💻HyperX SoloCast 2 to nowa odsłona jednego z najpopularniejszych mikrofonów USB dla graczy, streamerów i podcasterów. Tym razem producent postawił na ulepszoną specyfikację, nowoczesny design i większą kontrolę nad dźwiękiem dzięki oprogramowaniu NGENUITY. To sprzęt, który ma łączyć prostotę obsługi typu plug-and-play z jakością, jakiej oczekują współcześni twórcy treści.
Czy HyperX SoloCast 2 to idealny mikrofon do gamingu, podcastów i pracy zdalnej? Sprawdzam, jak wypada w praktyce i czy faktycznie wyznacza nowy standard w segmencie kompaktowych mikrofonów do 300 zł.
Test– przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

🎙️Wstęp / Pierwsze wrażenia
HyperX SoloCast 2 ma za zadanie zastąpić swojego poprzednika, wprowadzając znaczące ulepszenia techniczne przy zachowaniu prostoty obsługi typu plug-and-play. Mikrofon kierowany jest do graczy oraz osób rozpoczynających przygodę z nagrywaniem lub streamingiem. Może też świetnie sprawdzić się u bardziej doświadczonych użytkowników poszukujących niezawodnego sprzętu w przystępnej cenie. Sugerowana cena detaliczna wynosi ok. 250 zł, co plasuje go w średnim segmencie cenowym mikrofonów USB.
W zestawie znajdziemy sam mikrofon umieszczony na kompaktowym statywie, który możemy również przymocować do ramienia z gwintami 3/8″ lub 5/8″ oraz kabel USB-C – USB-A o długości 2m. Pierwsze wrażenia są pozytywne – urządzenie prezentuje się solidnie i profesjonalnie, zachowując minimalistyczny design charakterystyczny dla marki HyperX.
⚙️Budowa, ergonomia, jakość wykonania
HyperX SoloCast 2 otrzymał nowy design w formie niewielkiego walca o wymiarach: 152 x 53 x 330 mm. Obudowa wykonana została z wysokiej jakości tworzywa sztucznego w kolorze czarnym, które sprawia solidne wrażenie i wydaje się odporne na codzienne użytkowanie. Pomijając oczywiście kwestie rzucania czy przenoszenia z kluczami w torebce :P. Całkowita waga mikrofonu wynosi 330 gramów,. Zatem jest lekki i niewielki co na pewno nie obciąży naszego biurka. Spokojnie znajdziemy na niego miejsce.
Podstawa została przeprojektowana i zachowuje funkcjonalność antywstrząsową znaną z pierwszej generacji. Statyw umożliwia regulację kąta nachylenia w zakresie 40 stopni, co pozwala na łatwe dopasowanie pozycji do potrzeb użytkownika. Mikrofon można również zamontować na profesjonalnych statywach dzięki kompatybilności z gwintami 3/8″ i 5/8″.
Na górnej części mikrofonu znajdziemy dotykowy przycisk wyciszania (tap-to-mute) ze wskaźnikiem LED, który sygnalizuje aktualny stan urządzenia. Nie znajdziemy tutaj jednak żadnych innych przydatnych elementów jak gniazdo mini Jack do podłączenia słuchawek do odsłuchu czy sterowanie głośnością mikrofonu.
📹Obsługa i funkcjonalność
Mikrofon działa w technologii plug-and-play, co oznacza, że nie wymaga instalacji dodatkowych sterowników na większości systemów operacyjnych. Jest kompatybilny z Windows, macOS oraz innymi urządzeniami obsługującymi standard USB Audio.
Producent dostarcza do HyperX SoloCast 2 dodatkowe oprogramowanie NGENUITY, który pozwala na dopasowanie urządzenia do naszych potrzeb. Nie jest to jakaś złożona aplikacja i nie ma języka polskiego. Nie mniej jest bardzo intuicyjny i raczej nikt nie powinien mieć z nią problemu. Możemy w nim dostosować brzmienie za pomocą filtrów górnoprzepustowych, dolnoprzepustowych lub funkcji wzmocnienia głosu — zredukować dudnienie, złagodzić ostre tony i zwiększyć wyrazistość mowy. Ustawienia są zapisywane bezpośrednio w mikrofonie, co zapewnia spójny dźwięk niezależnie od urządzenia, do którego go podłączymy.
Jeśli chodzi o sam mikrofon, to nie ma tutaj nic skomplikowanego. Podłączamy go do komputera, instalujemy oprogramowanie, w którym ustawiamy interesujące nas parametry i możemy rozpocząć użytkowanie. I w sumie możemy jeszcze szybko wyciszyć mikrofon klikając na ikonkę na górnej płytce i tyle. Dioda LED świeci się jak mikrofon jest aktywny i gaśnie jak jest wyciszony. Funkcja ta bardzo się przydaje 😊.
🎧Kluczowe parametry techniczne
- Rodzaj przetwornika: Elektretowy, Pojemnościowy
- Rodzaj łączności: Przewodowy
- Charakterystyka kierunkowości: Kardioidalna
- Zastosowanie: Komputerowe
- Czułość: -7.8 dB
- Szumy własne: 79.5 dB
- Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20000 Hz
- Próbkowanie: 96 kHz / 24 bit
HyperX SoloCast obsługuje nagrywanie w rozdzielczości 24-bit przy częstotliwości próbkowania 96 kHz. Pasmo przenoszenia jest na poziomie 20 Hz – 20 kHz, zapewniając pełny zakres słyszalnych częstotliwości.
Charakterystyka kierunkowości to kardioidalna, co oznacza, że mikrofon najlepiej zbiera dźwięki z przodu, ograniczając niepożądane odgłosy z boków i tyłu. Czułość mikrofonu wynosi -7,8±3 dB (1 V/Pa przy 1 kHz), co zapewnia odpowiedni poziom sygnału przy normalnej głośności mowy.
🔥Jakość działania
Używam HyperX SoloCast 2 od jakiegoś czasu przy codziennych rozmowach na Teams czy nagrywaniu dźwięku w filmach np.
Mikrofon daje nam dobrą jakością nagrywania głosu, choć nie jest bez wad. Jeżeli nie trzymamy go za blisko ust, to możemy liczyć na całkiem czysty i bardzo szczegółówy dźwięk, chociaż brakuje mi w nim odrobiny cieplejszego tonu. Gdy przysunęłam się za blisko i mówiłam zbyt głośno, to czasami słychać nieczystości, ale jak już pisałam nad tym da się trochę zapanować – wystarczy się odsunąć trochę od mikrofonu. Urządzenie jest też dosyć czułe – wyłapywał mi dźwięki z klawiatury laptopowej czy stukanie w biurko / wibracje przenoszone przez biurko.
W aplikacji możemy sobie dostosować parametry i jakość dźwięku i tutaj już kwestia indywidualna co lubimy i jak. Moje nagranie jest z początkowego ustawienia producenta.
Jak już chcemy bardziej profesjonalnie używać tego mikrofonu, to warto też pomyśleć o zakupie dodatkowego wyposażenia, takiego jak pop-filtr czy ramię mikrofonowe z mocowaniem antywstrząsowym, aby uzyskać optymalną jakość nagrań.
🔊Wady i zalety
Zalety:
- Kompaktowy mikrofon z opcją reulacji pochylenia i montażu na wysięgnikach
- Funkcjonalność tap-to-mute z LED
- Przystępna cena w stosunku do oferowanych parametrów
- Technologia plug-and-play
Wady:
- Wysoka czułość na dźwięki otoczenia – gdy jesteśmy zbyt blisko mikrofonu to słuchać zakłócenia w dźwięku
- Brak pop-filtra w zestawie
- Brak fizycznej kontroli wzmocnienia (regulacja tylko w oprogramowaniu)
- Brak wbudowanego gniazda słuchawkowego do odsłuchu
🔥Podsumowanie i rekomendacje
HyperX SoloCast 2 to bardzo ciekawy kompaktowy mikrofon, który na pewno świetnie sprawdzi się u graczy czy początkujących streamerów, podcasterów oraz osób pracujących zdalnie, które potrzebują niezawodnego sprzętu o dobrej jakości w przystępnej cenie. Doświadczeni użytkownicy, którzy potrzebują większej kontroli nad parametrami nagrania, powinni rozważyć droższe modele z serii QuadCast.
Warto pamiętać o potrzebie zakupu dodatkowego wyposażenia, takiego jak pop-filtr czy ramię mikrofonowe, aby w pełni wykorzystać potencjał urządzenia. Przy odpowiedniej konfiguracji i dodatkowym wyposażeniu, SoloCast 2 może służyć jako solidne narzędzie do tworzenia treści na profesjonalnym poziomie.
🎧 Podsumowanie – dla kogo jest HyperX SoloCast 2
HyperX SoloCast 2 to idealny wybór dla:
🎮 Graczy – którzy chcą poprawić jakość komunikacji w grach bez inwestowania w drogi sprzęt audio.
🎙️ Streamerów i początkujących podcasterów – bo oferuje dobrą jakość nagrań, prostą obsługę i funkcję tap-to-mute z LED.
💻 Osób pracujących zdalnie – którym zależy na czystym, profesjonalnym dźwięku w wideokonferencjach.
🧩 Twórców wideo i recenzentów – którzy szukają kompaktowego mikrofonu z możliwością montażu na ramieniu.
Jeśli szukasz mikrofonu, który „po prostu działa”, oferuje dobry dźwięk i nie wymaga specjalnej wiedzy technicznej — SoloCast 2 będzie strzałem w dziesiątkę. Bardziej zaawansowani użytkownicy mogą rozważyć modele HyperX QuadCast, ale w swojej klasie cenowej SoloCast 2 to naprawdę mocny gracz.
Diana (Technosenior)
Materiał został zrealizowany w ramach współpracy z HyperX. Producent nie miał jakiegokolwiek wpływu na opinię recenzującego urządzenie.

Czytaj też:
- IEM Katowice 2025: Omen i HyperX – nowa generacja gamingu
- CES 2024: OMEN i HyperX prezentują wydajne sprzęty dostosowane do indywidualnych potrzeb graczy
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).


