Test Huawei Y6s – usługi Google i wydajność w tanim smartfonie

Huawei Y6s, to  smartfon, który możemy zaliczyć do klasy budżetowej. Jego cena aktualnie to około 600 – 650 zł. W momencie premiery cena wynosiła 749zł.  Y6s  został w całości wykonany z tworzywa sztucznego w kolorze czarnym lub niebieskim z delikatnym połyskiem – coś jak lakier błyszczący na kobiecych paznokciach. Mój testowy egzemplarz był koloru czarnego. I przyznam, że wygląda jak najbardziej OK jak na telefon w tej klasie cenowej. Poza tym niczym szczególnym się nie wyróżnia, ale też nie znalazłam, aby coś było niedopasowane. Dodam jeszcze, że obudowa nie jest odporna na zalania czy zachlapania, co zapewne nikogo nie zdziwi w tej klasie cenowej.

Na pleckach znajdziemy czytnik linii papilarnych i tylko 1 aparat: 13 MP f/1.8 AF z lampą błyskową LED. To już coraz rzadziej spotykana konfiguracja. Konkurencyjne modele oferują już nieco więcej np. w Redmi Note 7, Motorola e6 plus czy najnowszy Oppo A5.

Img 20200228 090024 Technosenior
Huawei Y6S

Co do działania czytnika linii papilarnych, to nie mam większych uwag. Działał wystarczająco szybko i bezproblemowo. Podobnie w przypadku odblokowania telefonu twarzą. Również tutaj odblokowanie działało wystarczająco szybko i dobrze jak na tą klasę telefonu. Oczywiście pojawiały się pojedyncze przypadki, gdy odblokowanie twarzą nie zadziałało z racji słabego światła. Należy też pamiętać, że odblokowanie twarzą nie jest najbezpieczniejszą metodą zabezpieczenia naszego smartfonu.

Wymiary Huawei Y6s, to 73,5 mm x 156,28 mm x 8,0 mm, a waga: ok. 150 g (z baterią). Telefon dobrze leży w dłoni, a wszystkie przyciski i czytnik linii papilarnych leży dokładnie tam, gdzie się go spodziewamy.

Dodam jeszcze, że smartfon posiada diodę powiadomień, która została ukryta na górze pod kratką, tuż nad przednim aparatem. Taka informacja zapewne ucieszy niejednego fana takiego rozwiązania.

Ponad to na obudowie testowanego modelu znajdziemy:

Wyjście mini Jack zapewne ucieszy niejednego przyszłego użytkownika tego smartfonu. Szkoda tylko, że otrzymał on port micro USB, a nie USB C. Chociaż dla części użytkowników, to nadal może być zaleta.

Dodam jeszcze, że muzyka płynąca z głośnika jest jak najbardziej OK, dla tego przedziału cenowego. Na pewno nie ucieszy to melomanów, ale na pewno wystarczy nam do codziennego użytku. Jeśli chodzi o rozmowy, to również tutaj nie mam uwag. Mój rozmówca słyszał mnie wystarczająco dobrze i ja jego. Telefon nie tracił też zasięgu w miejscach, w których nie powinien.

Huawei Y6s otrzymał ekran wykonany w technologii TFT LCD IPS o przekątnej 6,09″, rozdzielczości 1560 x 720 px, proporcjach 19,5×9 i gęstości pikseli 282 PPI. To co pierwsze rzuca się w oczy to dosyć szerokie ramki (Szczególnie dolna, na której umieszczono napis HUAWEI) oraz przedni aparat umieszczony w łezce. Kiedy patrzymy bezpośrednio na ekran, to jest on jak najbardziej wyraźny i czytelny o nasyconych kolorach.  Jego jasność określiłabym na wystarczającą , jednakże gdy wyjdziemy na słońce czy  przechylimy telefon, to jest już nieco gorzej. Jego czytelność trochę spada, ale nie na tyle, żeby mocno przeszkadzało to w użytkowaniu.  Dodam jeszcze, że w ustawieniach telefonu możemy zmienić temperaturę barw czy włączyć funkcję ochrony wzroku, która redukuje niebieskie światło.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej