Aparat w Note 10 Plus niczym nie zaskakuje względem chociażby flagowej serii S10 (W Note 10 Plus znajdziemy jaśniejszy teleobiektyw F2,1 a nie F2,4, dodatkową kamerę TOF oraz ciemniejszą kamerę do selfie F2,2 a nie F2,1) czy flagowców od konkurencji.
W smartfonie znajdziemy zatem następujące aparaty:
Tył: Poczwórny aparat
- Obiektyw ultraszerokokątny: 16 MP F2,2 (123°)
- Obiektyw szerokokątny: 12 MP 2PD AF F1,5/F2,4 OIS (77°)
- Teleobiektyw: 12 MP F2,1 OIS (45°)
- Aparat DepthVision: VGA

Przód: 10 MP 2PD AF F2,2 (80°)
W związku z tym, że aparaty niewiele się różnią od serii S10 (Test Galaxy S10 Plus) nie będę się za bardzo rozwodzić nad ich funkcjonalnościami. Krótko mówiąc zdjęcia wychodzą nieźle i nie odbiegają swoją jakością od serii S10. Szkoda tylko, że zoom optyczny nadal oscyluje w granicy tylko x2, obiektyw szerokokątny nie może ustawić ostrości i nie ma oddzielnej funkcji makro. Za to w Note 10 Plus pojawił się na stałe Tryb Nocny czy możliwość konfiguracji menu z trybami (możemy wyłączyć, te które nie używamy). Wracając do zdjęć, to gdy robimy je podczas dnia, to oczywiście wychodzą niesamowicie. Zdjęcia są wyraźne, z dobrze odwzorowanymi kolorami i bardzo szczegółowe. Aparat również nieźle radzi sobie przy gorszym oświetleniu czy w nocy – chociaż nie idealnie. Co więcej zdjęcia nocne wyświetlane na ekranie telefonu zapierają dech w piersiach, ale jakie było moje zdziwienie jak przerzuciłam zdjęcie na inny telefon oraz komputer i tam już nie było takie cudowne, a wręcz pokazały się jego mankamenty i nieostrości. Czyżby zatem świetny ekran troszeczkę przekłamywał jednak troszeczkę rzeczywistość?
Ponad to bardzo przydatną funkcją optymalizator sceny. Przyznam, że podpowiedzi, które pokazywały się na ekranie pozwalały wykonać całkiem ciekawe i dobrej jakości ujęcia.
Podobnie z kamerą selfie. Tutaj również zdjęcia wychodzą zadowalająco. Telefon wzorowo ustawia ostrość, tak że nasze zdjęcia zawsze wypadną dokładnie tak jak się tego spodziewamy.
Przykładowe zdjęcia:
Note 10 Plus również całkiem nieźle poradził sobie w studio fotograficznym. Kilka zdjęć z sesji możecie zobaczyć pod Tutaj
Podobnie jest z filmami wideo, które możemy nagrywać nawet w 4K. Do tego dochodzi perfekcyjna stabilizacja obrazu, czy zbieranie dźwięku. Bez problemu możemy filmować nasze biegające pociechy bez obawy, że jakość filmów wyjdzie nie tak. No może poza 4K. Tutaj odczujemy pewne zachwiania, ale czy na co dzień potrzebujemy aż tak olbrzymiej rozdzielczości? Wątpię. Co więcej Note 10 Plus oferuje również funkcję zoomu dla dźwięku, która również wypada nieźle.
Przykładowe filmy:
Samsung wyposażył recenzowany telefon w baterię o pojemności 4300 mAh. Na papierze wygląda to bardzo dobrze, w rzeczywistości też jest nieźle. Czas pracy do dwóch dni, spokojnie da się osiągnąć, bez specjalnych działań z naszej strony. A to dziś dla tak wielkich i „wypasionych” smartfonów, bardzo duże osiągnięcie. Co więcej telefon wspiera szybkie ładowanie (45W) oraz ładowanie bezprzewodowe (15W). Niestety w opakowaniu znajdziemy tylko ładowarkę 25 W, a 45W musimy sami zakupić. Dodam jeszcze, że telefon obsługuje również funkcję ładowania bezprzewodowego innych urządzeń PowerShare. Ale bardziej traktowałabym to jako ciekawostkę niż funkcję do codziennego użytku. No chyba, że chcemy podładować słuchawki lub zegarek 😊


