Podsumowanie
MiTAC już nieraz udowadniał, że wie, jak robić dobre wideorejestratory, które znacznie ułatwią codzienne podróżowanie. Według najnowszego raportu GFK za 2019 rok sprzedano w Polsce ponad 272 tysiące kamer samochodowych. Niemal, co piąty wideorejestrator kupiony w naszym kraju posiadał logo Mio. W 2020 roku Mio planuje ugruntować swoją pozycję czołowego gracza na rynku wideorejestratorów poprzez wprowadzenie na rynek nowych modeli. Mio MiVue C570 to poręczne urządzenie, które ma szansę stać się nieodłącznym elementem wyposażenia samochodów Polsce. Niewątpliwym jego atutem jest wbudowany moduł GPS, dzięki któremu urządzenie zamienia się w „komputer pokładowy” i gromadzi dużo więcej informacji niż tylko obraz z kamery. Dzięki zbieranym podczas każdej podróży metadanym, bezproblemowo powiążemy nasze nagrania z konkretną godziną, a nawet współrzędnymi geograficznymi. Warto dodać, że zapis meta-danych nie musi pojawiać się na nagraniu. To my decydujemy czy film będzie posiadał dodatkowe dane czy nie. Może wydawać, się iż są to dane drugoplanowe, jeśli mamy krystaliczny obraz, jednak wiele przypadków pokazało, że to właśnie one kończyły batalie z ubezpieczycielami lub sądem w sprawie odszkodowań. Moduł GPS to również ostrzeżenia o fotoradarach. Kupując model MiVue C570 otrzymujemy dostęp do ich akutalizowanej bazy punktów kontroli prędkości. MiVue C570 współpracuje z tylnymi kamerami Mio A30 oraz rozwiązaniami typu Smartbox. Czy ok. 500 zł, za tak zaawansowane funkcjonalności zastosowane w testowanym wideorejestratorze, to dobrze skalkulowana oferta, musicie sobie sami odpowiedzieć.
Wasz TECHNOSenior



