🎶Wstęp – czyli moje pierwsze spotkanie z GS5
Nie ukrywam – zawsze miałam słabość do gadżetów, które są „małe, ale robią robotę”. I tak właśnie jest z Creative Sound Blaster GS5. To nie jest gigantyczny zestaw kina domowego, który zajmie pół salonu, ale elegancka listwa, która potrafi zamienić każdy kącik w mini centrum audio.
W dodatku jej cena w stosunku do jakości brzmi całkiem rozsądnie – no bo za kilkaset złotych dostajemy sprzęt, który potrafi zaskoczyć basem, sceną dźwiękową i efektami świetlnymi.
Test– przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

✍️ Obudowa i design – kompakt, który robi wrażenie
Creative postawiło na minimalistyczny, elegancki design. Listwa jest smukła, a jednocześnie solidna – czarna obudowa z lekkim połyskiem dobrze komponuje się zarówno z monitorem, jak i z telewizorem. Dzięki kompaktowym wymiarom (nieco ponad 51 cm szerokości) GS5 nie przytłacza biurka i bez problemu zmieści się nawet w małym pokoju.
W centralnym punkcie mamy czytelny wyświetlacz LED, który pokazuje poziom głośności, źródło dźwięku czy aktywowany tryb SuperWide. To drobiazg, ale sprawia, że korzystanie z urządzenia jest po prostu wygodniejsze.
Sterowanie – pilot kontra pokrętło
Soundbar można obsługiwać bezpośrednio z obudowy – po prawej stronie znajduje się pokrętło regulacji głośności, a także przyciski do zmiany źródła i trybów. Ale prawdziwą wygodę daje pilot dołączony do zestawu.
To on pozwala szybko:
- zmieniać źródła dźwięku (USB, Bluetooth, AUX, optyczne),
- regulować głośność i basy,
- przełączać tryby SuperWide,
- sterować oświetleniem RGB (jasność, kolory, tryby).
Dzięki temu nie trzeba sięgać za każdym razem do listwy – zwłaszcza gdy korzystamy z GS5 jako soundbara do telewizora.
Aplikacja – personalizacja dźwięku i oświetlenia
Dopełnieniem całości jest dedykowana aplikacja na Windows, Androida i iOS, w której można naprawdę sporo podłubać. To tutaj znajdziemy funkcje takie jak:
- Surround – symulacja dźwięku przestrzennego,
- Smart Volume – automatyczne dostosowanie głośności,
- Crystallizer – wyostrzanie szczegółów w muzyce i filmach,
- Bass i EQ – pełna kontrola nad basem i equalizerem,
- RGB – pełna personalizacja kolorów i efektów świetlnych.
Co ważne – każdemu urządzeniu, które podłączymy (laptop, PC, konsola, smartfon), możemy dostosować inne ustawienia. To oznacza, że możesz mieć mocny bas i szeroką scenę w grach, a jednocześnie bardziej zbalansowany dźwięk do muzyki czy pracy.
🔧 Dzięki temu Sound Blaster GS5 nie jest tylko zwykłym „grajkiem”, ale sprzętem, który dopasowujesz pod siebie i swój sprzęt – i to właśnie odróżnia go od tanich listw z marketu.
Gdzie i jak wykorzystać Sound Blastera GS5? – moje pomysły 🎮🎬🎧
- Do komputera w domowym biurze
Kto z nas nie narzekał na wbudowane głośniki w laptopie? To trochę jak picie espresso z kubka po jogurcie – niby działa, ale nie daje frajdy. GS5 robi tu ogromną różnicę. Dzięki trybowi SuperWide Near Field nawet zwykły Teams czy YouTube brzmią jak mini koncert.
- Do telewizora w małym salonie
Nie każdy ma miejsce (albo ochotę) na ogromne kino domowe. A GS5 jest lekki, zgrabny i wystarczy go postawić pod TV. Odpalamy Netflixa i nagle okazuje się, że to, co dotąd brzmiało „płasko”, nabiera życia – basy, przestrzeń i ten filmowy vibe.
- Do grania na konsoli
Tu przyznam się bez bicia – test na PS5 przeszedł świetnie. Tryb SuperWide Far Field robi robotę, bo zamiast „pikselowego” dźwięku dostajemy przestrzeń, w której łatwo usłyszeć, skąd nadchodzi przeciwnik. I tak, można w końcu zagrać bez słuchawek, nie tracąc immersji.
- Do imprezy w pokoju
RGB to nie gadżet – to klimat. Serio. Efekty świetlne zsynchronizowane z muzyką potrafią zamienić małe spotkanie w coś, co przypomina mini klub. Zwłaszcza tryb Aurora i Wave. No i nie trzeba kombinować – pilotem ustawiasz wszystko w sekundę.
Jakość/cena – czy warto? 💰
Powiem tak: jasne, są tańsze głośniki. Ale… zwykle kończy się to szybkim „meh”. Tutaj dostajemy 60W mocy w kompaktowej formie, niezłe przetworniki, aplikację, pilot, no i technologię SuperWide, której nie ma w zwykłych soundbarach z marketu. Za tę cenę – dla mnie warto.

Zalety w praktyce
Sound Blaster GS5 to przykład sprzętu, który łączy dobry design z wygodą użytkowania. Smukła, elegancka obudowa nie zajmuje wiele miejsca, a czytelny wyświetlacz LED pozwala szybko sprawdzić ustawienia. Do tego dochodzi pilot, który daje pełną kontrolę nad źródłami, trybami dźwięku i oświetleniem – bez potrzeby podchodzenia do listwy.
A jeśli lubisz mieć wszystko pod swoje preferencje, to aplikacja Creative pozwala dopracować każdy detal – od korekcji basu, przez tryby surround i Crystallizer, aż po efekty RGB. Dzięki temu GS5 sprawdza się nie tylko jako kompaktowy soundbar, ale jako sprzęt, który naprawdę możesz dostosować do siebie i do różnych urządzeń.
Podsumowanie – dla kogo jest Sound Blaster GS5?
- 🎮 Gracze, którzy chcą czuć akcję bez zakładania słuchawek,
- 🎬 Miłośnicy filmów i seriali, którym brakuje dobrego brzmienia w TV,
- 🎧 Użytkownicy laptopów i monitorów – bo wbudowane głośniki to katorga,
- 🎉 Każdy, kto lubi klimat RGB i chce połączyć światło z dźwiękiem.
Jeśli nie masz miejsca na wielki zestaw audio, a jednocześnie chcesz poczuć różnicę między „gra coś w tle” a „wow, ale to brzmi!” – GS5 jest dla Ciebie.
TECHNOSenior
Test własny: zestaw Creative Sound Blaster GS5 dostarczony został przez Creative dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Test Creative Pebble V3 – biel, która wnosi jakość dla naszego laptopa
- 🎧Styl, światło i dźwięk: Test Creative Pebble SE – głośniki z podświetleniem RGB!
- 🎤 Muzyka zawsze z Tobą – testujemy wodoodpornego imprezowicza Creative MUVO Flex z Auracast!
- Creative MUVO FREE – bezprzewodowy głośnik Bluetooth z mikrofonem i klipsem | kompaktowy, wodoodporny i mobilny dźwięk
- Test Creative Pebble Pro – muzyka i gra z oświetleniem RGB
- Recenzja Creative Stage SE mini: Kompaktowa listwa dźwiękowa z Bluetooth i cyfrowym dźwiękiem USB
Źródło zdjęć: Technosenior


