Nikogo już nie zdziwi również możliwość rozmawiania przez zegarek bez potrzeby sięgania po telefon (o ile jest w zasięgu naszego BT w przypadku testowanej wersji). Watch 3 otrzymał również głośnik oraz mikrofon. Możemy zatem odebrać nadchodzącą rozmowę i śmiało zamienić z naszym rozmówcą kilka słów. Głośnik i mikrofon sprawują się całkiem nieźle jak na tak mały sprzęt. No może momentami, gdy jest głośno, to złapie on również nasze otoczenie. Bez problemu możemy również odrzucić połączenie.
Co więcej testowany model posiada, to czego brakowało mi dotychczas w konkurencyjnym modelu – rozbudowane powiadomienia. Nie dość, że możemy podejrzeć powiadomienie, które wyświetliło się na zegarku, zobaczyć w nim nawet zawarte zdjęcia, to do tego możemy odpowiedzieć z interfejsu zegarka i to na kilka sposobów – ikonkami, krótkimi wbudowanymi wiadomościami, rysując kolejne litery, wyklikując je z klawiatury wyświetlonej na ekranie czy wręcz nagrać głosowo, a aplikacja przetworzy je na słowa pisane.
Ilość funkcji wręcz przerosła moje oczekiwania. Owszem pisanie na tak małym ekranie może nie jest za wygodne i raczej maili nie będziemy pisać, ale proste odpowiedzi z możliwością podejrzenia obrazu przyda się i to nie jeden raz. Może nie działa jeszcze we wszystkich aplikacjach jak np. Messenger, ale w przypadku MMS-ów sprawdziło się idealnie. Zatem widać, że jest potencjał i tylko czekać aż zadziałają kolejne aplikacje 😊
W Samsung Watch 3 znajdziemy również szereg wbudowanych i dodatkowo instalowanych aplikacji. Ogrom tych funkcji może trochę przerazić i padnie pytanie po co? To tylko zegarek. Jednak z drugiej strony tak szeroka możliwość personalizacji sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Znajdziemy tutaj chociażby takie podstawowe aplikacje jak pogoda, alarm, kalendarz czy nawet dyktafon po bardziej złożone jak skrzynka mailowa, sterowanie prezentacją przez zegarek czy migawką aparatu (co ciekawe mamy również podgląd na ekranie tego co pokazuje aparat). Jest zatem w czym wybierać 😊


