuchawkę wybór z: odtwórz/wstrzymaj, następny utwór, poprzedni utwór, wybudź asystenta głosowego, brak),
- podwójne kliknięcie na prawą słuchawkę (wybór z: odtwórz/wstrzymaj, następny utwór, poprzedni utwór, wybudź asystenta głosowego, brak),
- dotknięcie i przytrzymanie na lewej lub prawej słuchawce – rozmowa przychodząca – odrzucenie rozmowy,
- dotknięcie i przytrzymanie na lewej słuchawce (wybór z: kontrola hałasu (3 opcje: Redukcja hałasu, wyłącz, świadomość), Identyfikacja utworu (działa z telefonami Huawei z systemem EMUI 11 lub nowszym), Brak),
- dotknięcie i przytrzymanie na prawej słuchawce (wybór z: kontrola hałasu (3 opcje: Redukcja hałasu, wyłącz, świadomość), Identyfikacja utworu (działa z telefonami Huawei z systemem EMUI 11 lub nowszym), Brak),
- Przeciągnięcie w górę/ w dół na dowolnej słuchawce – regulacja głośności,
- włączenie opcji inteligentnego wykrywania urządzenia (wstrzymanie odtwarzania dźwięku lub wznowienie automatyczne po ich włożeniu),
- ustawienie trybu podczas włączonej redukcji hałasu: dynamiczny, komfortowy, ogólny, najwyższy,
- ustawienie jakości dźwięku (opcje: nadawaj priorytet jakości połączenia, nadawaj priorytet jakości dźwięku),
- wybór efektów korektora EQ (domyślne, poprawa basów, poprawa wysokich tonów, wyraźniejsze głosy, Symfonia, Hi-Fi Live),
- znajdowanie słuchawek,
- testowanie dopasowania wkładek,
- dostęp do rozbudowanej pomocy.
Jest tego zatem całkiem sporo, a nawet znalazło się miejsce na graficzny korektor dźwięku, w którym możemy sami dopasować sobie parametry.

Sterowanie jest identyczne jak w poprzedniku, zatem nie będę się jakoś mocno rozpisywać. Nie mniej z mojego punktu widzenia jest kompletne i działa poprawnie – wszystko działa szybko i zgodnie z tym jak skonfigurujemy.

Również dobrze działa połączenia równolegle z 2 urządzeniami – u mnie przeskakiwałam pomiędzy OnePlus 12 oraz Huawei Pura 70 ultra. Tą funkcję miał też poprzednik.
Na duży plus zasługuje tutaj na pewno redukcja hałasów, która wzniosła się na kolejny poziom. Adaptacyjna redukcja szumów 3. Generacji pojawiła się już w mocniejszym zestawie, a mianowicie w Huawei FreeBuds Pro 3. Producent podkreśla, że analiza hałasu otoczenia precyzyjne dopasowanie ANC w czasie rzeczywistym co 2,6 µs. Redukcja hałasu dopasowana jest do 34 różnych scenariuszy użytkowania.
A jak jest w rzeczywistości? Mam wrażenie, że słuchawki Huawei mają aktualnie najlepiej działające ANC (przynajmniej z tych co testowałam i oczywiście mówimy o swojej klasie cenowej). Jadąc w pociągu praktycznie nic nie słyszałam – no może poza delikatnym odgłosem konduktora w głośnikach czy nagle podniesionych głosów w wagonie. Rzeczywiście można odczuć sporą różnicę pomiędzy włączonym i wyłączonym ANC. Do tego przy włączonym ANC aktualnie mamy 4 opcje do wyboru: dynamiczny, komfortowy, ogólny, najwyższy. Jak na takie pchełki jest naprawdę nieźle!
Dlatego też w przypadku jak nie chcemy się odcinać od świata (chociaż nie jest to nadal pełne odcięcie, ale bardzo bliskie), to warto włączyć opcję „Przepustowość”, w której będą do nas docierać odgłosy ulicy itp. Szczególnie istotne to jest, gdy poruszamy się po miejskich ścieżkach.
Bardzo dobrze spisywał się również system odpowiadający za zatrzymanie muzyki po wyjęciu słuchawki i ponownym założeniu.
No dobrze, a jak grają nowe FreeBuds 6i? Zacznijmy od tego, że nowy model otrzymał przetwornik dynamiczny 11 mm (w poprzedniku jest 10 mm) z poczwórnym magnesem oraz certyfikat Hi-Res Audio. Wszystko to sprawia, że mają grać o 50% z większą mocą w porównaniu do poprzedniej generacji oraz dostarczyć nam bardziej wyrazisty bas. No cóż 😀 Basu to im nie brakuje 😊.
Testowane słuchawki TWS charakteryzuje szerokie pasmo przenoszenia od 14Hz (w poprzedniku było od 20Hz) do 40 kHz oraz obsługują następujące kodeki: LDAC, L2HC2.0 , AAC, SBC.
Do tego mamy tutaj też wspomniany wcześniej korektor graficzny oraz kilka wbudowanych scen: domyślne, poprawa basów, poprawa wysokich tonów, wyraźniejsze głosy, Symfonia, Hi-Fi Live. Jest zatem w czym wybierać.
Osobiście najbardziej przypadła mi do gustu opcja z poprawionymi basami (zresztą podobnie jak w poprzedniku). Głównie dlatego, że najczęściej słucham muzykę rozrywkową, a w tym przypadku spiszą się idealnie.
A jak jest w rzeczywistości?
Bardzo lubię słuchawki od Huawei, bo wiem, że mogę się po nich spodziewać naprawdę dobrej jakości w swojej klasie. Również w tym przypadku się nie zawiodłam. Testowane TWS sprawdziły się u mnie zarówno przy muzyce rozrywkowej, jak i tej bardziej wymagającej (rock, metal, odrobina muzyki klasycznej). Owszem nie jest to dźwięk dla melomanów, ale też mówimy o zestawie za 400 zł a nie 1000 zł czy więcej.
Muzyka płynąca z nich jest bardzo czysta, przestrzenna (chociaż z lekko ściętą górą) i bardzo donośna. W sumie maksymalnie słuchałam tak na 50-60% głośności. Dodatkowo włączyłam sobie wyrazisty bas w korektorze i od razu też odczułam różnicę. Generalnie wiadomo, że każdy z nas ma trochę inne odczucia słuchowe, ale też na pomoc przychodzi tutaj korektor graficzny, który możemy ustawić sobie pod własne potrzeby.
Słuchawki dobrze sprawdziły się również podczas rozmów. Zarówno ja dobrze słyszałam moich rozmówców jak i oni mnie. Świetnie też sprawdza się ANC o czym pisałam już wcześniej.
Krótko mówiąc jest to naprawdę przyzwoity zestaw w swojej klasie cenowej i świetnie sprawdzi się podczas codziennej rozrywki.

Na koniec jeszcze bateria. U mnie przy włączonym ANC i głośności na ok. 50% słuchawki wytrzymały ok. 4-4,5h. Bez ANC było to z 2-3 h dłużej w zależności od włączonego trybu czy głośności. Zatem jest całkiem dobrze.
Samo naładowanie etui odbywa się przez gniazdo USB C i w sumie jedyne czego mi zabrakło to możliwości ładowania etui przez indukcję.
Podsumowanie
Huawei FreeBuds 6i zyskał naprawdę świetne ANC. Patrząc subiektywnie po zestawach, które ostatnio testowałam, to te wypadają najlepiej. Do tego testowany zestaw zyskał przetworniki 11 mm czy korektor graficzny w aplikacji. Słuchawki świetnie sprawdzą się podczas codziennej rozrywki i pracy, a jedyne czego mi zabrakło, to ładowania indukcyjnego. Zatem jeżeli szukacie słuchawek w przystępnej cenie, które nie zawiodą, to te są do rozważenia.
Obserwuj nas na Google News
Test własny – Huawei FreeBuds 6i dostarczone zostały przez Huawei dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior
Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Test Huawei MatePad 11.5”S – Tablet z matowym ekranem PaperMatte i elegancką konstrukcją
- Test Huawei Watch Fit 3: klasyczny design i bogata funkcjonalność
- Test Huawei Watch Buds – to jest naprawdę mega wygodne
- Test Huawei FreeBuds 5i – dźwięk Hi-Res, ANC i multi-pairing
- Test Huawei FreeBuds SE – słuchawki dla każdego
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).

Tagi: Huawei FreeBuds 6i, test, Huawei, FreeBuds 6i, Słuchawki bezprzewodowe, ANC, Dźwięk, Czas pracy baterii, Cena, Elegancki wygląd, 11 mm przetworniki, Korektor graficzny, Łączność Bluetooth 5.3


