Do testów otrzymałam model Note 10 Plus w kolorze Aura Glow. To chyba najbardziej spektakularny i najbardziej budzący emocje kolor tego roku. Dlaczego? Spójrzcie na zdjęcia umieszczone powyżej. To nie 3 różne telefony, tylko dokładnie ten sam. Jak Wam się podoba taka stylistyka? Przyznacie, że coś w sobie ma intrygującego. Jedyną wadą jaką ma ta obudowa (zakrzywione szkło – Gorilla Glass 6), to niestety palcowanie. Nie zostaje nam nic innego jak zakupić etui, którego niestety nie znajdziemy w opakowaniu, a szkoda.
Jak już jesteśmy przy budowie plecków, to na pewno zauważyliście jeszcze jedną zmianę w stosunku do poprzednika (Note 9) – układ aparatów. Z poziomego układu na środku obudowy aparaty powędrowały na lewy bok w pionie. Taki układ znamy już z wielu innych flagowych smartfonów konkurencji. I również w tym przypadku aparaty lekko wystają, co również przemawia za założeniem etui. To czego nie znajdziecie w nowym Note, to Pulsometr, który znajduje się w Note 9, a czytnik linii papilarnych został przeniesiony do ekranu. Sam czytnik działa wystarczająco szybko i niezawodnie. No może poza pojedynczymi przypadkami, gdy musiałam przyłożyć palec ponownie. Poza odblokowaniem w ten sposób urządzenia, użytkownicy mogą również zabezpieczyć swój telefon za pomocą twarzy, która niestety nie jest tak bezpieczna jak w poprzedniku. Nie znajdziemy tutaj bezpiecznego skanowania tęczówki i skanowania twarzy w 3D, które zapewniają bezpieczeństwo ważnych informacji.
Wielkość ekranu znów poszybowała w górę, a co za tym idzie również rozmiar telefonu, który jak na obowiązujące standardy jest bardzo duży 77,2 x 162,3 x 7,9 mm i dosyć ciężki 196 g. Note 10 Plus wyposażono w ekran Quad HD+ 6,8 cala z certyfikatem HDR10+. Zatem jedną ręką raczej już nie obsłużycie tego telefonu. Ekran jest sporych rozmiarów i dla jednych będzie to zaleta, a dla innych już nie. Z gustami się nie dyskutuje. Niezaprzeczalnie jednak Note 10 Plus wyróżnia się spośród konkurencji za sprawą minimalnych ramek (metalowe) i zakrzywionych krawędzi (zakrzywione szkło – Gorilla Glass 6). I wszystko byłoby OK, gdyby nie mała skaza jaką jest wycięta dziurka z aparatem. Dzisiejszy użytkownik oczekuje raczej niezaburzonej tafli szkła, bez żadnych wcięć czy dziurek. Na szczęście dziurkę można zamaskować odpowiednimi tapetami, które znajdziemy w Galaxy Themes, a które robiły furorę już przy serii Galasy S10. Nie mniej wszystko to sprawia, że telefon wygląda bardzo ekskluzywnie i nadaje niepowtarzalnego stylu. Dodam jeszcze, że ekran zajmuje 90% powierzchni.
Ekran został wykonany w technologii Dynamic AMOLED o rozdzielczości WQHD+ 3040×1440, proporcjach 19:9 i gęstości pikseli – 498 ppi. Oferuje on wyjątkowo piękne kolory, wysoki kontrast oraz nasycone kolory. Co więcej jest bardzo jasny i czytelny, a podświetlenie jest równomierne na całej powierzchni ekranu aż po zakrzywione krawędzie. Bez problemu możemy na nim pracować nawet w słoneczny dzień. Zarówno wideo, jak i zdjęcia na takim wyświetlaczu wyglądają ostro i naturalnie. Krótko mówiąc to zapewne najlepszy ekran jaki znajdziemy aktualnie na rynku smartfonów. Oczywiście sam ekran możemy również dostosować do własnych preferencji w ustawieniach poprzez regulację barw i bilansu bieli. Znajdziemy tutaj również filtr światła niebieskiego oraz możliwość włączenia trybu nocnego. I na koniec jeszcze zmartwię fanów diody LED – nie znajdziemy jej w Note 10 Plus. Dostępna jest za to funkcja Always On, którą również możemy spersonalizować w ustawieniach.
W dzisiejszych czasach bez telefonu komórkowego czujemy się jak bez ręki. To niezastąpione narzędzie do komunikowania się z innymi. Jednak współczesne telefony komórkowe to bardzo delikatne elektroniczne urządzenia i wystarczy niewielka dawka wody, by przestały działać. Czasem wystarczy zmoknąć w czasie deszczu, by zawilgotniał i nasz telefon. Nie musi on przestać działać od razu, ale gdy wilgoć dostanie się do środka, elektronika poddawana jest korozji. Czasami przy utracie telefonu najbardziej jednak boli utrata wszelkich danych. Wpisywanie ich na nowo zajmuje wiele czasu i czasem jest niemożliwe do odtworzenia. Samsung oferuje także wodoodporność IP68 – stopień ochrony przed kurzem i wodą. Warunki testowe – zanurzenie w wodzie słodkiej do 1,5 metra na 30 minut.
Jakby tego było mało, linia Note ma Inteligentne narzędzie, które wyróżnia ten smartfon na rynku – genialny Rysik S Pen, który został schowany we wnęce na dolnej krawędzi, a który wyjmuje się poprzez dociśnięcie go do wewnątrz urządzenia. Działa to, jak klik długopisu automatycznego. O tym jak sprawuje się sam rysik nieco dalej 😊 Oprócz rysika na spodzie znajdziemy również wejście USB C oraz głośniki stereo, z których wydobywa się bardzo czysta, głośna i świetnej jakości muzyka. Ponad to w zestawie znajdziemy również słuchawki AKG, z których również wydobywa się bardzo czysty i dobrej jakości dźwięk. Słuchanie muzyki czy oglądanie filmów z takim dźwiękiem, to czysta przyjemność. Nie boję się polecić go, jako przenośnego odtwarzacza audio nawet bardziej wymagającym użytkownikom.

U góry znajdziemy szufladkę hybrydową na kartę(2x nanoSIM, lub nanoSIM + microSD (otwiera się ją pomocą dołączonego sztyftu, w ostateczności możemy zastąpić go np. spinaczem) dodatkowych elementów.

To co wyróżnia również Note 10 Plus spośród konkurencji i od poprzedników, to nowy układ przycisków. Nie znajdziemy już dedykowanego przycisku do uruchamiania asystenta Bixby, a wszystkie przyciski wylądowały na lewej krawędzi. Znajdziemy tam przyciski głośności oraz włącznik/wyłącznik. Przyznam, że taki układ klawiszy jest dosyć innowacyjny i zarazem kontrowersyjny. Gdy trzymamy telefon w lewej ręce, a w prawej operujemy rysikiem, to wszystko wydaje się jakby na miejscu. Włącznik wypada pod kciukiem, a jak minimalnie przesuniemy go w górę, to dosięgamy również do klawiszy głośności. Jednakże, gdy włączymy np. aparat i ustawimy telefon w poziomie, to jest już nieco gorzej. Praktycznie za każdym razem trafiałam w przycisk zwiększenia głośności, albo gdy chciałam chwycić bardziej na krawędzi, to wchodziłam paluchem w obiektyw. Co więcej jak korzystałam z innego telefonu i przełączałam się na Note 10 Plus, to ciągle wygaszałam sobie ekran. Także jak całkowicie przerzucimy się na nowy układ, to może i on stanie się wygodny, ale na razie jak nie jest ten układ taki powszechny, to troszeczkę mnie on irytował. Ale w sumie wszystko sprowadza się do kwestia przyzwyczajenia.


