Test Motorola moto g 5g plus – moc technologi 5G dla wszystkich

Moto G 5G Plus oczywiście pracuje pod kontrolą czystej edycji systemu Android 10 oraz usługi Google wykorzystujące sztuczną inteligencję. Warto też podkreślić, że zamiast zbędnych, instalowanych fabrycznie aplikacji wystarczą najważniejsze aplikacje systemu Android oraz ulepszenia Moto pod nową nazwą My UX, który obejmuje wszystkie wcześniejsze usprawnienia Moto, a dodatkowo wprowadza szereg nowych, dostosowywanych funkcji.

My UX pozwala użytkownikom przenosić muzykę, filmy i gry na wyższy poziom dzięki niestandardowym i zaawansowanym ustawieniom. Użytkownicy mogą nawet tworzyć własne motywy, wybierając spośród unikalnych fontów, kolorów, kształtów ikon i animacji czujnika odcisków palca, dzięki czemu ich telefon staje się jednym na milion. Dodam jeszcze, że optymalizacja systemu jest poprawna, dzięki czemu telefon działa bardzo płynnie i stabilnie, a ostatnie zabezpieczenia pochodzą z 1czerwca 2020r.

Pozostałe podzespoły jakie znajdziemy w testowanym modelu to:

  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 765 5G
  • Pamięć wewnętrzna: Wbudowane 128 GB | możliwość rozszerzenia do 1 TB za pomocą karty microSD
  • Pamięć (RAM): 6 GB
  • Bateria: 5000 mAh, ładownie 20 W TurboPower

Zatem znajdziemy tutaj bardzo podobną konfigurację jak w Motoroli Edge. I również tutaj AnTuTu pokazało wynik na poziomie ponad 298 tys. punktów. Nie jest to może ścisła czołówka, ale mimo to jest nieźle o czym wspomniałam już wcześniej. Dodam jeszcze, że smartfon potrafi się również nieco nagrzać podczas intensywnego użytkowania czy ładowania baterii.

Motorola Moto G 5G Plus
Motorola Moto G 5G Plus

Motorola Moto G 5G Plus, podobnie jak Motoroli Edge, otrzymał modem wspierający sieć 5G (smartfon łączy się z sieciami sub-6-GHz) przez co rozszerzono też obsługiwane częstotliwości sieci mobilnej. Znajdziemy tutaj obsługę:

  • 5G: 1/3/7/8/28/38/41/77/78
  • 4G: 1/2/3/4/5/7/8/12/17/20/26/28/32/38/39/40/41/42/43/66
  • 3G: 1/2/4/5/8
  • 2G: 2/3/5/8

I powtórzę się już któryś raz, ale fakt jest taki, że sieć 5G w Polsce dopiero raczkuje (pojawiają się pierwsze miasta, w których zostają uruchomione te częstotliwości), ale pamiętajmy, że model ten kierowany jest również na inne rynki, w których można już śmiało korzystać również z takiej infrastruktury. Co więcej fakt, że na rynku pojawiają się kolejne modele obsługujące sieć 5G potwierdza, że zbliżamy się również do tego momentu, kiedy będziemy mogli również korzystać z takich prędkości na szerszą skalę. Dodam jeszcze, że ja przetestowałam wspomniany smartfon na sieci Orange w Warszawie i 5G pojawiło się nawet u mnie na balkonie 😊.

 

Ponad to smartfon wyposażono w:

  • Bluetooth® 5.1
  • NFC: Tak
  • Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac | 2,4 GHz i 5 GHz | hotspot Wi-Fi
  • Usługi lokalizacji: GPS (L1+L5), A-GPS, LTEEP, SUPL, GLONASS, Galileo
  • Czujniki: Akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, czujnik światła otoczenia, centrum czujników, czytnik linii papilarnych, e-kompas

Podczas korzystania z Wi-Fi, Bluetooth, GPS nie zauważyłam żadnych problemów. A przy każdym teście korzystałam z Wi-Fi czy Bluetooth  bardzo intensywnie. Teraz ciężko już korzysta się z jakichkolwiek aplikacji bez podłączenia do sieci. Przez Bluetooth  najczęściej przerzucałam duże ilości plików i zdjęć. Podobnie GPS spokojnie wystarczy nam do obsługi nawigacji podczas pieszych spacerów po mieście czy jazdy samochodem. Dodam jeszcze, że telefon obsługuje NFC, co zapewne ucieszy niejednego potencjalnego użytkownika.

  • : 5000 mAh, ładownie 20 W TurboPower

Motorolę Moto G 5G Plus wyposażono w baterię 5000mAh (TYP), która spokojnie wystarczy na ok. 7 – 8 h pracy na pełnym ekranie czy kilkanaście godzin bardziej intensywnego użytkowania – korzystanie z sieci Wi-Fi, zrobienie kilkanaście zdjęć, przeglądanie Internetu i mediów społecznościowych, kilka rozmów. Raczej ciężko jest ją rozładować w ciągu jednego dnia. Najczęściej ładowałam ją po około 2 – 3 dniach. Przy bardziej oszczędnym użytkowaniu może wytrzymać nam nawet dłużej.

Smartfon wyposażono również w ładowanie 20 W TurboPower™. Nie jest to może demon prędkości ładowania, ale producent tłumaczy się tym, że taka szybkość ma zadbać o to, że bateria będzie służyła nam dłużej niż te, które oferują znacznie szybsze prędkości. Czy tak jest w rzeczywistości? O tym nie przekonamy się po 2 tygodniach testowania. Zostaje obserwować co będzie za 2 lata 😊 Dodam jeszcze, że smartfon nie obsługuje ładowania indukcyjnego.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej