Jak na flagową serię przystało mamy tutaj również najmocniejsze wnętrze w serii. I mam od razu dobrą wiadomość dla niektórych fanów – w najdroższym modelu jest chipset Snapdragon 8 Gen 3 (4 nm) dla Galaxy oraz układ graficzny Adreno 750 (1 GHz).
Na pokładzie znajdziemy również 12 GB pamięci RAM z możliwością rozszerzenia o dodatkowe 2,4,6 lub 8 GB pamięci wirtualnej oraz 256 GB, 512GB lub 1 TB pamięci na pliki (UFS 4.0). Nie znajdziemy w nim jednak miejsca na dodatkową kartę pamięci, co może zmartwić część potencjalnych użytkowników. Chociaż przy opcji 512 GB czy 1TB karta jest raczej zbędna. Możemy też na upartego podłączyć zewnętrza pamięć pod port USB C np. pendrive.
Co tu dużo mówić, smartfon bez zająknięcia poradzi sobie z każdym nawet najbardziej wymagającym zadaniem, jakie mu postawimy. Tak jak na flagową półkę przystało. Benchmark AnTuTu wyświetlił ponad 1,81 mln. punktów.
Smartfon bardzo szybko reaguje na polecenia użytkownika i wszystko po prostu śmiga tak, jak powinno. Jak damy mu popalić to nagrzeje się w okolicy aparatów, ale nie jest to niczym dziwnym przy takiej mocy. Owszem wymagające gry, obróbka grafiki czy duża ilość zdjęć / filmów może spowodować, że temperatura wzrośnie. W przypadku benchmarku osiągnęłam temperaturę ok. 45 stopni. To co można również zauważyć, to przy podwyższonej temperaturze spada wydajność – podczas benchmarku było to nawet do ok. 54 %.
Smartfon otrzymał również komplet modułów łączności, które działają bezbłędnie. Są to:
- Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/6e/7, tri-band, Wi-Fi Direct
- Bluetooth 5.3, A2DP, LE
- GPS, GLONASS, BDS, GALILEO, QZSS
- NFC
- USB Type-C 3.2, DisplayPort 1.2, OTG
W kwestii zarządzania energią, to tutaj również nie ma jakiś niespodzianek: 1-2 dni w zależności od intensywności użytkowania. W przypadku bardzo intensywnego dnia, to nawet po kilku godzinach możemy szukać ładowarki. Technicznie nadal jest to ogniwo 5000 mAh, ładowanie przewodowe 45 W, bezprzewodowe 15 W oraz zwrotne 4,5 W. Samsung coraz bardziej pozostaje w tyle za konkurencją w kwestii szybkości ładowania.
Samsung Galaxy S24 Ultra korzysta z systemu Android 14 z nakładką One UI 6.1 z ostatnią aktualizacją z 13 sierpnia 2024 r. Oczywiście sam system jest bardzo dobrze zoptymalizowany. Bez problemu połączymy też smartfon z systemem Windows przez aplikację Mój Telefon, co pozwala na odbieranie SMS-ów czy powiadomień na komputerze. Możemy również uruchomić tryb DEX.
To co jednak jest najistotniejsze w nowej serii, to funkcje AI, które były bardzo mocno podkreślane podczas premiery. W nowej serii S24 znajdziemy takie funkcje jak:
- Funkcja Note Assist (Asystent notatek) w aplikacji Samsung Notes. Pozwala ona na generowane przez AI podsumowania, tworzenie szablonów, które usprawniają robienie notatek przy pomocy gotowych formatów, oraz tworzenie okładek umożliwiających szybki przegląd notatek.
- Funkcja Transcript Assist (Asystent transkrypcji) wykorzystuje technologię AI i zamienia mowę na tekst, tworząc transkrypcje, streszczenia, a nawet tłumaczenia nagrań. Przyznam, że funkcja zapowiada się naprawdę obiecująco. Widać, że jeszcze robi sporo błędów, ale zawsze to spore wsparcie podczas zrzucania tekstu z nagrania głosowego. Wystarczy poprawić niedopowiedzenia i gotowe, a nie pisać wszystko z ręki. Na plus zasługuje obsługa języka polskiego.
- Intuicyjna wyszukiwarka sterowana gestami o nazwie Circle to Search (Zakreśl, by wyszukać). Jak ona działa: Długie naciśnięcie przycisku Home pozwala zakreślić, zaznaczyć, podświetlić lub dotknąć czegokolwiek na ekranie, a następnie wyszukać wskazany element
- Funkcja umożliwiająca tłumaczenie oraz streszczanie treści na strona WWW. Wystarczy tylko kliknąć na przycisk AI w przeglądarce Samsunga i wybrać co chcemy zrobić: Tłumaczenie lub podsumowanie. Przyznam, że ta funkcja zainteresowała mnie najbardziej 😊
- Zrzucanie i tłumaczenie tekstu ze zdjęć. Nie jest to jakieś idealne, ale znacząco może ułatwić poruszanie się po obcym mieście.
- Dla osób lubiących unikatowe tapety producent przygotował funkcję, która pozwala na wygenerowanie dowolnej tapety przez AI. Dowolnej, ale lekko ograniczonej do opcji wyboru wskazane w aplikacji. Nie możemy wpisać własnego zapytania, ale może z czasem i to się zmieni. Nie mniej opcja ta wygląda naprawdę ciekawie.
- Dla fanów fotografii mobilnej czy filmowców powstały również udoskonalenia, które pozwalają poprawić już gotowe zdjęcie czy film. I nie mówię tutaj o prostej obróbce jak nałożenie filtra czy zmiany podstawowych parametrów. Obróbka przechodzi na kolejny poziom i możemy chociażby poprawić kolory i jakość zdjęcia, usunąć obiekt, przesunąć go, zwolnić czy przyspieszyć film (miło że da się również edytować filmy innych marek) itp. Czy to wtedy nadal jest zdjęcie czy już grafika? Tutaj zapewne może pojawić się sporo kontrowersji i tego, gdzie jest ta granica. Nie są to jeszcze jakieś idealne funkcje i część z nich możemy znaleźć również u konkurencji czy w różnych aplikacjach, ale teraz możemy mieć wszystko w jednym miejscu bez dodatkowej zabawy.
- Najciekawszą funkcją jest jednak Interpreter (Tłumacz), który umożliwia natychmiastowe tłumaczenie rozmów na żywo na podzielonym ekranie, pozwalając rozmówcom na przeczytanie prowadzonego dialogu. Co więcej, nie potrzebuje ona do działania danych mobilnych ani Wi-Fi. Obsługuje też jeżyk polski (razem 13 języków). Tłumaczenia nie są jeszcze idealne i warto zadbać o to, aby glos był wyraźny (nie w głośnym miejscu), a zdania proste i poprawne językowo. Nie działa to też jakoś wybitnie szybko, ale w sytuacjach awaryjnych może być naprawdę pomocne.
- Jest też funkcja Chat Assist (Asystent pisania), która oferuje pomoc w dobraniu tonu rozmowy, aby wymiana informacji odbywała się z zachowaniem odpowiednich norm, w zależności od tego, czy będzie to uprzejma wiadomość do współpracownika czy krótki i chwytliwy wpis w mediach społecznościowych. Wbudowana w klawiaturę Samsung technologia AI potrafi też tłumaczyć wiadomości, e-maile i inne treści w czasie rzeczywistym w 13 językach (w tym język polski). Również jak przy rozmowach nie zawsze tłumaczenie jest idealne, ale z czasem pewnie zostanie dopracowane. Kierunek jest naprawdę dobry.
- W samochodzie funkcja Android Auto automatycznie streści przychodzące wiadomości i zasugeruje przykładowe odpowiedzi i działania, takie jak wysłanie przewidywanego czasu przyjazdu do celu, umożliwiając pozostanie w kontakcie i skupienie się na drodze. (Tej funkcji nie miałam okazji sprawdzić)
Tyle z teorii, a tymczasem zapraszam na film z przykładowym działaniem niektórych wspomnianych wyżej funkcji:
Nowe funkcje AI wyglądają naprawdę obiecująco, ale powiedzmy sobie szczerze … nawet po kilku miesiącach od premiery nadal wymagają ciągłego doskonalenia i dużego dopracowania. Nie mniej kierunek jest naprawdę dobry, chociaż pozostaje pytanie z ilu tych funkcji realnie skorzystamy, a ile z nich pozostanie tylko uruchomione z 1-2 razy zaraz po zakupie telefonu i odejdą w niepamięć.
Pozostała kwestia czy przerost funkcji AI nie sprawi, że będzie ich za dużo, za mało dopracowane i będą tylko denerwować użytkownika? Jak myślicie jaki kierunek nas czeka w kolejnych odsłonach funkcji AI?
Pozostaje też pytanie otwarte, które swego czasu obiegło Internet, a mianowicie czy producent posunie się do tego, aby za te funkcje użytkownik musiał płacić? Miejmy nadzieję, że jednak nie. Rozumiem jakby to była kwestia np. licencji do komercyjnego użytkowania, ale przy tak drogim sprzęcie dokładanie użytkownikowi dodatkowych kosztów nie wygląda dobrze …
Na koniec jeszcze aparaty. Galaxy S24 Ultra otrzymał następujący zestaw obiektywów:
- Tył:
- 200 MP (f/1.7, 24mm (wide), 1/1.3″, 0.6µm, multi-directional PDAF, Laser AF, OIS) – taki sam jak w poprzedniku
- 10.0 MP (f/2.4, 67mm , 1/3.52″, 1.12µm, PDAF, OIS, optyczny zoom 3x) – praktycznie identyczny jak w poprzedniku z drobną techniczną zmianą: poprzednik -70mm
- 12.0 MP (szeroki kąt, f/2.2, 13mm, 120˚, 1/2.55″, 1.4µm, dual pixel PDAF, Super Steady video) – taki sam jak w poprzedniku
- 50.0 MP (periscope telephoto , f/3.4, 111mm, 1/2.52″, 0.7µm, PDAF, OIS, optyczny zoom 5x) – poprzednik posiadał zoom optyczny x10, to największa zmiana
- Przód: 12 MP, AF, F2.2 – w poprzedniku jest 40 MP
Zestaw aparatów nie przeszedł jakieś wielkiej metamorfozy, a największą zmianą jest rezygnacja z modułu tele x10 na koszt x5… czy to dobra droga. No niestety nie…
Podobnie jak w poprzedniku zdjęcia z tego modelu wypadają naprawdę dobrze, ale mam jednak wrażenie, że konkurencja zaczyna mocno przeć do przodu, a Samsung jakby zatrzymał się w miejscu. Nie widać jakiegoś realnego uzysku w aparatach pomiędzy S23 ultra, a S24 ultra, a wręcz mam wrażenie, że zamiana zooma optycznego x10 na x5 przyniosła mu tylko szkodę. Zbliżenia powyżej x10 mają już więcej szumów i nieostrości… tworzy się ziarno, które dla mnie jest nieakceptowalne.
Szkoda, bo w poprzedniku zoom podobał mi się najbardziej, a tutaj już niestety trochę mniej. Chociaż dalej jest akceptowalny i pozwoli na naprawdę fajne kadry, ale jednak jakościowo jednak bliżej mi do poprzednika, w którym zoom mnie po prostu zachwycał. Tutaj tego efektu WOW zabrakło.
Nie zrozumcie mnie źle, bo jest to naprawdę dobry model i możemy uzyskać z niego bardzo dobre kadry zarówno w ciągu dnia, przy szarówce jak i w nocy – ładne kolory – chociaż jak dla mnie trochę przesycone, szeroki zakres tonalny, duża szczegółowość. Nie można narzekać również na szeroki kąt. Nie jest on może tak szczegółowy jak główny, ale sądzę, że zadowoli niejednego mobilnego fotografa. Co najważniejsze nie widać znaczącej różnicy w kolorach pomiędzy obiektywem głównym, tele i szerokim, a to nie każdemu producentowi się udaje. Zatem za to duży plus.
W codziennych pstrykach wszystko wygląda zatem naprawdę dobrze. Nieco braków zaczyna się pojawiać, gdy jednak chcemy coś więcej. Mnie osobiście bardzo denerwuje momentami zbyt mocne podsycanie np. czerwonego czy zielonego oraz rozjaśnienie czy przestrzenie kadru. Czerwone kwiatki na Wawelu wyszły jakoś mega sztucznie przeostrzone i przesycone, a do tego jakby dziwnie rozjaśnione.
Problem miałam również ze złapaniem ostrości na owady. Niestety macro nie istnieje w tym telefonie. Może jest jakieś tam zbliżenie na zoomie na owady, ale raz, że często wychodzą one nieostre, dwa, że nie podejdziemy zbyt blisko, a trzy jak zechcemy wykadrować takiego owada, to się okaże, że brak mu szczegółów. Konkurencja tutaj odleciała już daleko Samsungowi. Czas zatem wziąć się do roboty drogi producencie!
Różnie bywa też ze zdjęciami w nocy. Na pierwszy rzut oka niby wygląda wszystko w miarę ok, ale jak przyjrzymy się bliżej, to okaże się, że tu światła są dziwnie prześwietlone… latarnie, okna stają się trochę za bardzo przepalone. Nie zawsze tak jest, bo mam zdjęcia, gdzie ładnie zostały uchwycone kolory na fontannie, a za chwile znowu miejscami przepalone. Tutaj AI mógłby trochę lepiej popracować 😊.
Jest to flagowiec i ciężko z tym dyskutować, jednak widać, że producent trochę jakby przysnął i w nowym modelu zabrakło tego efektu WOW. Zresztą zerknijcie na porównanie 7 flagowych smartfonów, które zrobiłam niedawno, a sami się przekonacie: https://techno-senior.com/2024/07/31/najlepszy-smartfon-do-zdjec/
Bardzo lubię zdjęcia portretowe i selfie z tego modelu – są bardzo szczegółowe i realne – nie przerysowane. Portrety posiadają bardzo ładne naturalne rozmycie.
Nie przedłużając zapraszam na kilka przykładowych zdjęć z tego modelu:
Bardzo dobrze wypada kwestia filmów. Możemy nagrywać nawet w 8K (7680 x 4320), 30 klatek/sekundę. Taką rozdzielczość uzyskamy z głównego obiektywu. Osobiście traktuję to jako ciekawostkę, bo i tak najczęściej będziemy nagrywać w FHD (1080p@30/60/240fps) lub w 4K (4K@30/60/120fps). Na plus zasługuje na pewno bardzo dobra stabilizacja obrazu (poza 8K), czy zbieranie dźwięku. Bez problemu możemy filmować w nocy czy ruch. Zresztą zobaczcie sami:
Podsumowanie
Samsung S24 Ultra to flagowiec, który jest wart rozważenia. Otrzymał on mocne wnętrze, komplet modułów komunikacji, świetny ekran i mocną obudowę oraz aparat, który pozwoli na wiele niezapomnianych i pięknych kadrów. Chociaż to do tego ostatniego (aparat) mam najwięcej uwag. Niestety mam wrażenie, że producent tutaj trochę przysnął (stanął w miejscu) i konkurencja powoli zaczyna pokazywać plecy. Czas zatem się obudzić i ruszyć do przodu. W szczególności czekam na poprawę zdjęć macro i mniej przesycone kolory (może wariant do wyboru dla tych co lubią bardziej naturalne zdjęcia?).
Widać też, że Samsung mocno skupił się na funkcjach AI. Trochę ich się pojawiło w tej serii. I cóż mają spory potencjał, ale do ideału im jeszcze daleko. Nie mniej kierunek jest naprawdę dobry 😊
Podsumujmy jeszcze plusy i minusy.
Plusy (dla testowanego modelu):
- Ładny design i świetna jakość wykonania, chociaż…
- Szklane plecki (Corning Gorilla Armor) w ciekawych kolorach, tytanowe ramki
- Płaski ekran Super LTPO AMOLED 2X z HDR10+ z dobrze odwzorowanymi barwami
- Odświeżanie ekranu 1-120 Hz
- Mocne podzespoły – Snapdragon 8 Gen 3
- Duża ilość RAM-u –12 GB
- Duża ilość pamięci wewnętrznej – 256 lub 512 GB lub 1TB
- Dual Sim
- eSIM
- Bardzo dobrze zoptymalizowany system Android 14 z nakładką OneUI 6.1
- Głośniki stereo
- Dobrze i szybko działający czytnik linii papilarnych w ekranie
- Dobrze i szybko działające odblokowanie twarzą (chociaż nadal mniej bezpieczne)
- Rysik
- Świetny zestaw aparatów, chociaż …
- Świetnej jakości aparat do selfie
- Możliwość nagrywania filmów w 8K
- Wodoszczelność – IP68
- Wsparcie na szybkiego ładowania 45 W, ale..
- Ładowanie indukcyjne
- Obsługa bezprzewodowego ładowania zwrotnego
- Samsung DEX – teraz możliwość bezprzewodowego połączenia
- Obsługa najwydajniejszych standardów komunikacji
- Obsługa sieci 5G
- funkcja Always On Displey
- Sporo ciekawych funkcji AI, ale …
Minusy (dla testowanego modelu):
- Mało zmian względem poprzednika – trochę brakuje takiego efektu WOW
- … wygląd to trochę odgrzewany kotlet
- … zdjęcia posiadają mocno przesycone kolory (widać to na zieleni, niebieskim i czerwieni), czerwień traci szczegóły, a w nocy potrafią pojawić się dziwne artefakty i mocne szumy na niebie.
- … zoom x5 nie daje już tej jakości jak było to przy zoomie x10
- … mam wrażenie, że aparaty w Samsungu stoją za bardzo w miejscu – konkurencja tutaj mocno już odjechała
- … macro nie istnieje w tym modelu – owszem można zbliżyć na zoomie, ale to nie jest to macro, które zobaczymy u konkurencji. Nawet Sony już sobie poradził z tym trybem…
- Brak gniazda mini Jack 3,5 mm oraz slotu na dodatkową kartę pamięci
- Brak dodatków w opakowaniu – nie ma co szukać w nim ładowarki czy etui
- … ładowanie nie jest już tak szybkie jak u konkurencji
- …AI brzmi dumnie, ale niestety nie jest tak kolorowo jak się zaczyna go używać
Test własny – Samsung Galaxy S24 Ultra dostarczony został przez Samsung dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior
Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Test Samsung Galaxy A35 5G – Samsung Galaxy A35 5G – technologia w przystępnej cenie
- Test Samsung Galaxy S23 FE i Galaxy Fit 3: połączenie jakości i funkcjonalności w przystępnej cenie
- Test Samsung Galaxy S24 Plus – ewolucja, a nie rewolucja AI w świecie smartfonów
- Test Samsung Galaxy Z Fold 5 i SmartTag 2 – czego zabrakło do ideału?
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior), na zdjęciach i filmie z przykładowymi nagraniami Karolina z kanału KaroTECH


