Reklamy

Działo się 2019: smartfony, które szczególnie nam przypadły do gustu

Praktycznie na każdym serwisie spotkamy się z rankingiem najlepszych telefonów z 2019 r. Z większością z nich również się zgadzam, ale ja chciałabym pokazać Wam nieco inne zestawienie.

Zestawienie nie tylko najlepszych smartfonów, ale przede wszystkim takich, na które warto spojrzeć lub takie, które wprowadziły ciekawe rozwiązania, chociaż nie zawsze się one przyjęły. W zestawieniu, jako technologiczny „geek” wzięłam pod uwagę tylko te urządzenia, które miałam okazję mieć w rękach, chociaż na chwilę. Kolejność nie jest wyznacznikiem miejsca czy pozycji w rankingu. Jest raczej przypadkowa. A więc zaczynamy 😊

Xiaomi – Seria Redmi Note (7/8) oraz Seria Mi 9

Xiaomi w tym roku szło jak burza nie pozostawiając jeńców. Świetna seria Redmi Note 7 i następca Redmi Note 8 pokazuje, że można stworzyć tani telefon (w okolicach 1000 zł) o stosunkowo mocnych podzespołach, świetnym wyglądzie, z dobrej jakości materiałów i całkiem niezłych aparatach jak na tą klasę. Z każdym nowym modelem jest coraz lepiej. W kolejnych smartfonach nawet zaczął również pojawiać się NFC, który na polskim rynku jest coraz bardziej pożądany przez użytkowników. Nie wspomnę o pierwszym aparacie 64 Mpx, który może nie należy do najlepszych i wymaga dopracowania, bo jak wiadomo Mpx, to nie wszystko, ale wygląda nieźle w materiałach marketingowych i na pewno zapisze się w historii jako ten pierwszy. Podobnie jak Mi Note 10 i jego 108 Mpx – Xiaomi wprowadza do Polski Mi Note 10 – nowa era fotografii z układem pięciu aparatów, o którym jeszcze nie będę się wypowiadać, bo  testy tego modelu jeszcze przede mną.

Podobnie seria Mi 9 zawojowała rynek. Xiaomi wypuszczając Mi 9 pokazało, ze można stworzyć telefon o flagowych parametrach za niemalże połowę ceny niż konkurencja. To poruszyło mocno rynek. A co więcej nie jest to tylko marketing, a  rzeczywiście jakość potwierdzona podczas testów i doceniona przez użytkowników. I tak sukces Mi 9 przerósł się w kolejne modele w tej serii: Mi 9T czy Mi9T Pro.

Huawei Mate 20 Pro / Mate 30 Pro

Mate 20 Pro może nie jest to model z 2019 r., ale nadal jest świetnym telefonem o dobrych podzespołach i świetnym aparacie, a co więcej można go zakupić w całkiem dobrej cenie – ok. 2 tys. zł. Zapewne, gdyby nie znane problemy producenta teraz zachwycalibyśmy się Mate 30 Pro. Niestety ciężko mi odnosić się do telefonu, który miałam w rękach zaledwie przez kilka minut ☹. Huawei zaryzykował i kilka dni temu wprowadził na stałe w swoje portfolio powyższy model, ale bez usług google. Czas pokaże jak historia potoczy dalej.

 

Huawei P30 Pro

O Huawei P30 Pro napisano już chyba wszystko. Jeżeli miałabym wybrać numer jeden, to byłby to właśnie ten model. Świetne podzespoły, długi czas pracy na baterii, świetny wygląd i najlepsze smartfonowe aparaty jakie do tej pory miałam w rękach. I o ironio może to być ostatni, jeżeli  nałożone restrykcje nie zostaną zdjęte. Lada moment ma pojawić się jego następca P40 Pro, który mógłby zapewne po raz kolejny pozamiatać konkurencję, ale … nie zostaje nic innego jak tylko czekać na rozwój wydarzeń. Szczerze mówiąc kibicuję Huawei, aby te problemy się skończyły.

Oppo Reno 10x zoom oraz Reno2

Oppo to bardzo nowy gracz na rynku polskim. Pojawił się u nas zaledwie rok temu. Nie był to najlepszy start z racji, że nieznany u nas producent wszedł do nas ze stosunkowo drogą ofertą. To nie zachęciło użytkowników do nabycia smartfonów tej marki. Zresztą nie ma się tutaj czemu dziwić, gdy w zasięgu ręki ma się takich producentów jak Samsung, Huawei, Xiaomi, Apple, Motorola itp. Ale już kilka miesięcy później pojawiły się kolejne nowości. Seria Reno i Reno 2 pokazała, że telefon może nie tylko świetnie wyglądać, posiadać piękne ekrany bez żadnych wciąż, ale i wydajnie pracować. No i oczywiście aparaty. Po Huawei P30 Pro, dopiero seria Reno 10X zoom, która również posiada moduł tele z optycznym zoomem x5 oraz hybrydowym x10, pokazała, że można zbliżyć się do króla fotografii mobilnej.

 Seria Samsung Galaxy S10 w 3 wariantach

Cała seria Galaxy S10, to bardzo udane flagowce. O nich już też praktycznie napisano wszystko, ale to właśnie S10e zasługuje z całej 3 na największa uwagę. Flagowe komponenty, świetny wygląd – szczególnie w żółtej odsłonie, świetny aparat i ten kompaktowy rozmiar – 5,8 cala, który sprawił, że najmniejszy z serii stał się najbardziej pożądany. Rynek przyzwyczaił nas już  do tego, że z każdym nowym smartfonem rosną rozmiary ekranów. A tu pomiędzy olbrzymami pojawia się mały (może to zbyt dużo powiedziane, bo wbrew pozorom nie jest taki mały, ale w porównaniu z innymi modelami jak najbardziej), kompaktowy smartfon, który możemy spokojnie obsłużyć jedną ręką, a do tego nadal jest to flagowiec o potężnych podzespołach.

Samsung Galaxy Note 10, Note 10 Plus

Samsung Note po raz pierwszy pojawił się w dwóch wariantach: Note 10 i Note 10 Plus. I tutaj mam troszeczkę problem z tymi smartfonami. Z jednej strony są to świetne modele o flagowych podzespołach, odświeżonym wyglądem, świetnym ekranem HDR i przede wszystkim coraz to bardziej funkcjonalnym rysikiem, ale z drugiej strony nie wprowadzają nic na tyle innowacyjnego względem poprzednika – Note 9, żeby warto było wydać na nie tak sporą sumę pieniędzy. Jeżeli miałabym tutaj wybierać, to zostałabym przy Note 9, który jest nadal świetnym telefonem i do tego sporo tańszym.

Asus Zenfone 6

Kojarzy ktoś jeszcze ten telefon? No właśnie. Niestety słaby marketing sprawił, że Asus Zenfone 6, pomimo, że jest świetnym smartfonem o bardzo ciekawej konstrukcji aparatu (odwracany), mocnych podzespołach, świetnej baterii i ekranem bez żadnych ramek, po prostu zniknął w tłumie. A szkoda.

Motorola – Seria Moto One, Moto G7, G8 i najciekawszy z nich Motorola One Zoom

Motorola zawojowała rynek tanich telefonów. Z miesiąca na miesiąc na rynku pojawiały się kolejne modele telefonów, które odpowiadały na przeróżne potrzebny użytkowników. Potrzebujesz telefonu ze świetną baterią? A proszę – oto jest Moto g7 power z baterią 5000 mAh, którą nie łatwo spotkać w tej półce cenowej. Potrzebujesz telefonu z kamerą akcji, która można kręcić trzymając telefon pionowo? Oczywiście, że taki jest – Motorola One Action czy Moto G8 Plus. Potrzebujesz telefonu z czystym androidem i częstymi aktualizacjami? I takie się znajdą wśród serii Motorola One. I tak można wymieniać dalej. Motorola idzie jak burza. Nawet pokusiła się o wejście na nieco wyższą półkę cenową z takim modelem jak Motorola One Zoom, który otrzymał aż 4 aparaty z tego jeden z 3 krotnym zoomem optycznym. Może jeszcze cena troszeczkę jest za wysoka, ale jest to dobry start również do tej półki cenowej.

Sony Xperia z kinowymi proporcjami 21:9

Sony Xperia niestety nie najlepiej radzi sobie w ostatnim czasie. Ale mimo wszystko wspomnę również o 2 modelach z jej portfolio. Są to Xperia 1 i Xperia 10 plus, które zasłynęły z tego, że otrzymały świetny ekran w kinowych proporcjach 21:9. I chyba tylko tyle, bo niestety cena nie zachęca do kupna, a i pozostałe parametry odnajdziemy w innych konkurencyjnych modelach w znacznie niższych cenach.

Honor View20,  Honor 20 Pro i 8X

Honor spotkał podobny los jak Huawei, co zastopowało niestety rozwój tej firmy na naszym rynku. Nie mniej wspomniałabym tutaj o trzech modelach Honor View 20, Honor 20 Pro oraz Honor 8X. Dlaczego nie 9X? A właśnie z powodów jakie opisałam w pierwszym zdaniu. Niestety 9X, to nie innowacyjny model, a tylko kopia znanych nam już Huawei P Smart Z czy P30 lite.Honor View 20 wybrałam z racji tego, że  jako pierwszy na świecie został wyposażony w system tylnego aparatu 48 MP z 3D oraz przedni aparat 25 MP zintegrowany z wyświetlaczem. Pod względem wzornictwa model HONOR View20 odszedł również od tradycyjnego designu modelów flagowych tak pod względem wymiarów, jak i stylu. Jest to pierwszy smartfon, który wykorzystał zaawansowaną technologię nanolitografii do utworzenia niewidocznej nano faktury na obudowie.Honor 20 Pro – jego zapamiętamy jako ten, któremu swój start pokrzyżowała restrykcja USA. Pojawił się w wielkich bólach kilka miesięcy po oficjalnej premierze. Mimo to jest to bardzo udany model. Świetne aparaty, podzespoły i wzornictwo. Szkoda tylko, że wspomniane problemy tak przyćmiły ten model.

Honor 8X, to w momencie premiery był jednym z ciekawszych modeli na niższej półce cenowej i niestety na razie ostatni u tego producenta.

HTC Desire 19+

Jeśli położymy średniopółkowe smartfony wszystkich liczących się na rynku producentów, można założyć, że na pierwszy rzut oka będą wyglądać jak rodzeństwo. Jeśli jednak przyjrzymy się z bliska, dojrzymy coś wyjątkowego. HTC Desire 19+ – bohatera naszego testu październikowego, który ma sporo cech urządzeń z wyższej półki.Testowany model z linii Desire, to pierwszy smartfon w historii HTC z trzema potężnymi aparatami. W połączeniu z największym wyświetlaczem o proporcjach 19:9 i najbardziej pojemnym akumulatorem, jaki kiedykolwiek znalazł się w smartfonach z tej serii. Dla mnie ta tajwańska firma to zawsze mistrzowie wzornictwa. Praktycznie każdy ich telefon miał w sobie to „coś”, co odróżniało go od zalewu niemal identycznych słuchawek. Nie inaczej jest z testowanym modelem. HTC Desire 19+ prezentuje zupełnie nowe wzornictwo „unibody” HTC. Stylowy design wykorzystuje wzór kropek i wyróżnia się połączeniem metalicznego gradientu z połyskiem. Testowany telefon dostałem w kolorze niebieskim. Tak sprzęt, nie tylko na mnie wywarł oszałamiające wrażenie.

Sharp Aquos C10

Podejrzewam, że mało, kto z Was pamięta o tym, że Sharp należał do ścisłej czołówki producentów telefonów. Nic, więc dziwnego, że miałem ogromne oczekiwania względem powrotu tej marki do Polski. Tutaj nie mogło być żadnej taryfy ulgowej. Oficjalny powrót Sharpa na rynek smartfonów w Europie ogłosił wiceprezes firmy na targach IFA 2018 w Berlinie. Na początek do sprzedaży trafiły trzy modele z różnych półek cenowych, z których model Aquos C10 mogliśmy dla Was przetestować.

Reklamy

Pages: 1 2 3 4


Categories: Artykuły, Polecane, Technologia, telefon, Telefony, Testy

Tags: ,

1 reply

  1. Super prezentacja. Przegląd roku

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: