Test Xiaomi Mi Note 10 – nowa era fotografii z układem pięciu aparatów

Podsumowanie

 Xiaomi Mi Note 10, to bardzo ciekawy telefon. Ładny, solidnie wykonany, z dobrym ekranem, solidną baterią i bardzo ciekawym aparatem. Spędziłam z nim calutki miesiąc i przyznam się, że spisał się nieźle pod względem codziennego użytkowania i mobilnej fotografii. Szkoda tylko, że nie otrzymał mocniejszego procesora, modułu telele x5 i lepszego modułu macro. Gdyby te drobne elementy zostały udoskonalone, to w tej cenie mógłby nieźle zaszkodzić konkurencji. I tutaj wyciągam już rękę w kierunku pokazanego świeżutko Mi 10, na który czekam bardzo niecierpliwie 😊

Na plus zasługuje przede wszystkim:

  • Ładny wygląd i bardzo dobre wykonanie klasy premium
  • Szybkie i wydajne działanie Android 9.0 Pie z nakładką MIUI
  • Dobrze działający czytnik linii papilarnych w ekranie oraz rozpoznawanie twarzy,
  • Duży ekran z bardzo małym notchem – Full HD+
  • Duża ilość pamięci wewnętrznej –128 GB / 256 w zależności od wersji
  • Prawdziwy Dual SIM
  • Bardzo pojemna bateria – 5260 mAh
  • Szybkie ładowanie – 30W
  • Wyjście słuchawkowe
  • USB C
  • NFC
  • Niezły zestaw obiektywów (aż 5), które pozwalają chociażby na robienie zdjęć w szerokim kącie, trybie nocnym, macro itp.
  • Matryca 108 Mpx z większą powierzchnią
  • Bardzo dobre zdjęcia z matrycy 108 Mpx – szczególnie przy dobrym oświetleniu
  • Bardzo dobre zdjęcia nocne – szczególnie przy iluminacjach świetlnych – z matrycy 108 Mpx
  • Bardzo dobrej jakości selfie
  • RAW
  • Zoom optyczny 5x, hybrydowy 10x
  • Dwie diody doświetlające
  • Bardzo dobrej jakościowo filmy w 4K (stabilizacja w 4K) i Full HD
  • Funkcja pilota
  • Tryb Ciemny
  • Always on Display
  • Face Unlock
  • Całkiem przyzwoity i głośny dźwięk z głośnika
  • Etui w zestawie

Jeżeli miałabym się do czegoś przyczepić, to na pewno do:

  • Procesor nie jest z flagowej półki – w rankingu AnTuTu wypada dopiero w 4 dziesiątce
  • Brak diody powiadomień
  • Brak dodatkowego slotu na kartę pamięci
  • Obudowa jest śliska
  • Wystające aparaty (na szczęście chowa się gdy założymy plecki)
  • Tryb macro, to raczej ciekawostka – zdjęcia z głównego aparatu wychodzą dużo lepiej
  • Tryb nocny troszeczkę przekłamuje kolory – lepsze zdjęcia nocne wychodzą, gdy użyjemy obiektywu 108 Mpx
  • Zdjęcia w 108 Mpx zajmują bardzo dużo miejsca – ok 20 – 30 MB
  • Dług czas zapisu zdjęcia w 108Mpx
  • Face Unlock , ale bez kamery podczerwieni – nie jest to zatem najbezpieczniejsze rozwiązanie
  • Brak zoomu optycznego
  • Zdjęcia podczas brzydkiej pogody posiadają szumy i nieostrości
  • Brak wodoodporności
  • Brak ładowania indukcyjnego
  • RAW tylko w trybie PRO
  • Ciężki – waga to 208 g.

Diana (Technosenior)

3 komentarze do “Test Xiaomi Mi Note 10 – nowa era fotografii z układem pięciu aparatów

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: