Test Huawei Mate 20 X – pierwszy smartfon 5G, który trafił do sprzedaży w Polsce

I tutaj dochodzimy do przysłowiowej wisienki na torcie, czyli obsługi sieci 5G. Huawei Mate 20 X (5G) jest pierwszym telefonem na polskim rynku obsługującym sieć 5G. Został wyposażony w dwa procesory: Kirin 980 (pierwszy komercyjny procesor wykonany w technologii 7 nm (Octacore 2 x Cortex-A76 2,6 GHz + 2 x Cortex-A76 1,92 GHz + 4 x Cortex-A55 1,8 GHz), stosowany we flagowych smartfonach Huawei z serii P30 i Mate 20) oraz procesor Balong 5000, również pierwszy na świecie chipset 5G wykonany w technologii 7 nm. Dzięki takiemu napędowi, w głównym paśmie częstotliwości 5G smartfon osiąga prędkość 4,6 Gb/s. Balong 5000 wspiera dwa standardy: NSA (Non-Standalone) oraz SA (Standalone), dzięki czemu nowy smartfon Huawei jest gotowy na zaawansowane rozwiązania oparte na 5G. Huawei Mate 20 X (5G) wspiera również pozostałe standardy łączności: 2G/3G/4G.

I potwierdzam telefon obsługuje 5G, co udało mi się sprawdzić  na niedawno uruchomionych przez Orange testowych stacjach, o których pisaliśmy na: Testy 5G w Warszawie w relacji TECHNOSenior (mapki i smartfony) . Niestety 5G ciągle jest poza zasięgiem zwykłego użytkownika, co sprawia, że na dzień dzisiejszy telefon staje się troszeczkę bezużyteczny. Chyba, że kochamy olbrzymie ekrany 😊

Smartfon zarządzany jest przez system Android w wersji 9.0 oraz nakładkę EMUI 9.1, który moim zdaniem jest całkiem dobrze zoptymalizowany. Działa całkiem płynnie. Nie zauważyłam innych problemów. Aplikacje i gry otwierają się szybko. Ponad to został wyposażony w 8 GB pamięci RAM  oraz 256 GB pamięci ROM. Jak widać mamy tu do czynienia z mocnymi podzespołami, które nie tylko sprawdzają się na co dzień, ale są wystarczające do zapewnienia płynnej pracy urządzenia, nawet podczas wymagających zadań i wielu programach działających w tle. W benchmarku AnTuTu telefon uzyskał ponad 285 tys. punktów. Co więcej pomimo upływu roku od światowej premiery, telefon nadal znajduje się na czołówce listy (pierwsza 20), co dodatkowo pokazuje, że mamy do czynienia z naprawdę dobrym smartfonem.

Dla porządku dodamy, że smartfon wyposażono oczywiście w takie rozwiązania jak obsługę WLAN 2,4 GHz / 5 GHz 802.11a/b/g/n/ac, Bluetooth, NFC  (Płatność przez NFC wyłącznie dla SIM1), lokalizację GPS / GLONASS / AGPS oraz czujniki: Czujnik grawitacyjny, Czujnik oświetlenia, Żyroskop, Kompas, Czujnik zbliżeniowy, Czujnik Halla, Czujnik podczerwieni, Czujnik temperatury barw, Czytnik linii papilarnych, Barometr.

Podczas korzystania z Wi-Fi nie doświadczyłam problemów z szybkością jak i stabilnością połączenia. Doświadczenie producenta zdobyte przez lata budowania infrastruktury sieciowej zaowocowało także wprowadzeniem funkcji inteligentnego skanowania punktów dostępowych Wi-Fi – oprócz siły sygnału badana jest jakość i szybkość połączenia z Internetem. Działaniu Bluetooth także nie mogę nic zarzucić. A o czułości odbiornika GPS/AGPS. nie ma co się rozwodzić – jest dobra, bezproblematyczna, po prostu pozwala na wygodne korzystnie z niego jako nawigacji samochodowej czy też pieszej.

 

Mate 20 X, podobnie jak Mate 20 Pro, został wyposażony w pojemną baterię 4200 mAh, która wystarcza na więcej niż jeden dzień intensywnego użytkowania. Przy tak dużym ekranie i obsłudze sieci 5G to bardzo dobry wynik.  Przy zwykłym użytkowaniu bateria wystarczyła mi na nawet 2 dni użytkowania. Gdy smartfon trafi do mniej „hardcorowego” użytkownika, ten czas zapewne wydłużyłby się do 3 dni.  Nie znajdziemy tutaj niestety ładowania bezprzewodowego, ale za to  obsługuje technologię ładowania Huawei SuperCharge, która pozwala na naładowanie baterii do 70% mocy w ciągu zaledwie 30 minut.

One thought on “Test Huawei Mate 20 X – pierwszy smartfon 5G, który trafił do sprzedaży w Polsce

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: