Test Xiaomi Mi Robot Vacuum Mop – mobilny odkurzacz i mop w jednym

Aby zweryfikować jakość urządzenia wykonałam kilka testów:

  • sprzątanie mieszkania w całości (robot sam zeskanował powierzchnię mieszkania i wykonał pełne czyszczenie)
  • sprzątanie z użyciem mopa
  • sprzątanie wybranej strefy
  • sprzątanie z ustawionego harmonogramu
  • sprzątanie wysokiego dywanu – z włosem
  • sprzątanie niskiego chodnika
  • sprzątanie na kaloryferze podłogowym
  • sprzątanie przez ręczne sterowanie
  • sprzątanie stolika (symulacja krawędzi schodów)
  • sprzątanie do momentu rozładowania baterii – automatyczny powrót do stacji dokującej w celu naładowania baterii
  • awaryjne odesłanie robota do stacji dokującej w trakcie sprzątania

Niestety nie posiadam żadnych asystentów głosowych w domu np. Alexy. Więc nie byłam wstanie zweryfikować sterowania głosowego.

Zacznijmy od tego, że Mi Robot Vacuum Mop został wyposażony aż w 15 specjalnych czujników, które w parze z niewielkim rozmiarem urządzenia mają pozwolić na dotarcie w wszystkich miejsc w domu i co najważniejsze nie spadnie ze schodów. A dzięki algorytmowi (vSLAM), wykonującemu ponad 50 obliczeń na sekundę i pobierającemu informacje z około 30 000 punktów z otoczenia urządzenie szybko zaplanuje najlepszą ścieżkę sprzątania.

Również w rzeczywistości odkurzacz wypada bardzo dobrze. Podczas sprzątania mieszkania urządzenie wykonało bardzo dokładnie mapę całej powierzchni, do której udało mu się dotrzeć. Robot  wybierał najbardziej optymalne ścieżki sprzątania, nie krążył po tych samych miejscach za co plus, ale najbardziej miłym zaskoczeniem okazało się, gdy wjechał na mój dywan z dosyć wysokim włosem czy kaloryfer podłogowy. Owszem przy dywanie troszeczkę pokrążył, aż znalazł miejsce, które pozwoliło mu na wjazd, ale ostatecznie wyczyścił go w całości. Podobnie przy kaloryferze podłogowym zdążyło się, że utknął kołem między żeberkami, ale po lekkim pchnięciu powędrował dalej bez najmniejszego problemu.

Mi Robot Vacuum Mop również wzorowo poradził sobie z krawędziami (zamiast schodów, których nie mam użyłam stolika). Nawet przez chwilę nie pojawiła się obawa, że urządzenie spadnie. Robot dojechał do krawędzi i wędrował dalej.

Bardzo fajną opcją okazało się również ustawienie harmonogramu sprzątania. Robot sam uruchamiał się codziennie o godzinie 9:00 rano i sprzątał mi mieszkanie. Jedyne o czym musiałam pamiętać, to żeby zabrać przeszkody czy otworzyć drzwi do łazienki, aby mógł dotrzeć do wszystkich zakamarków.

Po kilku takich sprzątaniach mapa, którą wykonał odkurzacz sama się zapisała i mogłam ustawić strefy, w które odkurzacz ma nie wjeżdżać czy wirtualne ściany. Dodatkowo z aplikacji mogłam sterować również siłą pracy (a co za tym idzie głośnością) czy definiować strefę, w której ma wykonać jednorazowe czyszczenie. Jedyne co trochę mi przeszkadzało, to to, że strefy, które mogę zdefiniować są prostokątem, a moje mieszkanie jest nieco nietypowych kształtów. Zatem próba ułożenia strefy np. w kuchni powoduje, że część wyjdzie na pokój. Rozwiązaniem jest bawienie się w wirtualne ściany, ale wtedy nie jest to tak szybkie i na jednorazowe sprzątanie nie do końca wygodne.

Mi Robot Vacuum Mop również nieźle wypadł podczas sprzątania z mopem. Co ciekawsze przy wjeździe np. na dywan czy kaloryfer również nie przerywał pracy, a mop nie odpadał. Przynajmniej w moim przypadku. Dodam jednak, że idealnie by było jakby robot nie wjeżdżał na dywan. Nie jest to jakieś mocno uciążliwe i da się z tym żyć, ale należy pamiętać, żeby sprzątanie z wodą wykonywać jednak podczas naszej obecności w domu i najlepiej z wykorzystaniem stref, dzięki którym ograniczymy miejsca, gdzie mamy dywan. Co więcej taki mop nie zastąpi nam w żaden sposób tradycyjnego sprzątania, a jedynie odświeży podłogę z kurzu i delikatnego brudu. Wszystko to sprawia, że tradycyjnego mopa wyciągniemy znacznie rzadziej niż dotychczas, ale jednak nie zlikwidujemy. Dodam jeszcze, że w aplikacji możemy stawić 3 poziomy ustawienia wody: niskie, średnie i wysokie.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej