Podsumowanie
ROG Phone II, to niezaprzeczalnie bardzo ciekawy smartfon. Świetne podzespoły, niesamowity ekran AMOLED HDR z odświeżaniem 120 Hz, wyjątkowy wygląd z pazurem, możliwość podłączenia akcesoriów gamingowych i bardzo pojemna bateria sprawia, że zapewne skradnie serce niejednego gracza. Nawet wielkość ekranu czy waga telefonu nie będzie tutaj minusem, jeżeli będziemy patrzeć na niego w kontekście sprzętu dla gier. Dla zwykłego użytkownika będzie on zapewne stanowczo za duży i za ciężki. Troszeczkę zawiodłam się aparatem i brakiem wodoodporności, ale patrząc w kontekście sprzętu dla graczy, to ten aspekt nie koniecznie musi być tak ważny dla ostatecznego użytkownika. Podsumujmy zatem. Na plus możemy zaliczyć:
- wygląd z pazurem
- ultraszybki ekran 120 Hz z czasem reakcji 1 ms
- 10-bitowy wyświetlacz AMOLED HDR
- wyświetlacz pokryty szkłem Corning Gorilla Glass 6
- bardzo wydajny CPU: Specjalnie dobrana platforma mobilna Qualcomm Snapdragon 855 o taktowaniu 2,96 GHz wykonana z użyciem procesu technologicznego 7 nm, 64-bitowa, 8-rdzeniowa
- wydajny GPU: Qualcomm Adreno 640 z maks. 675 MHz
- 8 GB RAM oraz wersje z 12 GB RAM
- duża ilość pamięci wewnętrznej – 128 GB oraz wersje z 512 GB i 1T
- Android™ Pie™ z nowym interfejsem użytkownika ROG UI
- nowatorski układ chłodzenia GameCool II z komorą parową
- możliwość podłączenia modułów gamingowych
- przyciski ultradźwiękowe z możliwością zmapowania ich w grach – AirTrigger
- bateria o pojemności 6000 mAh
- dwa głośniki stereo skierowane do przodu – świetna jakość dźwięku
- świetna jakość dźwięku z zestawu słuchawkowego
- dobre zdjęcia z aparatu głównego
- szeroki kąt
- całkiem dobra stabilizacja cyfrowa (mimo braku optycznej)
- czytnik linii papilarnych oraz możliwość odblokowania twarzą
- wyjście mini Jack
- obsługa NFC
- USB C
- podświetlane logo na tyle obudowy
- idealny do gier w orientacji poziomej
Na minus wypada natomiast:
- brak ładowania bezprzewodowego
- brak wodoodporności
- bardzo duży i ciężki
- brak miejsca na dodatkową kartę pamięci
- brak modułu tele czy trybu makro, a zdjęcia są na miarę średniej półki, a nie flagowca
Diana (Technosenior)



