Moim zdaniem TCL Communication tworząc Alcatela 3X (2019) pokazał, że można tworzyć ładne smartfony, które przyciągną uwagę każdego potencjalnego nabywcy, oraz zwiększyć wydajność przy zachowaniu przystępnej ceny. Spoglądając na ten model od razu rzuca się nam w oczy nowoczesna stylistyka. Podzespoły urządzenia zostały ubrane w elegancką smukłą obudowę, pokrytą z dwóch stron hartowanym szkłem 2,5D. Na froncie telefonu główną rolę odgrywa ekran Super Full View 20:9 o przekątnej 6,52” i rozdzielczości HD+ (720p / 278 ppi). Niestety producent nie chwali się odpornością na jego zarysowania. Mogę tylko stwierdzić, że podczas noszenia go w kieszeni, podczas dni testowania szkło nie ucierpiało. Wyświetlacz wykonany w technologii IPS jest mocną stroną telefonu, ale nie unikniono efektu tzw. lustra. Ekran oferuje jasne, żywe i naturalne kolor, i to pod każdym kątem patrzenia. Dobrze korzysta się z telefonu w ostrym słońcu – jasność ekranu dostosowuje się do otoczenia. Podświetlenie jest równomierne na całej powierzchni ekranu. Ekran bez zarzutu reaguje na polecenia i można spokojnie trafić w mały punkt na wyświetlaczu i wywołać reakcję. Zaokrąglone krawędzie nie wbijają się w dłoń, a obsługa stosunkowo dużej powierzchni urządzenia nie stanowi problemu, sprzyjają temu także wąskie ramki, po bokach ekranu, za sprawą, których panel zajmuje aż 89 procent frontu.
Ponad wyświetlaczem znajduje się głośnik, różne czujniki oraz aparat do zdjęć z ręki. Przednia kamerka ma matrycę 8MP, a jakość naszego selfies zadba dedykowane oprogramowanie, które pozwala retuszować zdjęcia w czasie rzeczywistym. Producent zadbał też o solidne doznanie podczas połączeń telefonicznych, nie ma też większych problemów z siłą sygnału sieci komórkowej. Technologia HD Voice umożliwia połączenia głosowe o wyższej jakości dźwięku i z mniejszą ilością opóźnień niż w przypadku tradycyjnych połączeń głosowych, co oznacza, że użytkownicy mogą ograniczyć czas oczekiwania na połączenie. Niestety zabrakło, bardzo ważnego zdaniem wielu użytkowników smartfonów, elementu – diody powiadomień.
U góry znajdziemy standardowe wejście minijack (3,5 mm). Na dolnej krawędzi Alcatel 3X skrywa port USB-C, mikrofon i głośnik stereo. Poprzez przewód OTG, możemy użyć telefonu, jako zewnętrznego urządzenia USB. Obsługa multimediów to mocny punkt testowanego smartfona. Nasz telefon jest w stanie zaoferować dobrą jakość dźwięku niezależnie od tego czy oglądamy film lub słuchamy muzyki.
Na prawej krawędzi znalazł się przycisk uruchamiania i przycisk regulacji głośności. Szkoda tylko, że są one bardzo zagłębione i przez to trudne w obsłudze, gdy założymy silikonowe etui.
Hybrydowy slot na kartę nanoSIM oraz kartę pamięci i dedykowany przycisk Asystenta Google dostępny jest z lewej strony. Warto w tym miejscu wspomnieć, iż slot oferuje opcje: dwie karty nanoSIM bądź jedna karta nanoSIM + karta pamięci o maksymalnej pojemności do 128 GB. Dwa sloty na karty SIM 4G/LTE działają w trybie Dual-SIM Standby – obie karty są w stanie czuwania. Jeżeli ktoś używa, to od uruchamiania aplikacji po korzystanie z wygodnej funkcji Obiektywu Google – osobisty asystent jest gotowy do pomocy w dowolnym miejscu i czasie :).
Dopracowana w każdym szczególne, tylna obudowa została pokryta hartowanym szkłem 2,5D. Wygląda to świetnie, ale estetom będą przeszkadzać ciągle pojawiające się odciski palców. W jej górnym lewym rogu umieszczono potrójny obiektyw aparatu fotograficznego. Zestaw kamerek wspomagany jest przez dwukolorową diodę LED. Szkoda, że umieszczono je na wystającej listwie i nie tworzy z korpusem jednej płaskiej powierzchni. Dlatego, kiedy położycie smartfona tyłem do powierzchni może wam grozić porysowanie chroniącego je szkła. Z aparatem, jednak wiąże się mała niedogodność, bardzo łatwo kamerkę zasłonić ręką przy wykonywaniu zdjęcia, o czym warto pamiętać, gdy chcemy szybko zrobić fotkę. Na tylnym panelu umieszczono też nieco zagłębiony w obudowie, sprawnie działający czytnik linii papilarnych.


